kolekcje, Moda

Stay Wild, stay child

Szaleni rodzicie, którzy postanowili znowu stać się dziećmi, chociaż na chwilę i dzikie dzieciaki, którym oferuje się po prostu wolność, wygodę i odkrywanie świata w bezpiecznym towarzystwie najbliższych. Tak pokrótce można opisać młodą polską markę Stay Wild, która dzika jest w sercu, a w obyciu całkiem delikatna. Zresztą sami zobaczcie.

„Being normal is boooring…” twierdzą założyciele Stay Wild i pokazują w każdej kolejnej kampanii sporo luzu i zabawy. Nie inaczej jest tym razem. Przenosimy się z nimi do szalonego studia tatuażu i salonu fryzjerskiego, w którym wytatuowani od stóp do głów fani desek pomogą się wystylizować i wyszaleć dzieciakom.

Siwa broda nie oznacza braku polotu, wręcz przeciwnie! Z takim wsparciem dzieciaki mogą liczyć tylko na dobrą stylówkę w pakiecie. – Stay Wild zrodziło się z miłości do dwójki słodkich dzikusów, z braku rozsądku i z tęsknoty za dzieciństwem – opowiadają założyciele marki.

– To marka dla dzieci przemierzających z błyskiem w oku miejską dżunglę, znających smak poziomek, marzących o domku na drzewie. Nasze ubrania są uszyte z materiałów wysokiej jakości, są miłe dla skóry dziecka i przyjazne środowisku – dodają.

Wbrew nazwie ubrania marki nie są szalone! Szalone są dzieciaki, które je noszą. W letniej kolekcji dominuje sprany, miękki i delikatny jeans w dwóch odsłonach: rozbielonego niebieskiego i granatu. Wygodne szorty i długie zwiewne boho spódnice w minimalistycznym stylu.

Jest bardzo prosto i wygodnie, a na koszulkach pojawiają się subtelne nadruki. My oczami wyobraźni widzimy dzieciaki na plaży na Helu czekające na wiatr, by wskoczyć na deski.

 

Leave a comment 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama