przedmioty, Wyprawka

Świat dziecka według Mamissima #2

Hej maluszku, co powiesz na nowe smaki? Już czas, byś spróbował czegoś innego, nie tylko mleko. Mam tu wszystko, czego potrzebujesz ty i twój brzuszek. Gotowy? No to zaczynamy.

W drugiej odsłonie cyklu #swiatdzieckazmamissima, organizowanego wspólnie ze sklepem Mamissima, zasiadamy do stołu. Na wspólne gotowanie zaprosiła nas Ula, która szykuje same pyszności dla małego Vincenta i jego starszej siostry Mai. Stałe jedzenie szybko mu posmakowało, a teraz każdego dnia poznaje nowe smaki. Z małą pomocą drużyny wsparcia, dzięki której wszystko przebiega ciekawie i bez zarzutu.

*

3, 2, 1… Zaczynamy!

Z przyjemnością oświadczam, że na dzisiejsze drugie śniadanie, będą świeżutkie owoce i niespodzianka. Idealnie pokrojone, aby małe, dziecięce rączki swobodnie sobie z nimi poradziły. Wyglądają kolorowo i smacznie, no i ten talerz z silikonową matą. Jeden z najsprytniejszych produktów, jakie ostatnio znalazły się na naszym rynku. Nieduża, niezwykle poręczna, idealnie przywiera do stołu, bez obaw o zrzucenie przez początkującego i ciekawskiego malucha. Ale to nie koniec! Podzielona na trzy przegródki, zarówno zachęca do odkrywania kolorów, jak i kategorii jedzenia. Rodzicom zaś ułatwia przygotowywanie wartościowych posiłków w odpowiednich porcjach.

Jest też woda do picia, w świetnym kubeczku. Nie tylko my lubimy takie gadżety. Dzieciaki, równie chętnie, odkrywają cały zestaw do serwowania, jakby to były najciekawsze zabawki świata. Zamiast bidonu skusiłyśmy się więc na ten funkcjonalny kubeczek niewysypek ze słomką, dzięki któremu pierwsze zupki i płatki z mlekiem stają się również fajną zabawą. Nie wspominając o innowacyjnym kształcie widelca, zaprojektowanego z myślą o małej, dziecięcej buźce. Jesteśmy spokojne, wszystko pójdzie dziś zgodnie z planem.

mata do jedzenia EZPZ / kubek niewysypek B.Box / sztućce B.Box

*

Czas na obiad!

W jego przygotowaniu, nieoceniony jest nasz pomocnik Babycook. Jest niczym dodatkowa para rąk, która za nas wszystko ugotuje na parze, zmiksuje w garnku, rozmrozi oraz podgrzeje. Biorąc pod uwagę, że nie wszystkie maluchy dają się z łatwością włożyć w nosidło, to nasza tajna broń w tej przygodzie, jaką jest nauka jedzenia.

No to wkładamy do koszyczka kawałki kalafiora, fenkułu, koperek. Będzie zupa, palce lizać! Najpierw wybieramy przepis, następnie odpowiednie funkcje i nastawiamy. A potem dzieje się magia, która trwa… zaledwie 15 minut! Tyle w zupełności wystarczy, by z niczego powstało coś smacznego. Plus zyskujemy na czasie, a jego nigdy za wiele w naszym zabieganym życiu, prawda?

Jedzonko nakładamy do miseczki Ekoala wykonanej z ekologicznego Bioplastiku. Takie bezpieczne naczynka, to nie tylko najlepsza pierwsza lekcja ekologii dla malucha, ale również super wygodna, łatwa w czyszczeniu i nietłukąca się zastawa dla najmłodszych.

Beaba Babycook / miseczka i kubeczek Ekoala

*

Szybko, szybko!

Następnie coś dla Vincenta. Ochoczo rozgląda się za swoją porcją owoców, ciekawi go nowy smak, jaki wymyśliła dla niego mama. Ula zagląda do zamrażarki, skąd wyjmuje saszetki Fill’n Squeeze, a w nich pyszne przeciery. Ten system, ułatwia przechowywanie jedzenia w domu, pomaga szybko komponować potrawy oraz zapewnia zdrowe przekąski podczas wyjścia na spacer czy innych wyjazdów.

Dzięki zmyślnemu pojemnikowi, szybko napełniamy saszetkę świeżo przygotowanym musem, która trafia prosto do zamrażalnika, albo do torby podróżnej. Ponownie mamy kontrolę nad tym, co dobrego otrzyma nasze dziecko, za co pięknie dziękujemy pomysłodawczyni.

*

Komu w drogę…

Temu czas. Ale bez termosu ta przygoda nie ma sensu . Bo czasem nie mamy nawet gdzie podgrzać miseczki z jedzeniem. W dodatku maluchy potrafią się przyzwyczaić do jednej potrawy, odmawiając spróbowania czegoś nowego, nawet przez wiele tygodni. Termos ratuje taką sytuację wzorowo. Musimy tylko odpowiednio wcześnie podgrzać posiłek, który pozostanie ciepły, aż do kilku godzin. I możemy śmiało ruszać na spacer, do znajomej, w dłuższą trasę. Co kto lubi.

Termos Zoli

*

Spójrz tylko na to!

Dzieciom, które szybko stają się mobilne, czasem ciężko stworzyć idealne warunki do karmienia. Potrzebują nowych bodźców, albo nie chcą tracić ani chwili z poznawania swojego otoczenia. Sprytna łyżeczka, z miękkim pojemnikiem, to rozwiązanie na miarę idealnej pani domu. Wystarczy delikatnie nacisnąć, by odpowiednia porcja posiłku w mig znalazła się na łyżeczce, a stamtąd już prosta droga do małego brzuszka. Mała, zmieści się w każdej kobiecej torbie. Uratuje też niejedno ubranko przed zabrudzeniami.

Łyżeczka z zasobnikiem Boon

*

Zawsze przy sobie

Znamy też maluchy, które wprost przepadają za jedzeniem. Najchętniej każdą wolną chwilę spędzałyby na próbowaniu nowych smaków. Lubią mieć coś dobrego zawsze przy sobie. Z myślą o nich, ale także i dzieciach, które chcą coś przekąsić poza obszarem stołu, powstały przenośnie kubki oraz pojemniki na małe co nieco. Te pierwsze, dzięki dwóm przepływom, ułatwiają dozowanie odpowiedniej ilości napoju. Wszystko zależy, na jakim etapie sprawności jest nasze dziecko. A gdy chcemy trenować naukę picia ze standardowego kubka, zdejmujemy wierzchnią pokrywkę i gotowe!

Wróćmy jednak do jedzenia. Kawałki owoców, małe borówki, chrupki kukurydziane… Zamiast nosić owinięte folią, albo na talerzyku, z którego często lądują na ziemi, umieszczamy je w zabawnym, przenośnym pojemniku. Vincent raczkuje ze swoją sową, wierną towarzyszką codziennych zabaw. Gdy zabraknie siły, poczęstuje się samymi pysznościami, jakie akurat znajdują w środku. Małe, zwinne rączki swobodnie wędrują gdzie trzeba, wyjmując za każdym razem nową nagrodę. Takie proste!

Kubek niewysypek Skip Hop / Kubek treningowy Skip Hop

Po więcej inspiracji, w temacie pierwszej kulinarnej przygody dziecka, zajrzyjcie do naszej selekcji. Pochwalcie się też waszymi patentami na sprawną naukę oraz bestsellerowe przepisy!

zdjęcia: Kasia Rękawek

 

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama