książka, Kultura

Szlakiem warszawskich legend

Do dziś lubię patrzeć na Warszawę przez pryzmat książek. Któż nie słyszał o spacerach po Warszawie śladami „Lalki” Prusa. A co z dziećmi? Na myśl przychodzą legendy warszawskie.
Nawet udało nam się wybrać w tym roku na taki spacer po Starym i Nowym Mieście z warszawskim przewodnikiem, szlakiem najbardziej popularnych legend.

dsc_0028a

We wrześniu ruszyłyśmy na kolejny spacer, tym razem bez przewodnika, ale za to z książką. Muzeum Warszawy wydało właśnie grube tomisko zatytułowane „Legendy warszawskie. Antologia”.

W książce znalazło się 61 tekstów, niektóre legendy mają po kilka wersji. Anna Marta Zdanowska z Działu Edukacji Muzeum Warszawy, która dokonała wyboru tekstów, zwraca uwagę, że legendy były pierwotnie adresowane do dorosłych.

Ale nie obawiajmy się, znajdziemy w książce teksty dla dzieci – większość legend zostało oznaczona jako odpowiednia dla młodszych czytelników. Szata graficzna i barwne ilustracje sprawiają, że książka powinna spodobać się dzieciom. Ich autorem jest Wojciech Pawliński. Jego autorstwa jest też opracowanie graficzne książki dla dzieci z 2015 r. „Król, muzy i pomarańcze” Aleksandry Pawlińskiej, którą zawdzięczamy Muzeum Łazienki Królewskie i Wydawnictwu Dwie Siostry.

dsc_1030

dsc_0011

Większość legend dotyczy obszaru Starego i Nowego Miasta. Są też takie, które poprowadzą daleko na północ w rejon Marymontu i na południe do Łazienek oraz Wilanowa. My nasz spacer zaczęłyśmy od pięknej legendy „O jeleniu złotorogim i królewskim zdroju”, przy ul. Zakroczymskiej. Jest to doskonała okazja, żeby uświadomić dzieciom, że w czasach książąt piastowskich rezydujących w Jazdowie, czyli przed założeniem Warszawy, w naszej okolicy królowały lasy, poprzecinane licznymi strumieniami i rzekami.

dsc_0037

dsc_0064

Obowiązkowym punktem na naszej trasie było Krzywe Koło. Tu mieszkał Bazyliszek – „niby kogut, niby wąż. Głowę miał kogucią z ogromnym purpurowym grzebieniem w kształcie korony, szyję długą i cienką, wężową, kadłub pękaty, nastroszonymi czarnymi pióry pokryty, i nogi kosmate, wysokie, zakończone łapami o ostrych olbrzymich pazurach”.

Z Krzywego Koła wyszłyśmy na Rynek Starego Miasta. To tu właśnie dobiega końca remont siedziby Muzeum Warszawy, wcześniej Muzeum Historycznego m. st. Warszawy, które przygotowało tę polecaną przez nas książkę.

dsc_0152

dsc_0146

Na Rynku odwiedziłyśmy jedną z warszawskich Syrenek. Nieopodal na Nowym Mieście znajduje się Park Fontann, miejsce niezwykle atrakcyjne dla dzieci, zwłaszcza w upalne dni. U podnóża pomnika Syrenki na Rynku również szemrze woda. O Syrenie, podobnie jak o Bazyliszku, można opowiadać na wiele sposobów.

Z przytoczonych w książce historii wspomnimy tę, w której Syrena za swą przyjaciółką rybą dopłynęła do Helu, gdzie morskie bałwany porwały rybę. Tam też od Bałtyku otrzymała miecz i tarczę, by mogła strzec miasta, które miało wyrosnąć w jej rodzinnych stronach.

dsc_0089

Blisko Rynku jest ul. Kanonia, a na niej stoi pęknięty dzwon. „Legenda o popękanym dzwonie na Kanonii” przypomina, że w tym miejscu był niegdyś cmentarz i wspomina o losach kilku pochowanych na nim osób. Ludwisarz, który wcześniej odlał posąg króla Zygmunta, otrzymał zamówienie na dzwon dla kościoła w Jarosławiu. Jego czeladnik, który marzył o córce mistrza, nie tylko doprowadził do zniszczenia dzwonu, ale też przyczynił się do tragedii kilku osób. A dzwon, choć pęknięty nie wydaje dźwięków, pomaga spełniać pragnienia.

dsc_0160

Ulice Świętojańską i Piwną łączy niewielka uliczka Zapiecek. Chwilami smutna, chwilami zabawna, ze szczęśliwym zakończeniem „Legenda o Zapiecku” może spodobać się małym spacerowiczom. W czasach, w których żył bohater tej opowieści Kazik, oddany na naukę do majstra budowlanego, na Zapiecku handlowano miedzy innymi gołębiami. We wrześniową niedzielę na zatłoczonym Zapiecku dla gołębi nie było miejsca. Gołębie sfotografowałyśmy nad drzwiami wejściowymi do jednego z domów przy ul. Piwnej – ale to już zupełnie inna historia z czasów odbudowy Starego Miasta.

dsc_0162

dsc_0174

Na Placu Zamkowym stoi od blisko czterech wieków Kolumna Zygmunta. W tym miejscu polecamy legendę „Szabla króla Zygmunta”. Żeby lepiej przyjrzeć się postaci króla, wspięłyśmy się po ok. 150 schodkach na taras widokowy dzwonnicy kościoła św. Anny. Podziwiałyśmy stamtąd piękną panoramę Starówki, by po chwili ruszyć dalej na południe.

dsc_0220a

W dół od hotelu Bristol, na wiadukcie na ul. Karowej, odwiedziłyśmy rzeźbę pięknej młodej Syreny. Przypomniała się nam w tym miejscu inna historia (Legenda o warszawskiej syrence – fragment) o dwóch siostrach Syrenkach, z których jedna popłynęła do Kopenhagi, a druga Wisłą do Warszawy. Kartkując w tym miejscu strony książki zwróciłyśmy uwagę na ilustrację ze statkiem. Towarzyszy ona „Przedziwnej opowieści o Warsie i Sawie”, której bohaterem jest król Kazimierz.

dsc_0229a

dsc_0227

Ostatnim punktem na naszej trasie była Tamka, a przy niej księżniczka zaklęta w Złotą Kaczkę, mieszkająca w piwnicach pod tarasem Zamku Ostrogskich. Ta legenda miała zawsze liczne grono wielbicieli. W omawianej przez nas książce zamieszczono sześć wersji legendy, niektóre z nich spisane przez bardzo znanych autorów.

Na tę wspaniałą antologię składają się teksty dwudziestu autorów tworzących w okresie od XIX wieku do naszych czasów. Przygotowanie i opracowanie antologii jest efektem pracy ogromnej grupy osób, których nie sposób tu wymienić. Książce towarzyszy „Mapa legend warszawskich”, którą można nabyć niezależnie od książki.

dsc_0198

dsc_0207

Zachęcamy do wybierania własnych tras spacerów szlakiem legend warszawskich, według swoich upodobań i zainteresowań.

Tutaj znajdziecie książkę i mapę.

tekst: Anna Kontkiewicz, Babcią Być
zdjęcia: Kasia Kontkiewicz, Mamy Okiem

 

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama