przedmioty, Wyprawka

Spacerownik z tublu

Mówi się, że Kraków żyje innym tempem, własnym, niespiesznym. Żeby to poczuć, trzeba wyjść ze skóry weekendowego turysty. Albo udać się na spacer ze znajomym, który zna to miasto od podszewki!

Chcemy sprawdzić czy takie prozaiczne zajęcie każdej mamy, jak spacer z wózkiem nabiera tu innego wymiaru. Czy toczy się w rytmie mijanych kawiarni na Kazimierzu, czy zwalnia tempo, gdy mijamy usiane krokusami Bulwary Wiślane? Coś w tym jest, chodźcie z nami na spacerownik z tublu po tym magicznym mieście.

Na spacer zabiera nas Marcelina, mama 2,5-letniego Tymka i 4-miesięcznego Teo. Jak sama o sobie mówi, jeszcze szuka swojego miejsca na Ziemi. Na tę chwilę całym światem rządzą jej chłopaki i to im poświęca 100% uwagi.

 

Marcelina nie pochodzi z Krakowa, ale uwielbia to miasto od dziecka. Spędziła w nim pięć studenckich lat, poznając miasto wzdłuż i wszerz. Jak sama mówi, w ciągu tych kilku lat przeprowadzała się pięć razy, a rower zawsze był jej ulubionym środkiem lokomocji. Tu też poznała swojego chłopaka.

Gdzie dziś mieszkacie?

Oboje uwielbiamy Kraków, jednak będąc w ciąży z Tymkiem, postanowiliśmy uciec od zgiełku miasta. Zamieszkaliśmy w Mszanie Dolnej, niewielkiej miejscowości oddalonej od Krakowa ok. 45 minut jazdy samochodem. Wyremontowaliśmy stare mieszkanie w dwurodzinnym domu z ogrodem i z widokiem na góry. I tak sobie myślę, że ten ogródek i czyste powietrze bez smogu to chyba najlepsze co mogliśmy podarować tym naszym dzieciakom. Za to Kraków wygrywa z naszą małą Mszaną pod względami kulturowymi, liczbą restauracji, pubów, galerii. Już nie mogę się doczekać jak chłopaki podrosną na tyle, żeby zabrać ich do kina!

Bulwary Wiślane przed nami, spacerujemy ciesząc oczy widokiem. Jest czym! Obrażone na majowe kaprysy pogody, nie możemy dziś narzekać, bo wyszło słońce, a przed nami ścieli się fioletowy dywan z krokusów. 

Dokąd dziś pójdziemy?

Uwielbiam zaczynać spacery właśnie na Bulwarach Wiślanych, bo kilka kroków dzieli nas od Starego Miasta, Kazimierza lub Podgórza. Tym razem udaję się w stronę mojego kochanego Kazimierza. Spacer wzdłuż Wisły, przyjemny ciepły wiatr i do tego kwitnące krokusy – wiosna pełną parą!

Spacery to rzecz stała w grafiku młodej mamy. Lubisz je czy to raczej obowiązek?

Spacery to dla nas zdecydowanie przyjemność. To chwila relaksu dla mnie i Teo, który potrafi spać tylko w wózku oraz czas szaleństwa dla Tymka, który z kolei szaleje na swoim rowerku lub na placu zabaw.

Ulubione trasy?

Gdy zapowiada się ładny dzień, a starszak jest w przedszkolu, umawiam się z przyjaciółką na pogaduchy lub z bratem na kawę, pakuję wózek do auta i ruszam do Krakowa. W Krakowie mam wiele ulubionych tras, ale do tych najlepszych na pewno zaliczę Bulwary Wiślane, Kazimierz i Planty. Jestem typem marzyciela-odkrywcy, lubię chodzić bez celu, gapić się na kamienice i wchodzić do kawiarni, w których jeszcze nie byłam. Dlatego moja spacerowa trasa w Krakowie zawsze jest inna. Na szczęście Teo uwielbia spacery, potrafi przespać 3-4 godziny w wózku, czasem otwiera jedno oko, żeby sprawdzić czy dalej maszerujemy.

No to maszerujemy, Teo wtulony w przyjaciela Osiołka Ragtales i koc Poofi słodko śpi. Przez pieszo-rowerową Kładkę Ojca Bernatka wchodzimy na ulicę Mostową.

Lądujemy w  księgarnio-kawiarni Lokator. Nie da się wyjść stąd z pustymi rękami. Tym razem padło na książki dla chłopców. Teo jednak idealnie wyczuł moment karmienia, więc robimy sobie przerwę, a następnie ruszamy dalej.

Wróćmy do spacerów. Wasze spacerowe hity?

Moim spacerowym hitem jest organizer do wózka, który pomieści najpotrzebniejsze rzeczy: portfel, kawę na wynos i białe Michałki od których jestem uzależniona!

Spacery dla Teo to jego jedyna drzemka w ciągu dnia, więc zawsze biorę ze sobą otulacz i kocyk, a ten od Poofi jest moim ulubionym. Dzianinowy, wykonany z bawełny organicznej, miękki w dotyku, a do tego w moim ulubionym czarnym kolorze. 

Lubię mieć przy sobie torbę dla mam Lassig. Jest bardzo pakowna, a duża liczba przegródek i kieszonek pozwala mi na schowanie wszystkich akcesoriów malucha, bez konieczności szperania i grzebania pół dnia, żeby znaleźć klucze czy pomadkę. Wszystko na swoim miejscu.

Szczególnych patentów na spacery z Teosiem jeszcze nie potrzebuję, wystarczy wózek, milutki kocyk i długa trasa przed nami. Jednak jeżeli dołącza do nas Tymek, bezcelowe szwendanie raczej nie wchodzi w grę, ha ha.

Idąc wzdłuż Placu Wolnica docieramy do ulicy Józefa, skąd dostajemy się na jedyne takie zachowane podwórko na krakowskim Kazimierzu. Jest wąskie i klimatyczne – spodoba się miłośnikom podróży tematycznych, ponieważ to tutaj nakręcono wiele ujęć filmowych, m.in do „Listy Schindlera”. W lecie prosperuje tu jeden z ładniejszych ogródków krakowskiego Kazimierza.

Hej, ale nam się superprzewodnik znalazł! A bez czego nie ruszasz się na spacery?

Na krótki spacer wiele nie potrzebujemy, wystarczy kocyk, gryzak-grzechotka w wypadku gorszego humoru i coś słodkiego dla mnie. Jeżeli wybieramy się na dłuższą wycieczkę, w torbie zawsze mam pieluchy, chusteczki, body na zmianę i podręczny przewijak (super sprawdza się ten dołączony do torby Lassig). Zawsze wrzucam też poręczną zabawkę dla Teo, który właśnie ćwiczy chwytanie (osiołek Ragtales idealnie pasuje do małych rączek).

Czujesz się tu jak ryba w wodzie!

Tak, Kazimierz kocham za to, że zawsze odkrywam jakieś nowe miejsca, albo sklepy których nigdy wcześniej nie widziałam. Jest świetną odskocznią od Starego Miasta i panuje tu niepowtarzalny klimat.

A dokąd teraz?

Zataczamy kółko z powrotem do Kładki Bernatka i spacerujemy wzdłuż Wisły, aż docieramy do klubokawiarni Forum Przestrzenie.

Ogródek nad brzegiem Wisły, leżaczki, prawdziwy relaks. Forum jest przyjazne dzieciom (jest przewijak i krzesełka do karmienia), można wejść tu z czworonogiem, który zawsze dostanie miskę z wodą, a do tego przepyszne co miesiąc zmieniające się menu i aromatyczna kawa sprawiają, że nie chcę się stąd wychodzić. Śmiejemy się też, że jadąc do Krakowa nie musimy się z nikim specjalnie umawiać, bo i tak trafimy na kogoś znajomego w Forum.

Bardzo nam się ten krakowski spacer podoba, zwłaszcza, że mały towarzysz śpi i śpi, cisza, spokój, a my chodzimy i gadamy. Tak, coś tu jest na rzeczy – czas tu zwalnia, a może po prostu my nie wyciągamy telefonów i nie zerkamy na zegarki?

Wracamy na ziemię! I szykujemy się do spacerów, może wybierzecie coś z naszej listy poniżej?

A teraz… odpalamy tort! Tublu.pl świętuje 7 lat! Wpadajcie, czeka na was rabat 7% oraz do niedzieli wysyłka gratis na hasło: SPACER!

zdjęcia: Joanna / migavki

rozmawiała: Kasia Karaim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama