do oglądania, Sztuka

Some girls are bigger than others

Są dziewczynki, na które patrzę z zadartą głową, choć sięgają mi do pasa. I z zachwytem, choć one wcale o to nie zabiegają. Superdziewczynki! To o nich i o filmach, w których występują, będę tu opowiadać.

Z wyborem, jak zwykle, trochę miałam pod górkę, bo – co chwalebne, filmów o rezolutnych dziewczynkach jest cała masa. Raz już takie zestawienie o nie-księżniczkach, inspirowane filmem „Sonia” poczyniłam. Tym razem przyczynkiem do filmowego podsumowania jest serial „Basia”, który w weekend miał kinową premierę. Będzie zatem mowa o osóbkach charyzmatycznych, nieustannie główkujących, pytalskich i dzielnych, ale też czasem słabych i zrezygnowanych, zaliczających wpadki i gorsze dni. Siedem filmów, siedem bohaterek i tyleż spojrzeń na dziewczyńskie postawy, charaktery i momenty. Polecam je waszej uwadze.

*

„Basia”, 2018 / wiek: od 4 lat

Basia to taki rodzaj bohaterki, o której chce się wiedzieć dużo i zdobywać tę wiedzę różnymi kanałami. Fajnie o niej czytać, fajnie czytać z nią wywiad, super też iść do kina na film o jej przygodach. Najlepiej, kiedy te wszystkie drogi się zazębiają i tak właśnie jest w tym przypadku – książki pisane przez Zosię Stanecką i ilustrowane przez Mariankę Oklejak wziął na warsztat Marcin Wasilewski, reżyser z gdańskiego studia animacji Grupa Smacznego. Ze świetnym skutkiem, bo w wyniku przyjacielskiej współpracy między tymi trzema uprzejmymi i twórczymi osobami powstał 5-odcinkowy serial o przygodach dziewczynki z głową w chmurach i w bluzce w paski. Marsz do kina.

Wszelkie nowiny w sprawie serialu „Basia”, w tym informacje o pokazach, spotkaniach z twórcami i konkursach na wejściówki znajdziecie na Facebooku.

 

*

„Pippi Långstrump”, 1969 / wiek: od 7 lat

To jest dziewczynka, której wszystko wolno. A dlaczego? Bo sama ustanawia zasady. I tak: wolno jej nie chodzić do szkoły, spać z gołymi stopami i kołdrą na głowie, szorować podłogę przymocowanymi do stóp szczotkami, rozbijać jajka na czubku głowy i wreszcie – mieszkać w kolorowym starym domu bez dorosłych. Za towarzystwo robią małpka, koń oraz wpadające do niej w odwiedziny rodzeństwo: Annika i Tommy. Ale na pewno znacie tę historię, bo jest stara jak świat, a wciąż nurtująca i wizjonerska. Nasza redakcyjna role model.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„The Breadwinner”, 2007 / wiek: od 11 lat

W Kabulu u władzy są Talibowie. Pod ich okrutnymi rządami kobieta nie może wyjść sama z domu, co oznacza, że bez mężczyzny nie jest w stanie pracować czy pójść po zakupy. Pewnego dnia tato 11-letniej Parwany i jedyny żywiciel rodziny zostaje aresztowany i to jest dramat. Rezolutna dziewczynka ma jednak w sobie tyle siły i wiary w dobro, a tę wiarę zakorzenił w niej tata i jego opowieści, że decyduje się ściąć włosy i przebrać za chłopca. Wszystko po to, żeby wesprzeć rodzinę i uratować ojca.

Animacja jest adaptacją książki Deborah Ellis, a za jej produkcję zabrali się twórcy takich hitów jak „Sekrety morza” czy „Sekret księgi z Kells”. Film został uhonorowany nagrodą Annie i był nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy długometrażowy film animowany. Całkowicie zasłużenie. Przekonajcie się sami.

*

„Ponyo”, 2008 / wiek: od 5 lat

Zanim stała się dziewczynką, była rybką i trochę kaczką. Stopniowo zyskiwała ludzką postać, zachwycona wszystkim, co dokoła widziała lub smakowała, choćby szynką, parującą zupą czy mlekiem z miodem. Butna rybka, która nie chciała podporządkować się narzuconemu jej z góry losowi, postanowiła nawiać z zatoki i spróbować życia na lądzie w towarzystwie chłopca o imieniu Sosuke i jego pracującej w domu starców mamy. To za rozmowy ze staruszkami i odczarowanie ich z wszelkich dolegliwości najbardziej lubię tę animację Hayao Miyazakiego. Starsze panie, dzięki drzemiącej w Ponyo mocy, mogą wreszcie porzucić wózki inwalidzkie i kule, i jak małe dziewczynki radować się z biegania po pagórkach i pluskania w wodzie. To jest film o tym, że wszystkie dziewczyny – niezależnie od wieku – pragną wolności. A jak ją dostają, z miejsca zamieniają się w słoneczka. Warto zainwestować.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

„W głowie się nie mieści”, 2015 / wiek: od 6 lat

Uwielbiam ten film. Serio, mówi mi więcej o dziecięcych emocjach niźli niejeden osławiony poradnik. Wiadomo, że sytuacje przedstawione w filmie „W głowie się nie mieści” i sam sposób interpretowania emocji to tylko punkt wyjścia do głębszego zaangażowania w rodzinne relacje, ale scenariusz naprawdę zadziwiająco wiele tłumaczy. Pozwala się zdystansować do problemu w komunikacji z dzieckiem czy nawet partnerem (koniecznie zwróćcie uwagę na scenę z jedzeniem chińszczyzny – jest na początku zwiastunu) i zobaczyć go w innym świetle. Wszystko tutaj koncentruje się wokół emocjonalnego młynka, który kręci się nieustannie w nastoletnich trzewiach Riley. Dziewczynka musiała zostawić swoją drużynę hokejową i kumpli od serca w Minnesocie, by wraz z rodzicami przeprowadzić się do San Francisco – miasta, w którym nie ma normalnej pizzy. Miasta, w którym są same brzydkie, bliźniaczo podobne do siebie domy. Miasta, w którym nie ma zimy. Miasta, w którym tato nie rozstaje się z telefonem. Wszystko źle. Riley przeżywa wzloty i upadki – więcej tych drugich, złości się, podejmuje nieprzemyślane decyzje, czuje się samotna i niezrozumiana. Sterowana przez Gniew, Odrazę i Strach, a pozbawiona Radości i Smutku, zrozumie, że wszystkie uczucia grają niepoślednie role w jej życiu i nie można ich zastąpić innymi. I że wszystkie mosty i wyspy można odbudować. Krzepiące!

*

„Merida waleczna”, 2012 / wiek: od 8 lat

Niełatwe jest życie księżniczki. Zwłaszcza nietypowej, takiej jak Merida. Jej nie w głowie etykieta czy wkuwanie zasad savoir-vivre’u, a małżeństwo z kimś, kogo mieliby wybrać jej rodzice zupełnie nie wchodzi w grę. Co to, to nie. Merida to by najchętniej chwyciła za łuk i pognała na oklep do lasu. Ale mama i tato mają wobec niej pewne oczekiwania, są w tym temacie zdeterminowani, więc konfrontacja jest nieunikniona, a porozumienie prawie nierealne. Ognistowłose dziewczę narobi familii kłopotów i przykrości, które potem trzeba będzie poodkręcać i załagodzić. Ale nigdy kosztem wolności i decydowania o sobie. Brawo, Merida!

*

„Księżniczka w oślej skórze”, 1970 / wiek: od 11 lat

Czym ta kruchutka panna w pantofelkach sobie zasłużyła na obecność wśród twardo stąpających po ziemi dziewczynek w przydeptanych trampkach? Tym, że robi po swojemu. Ucieka z domu, gdy świat wali się na głowę i blisko jest katastrofa, najmuje się do pracy w gospodarstwie, porzucając przy tym swój olśniewający księżniczkowy look na rzecz płaszcza z oślej skóry. I do tego wszystkiego zamieszkuje samotnie w chatce w środku lasu. W tej chatce ma łóżko, kufer z pamiątkami (w tym sukienki w kolorze pogody, słońca i księżyca) i piec, w którym upiecze ciasto miłości dla obłożnie chorego księcia. Ograny motyw, ale przyznacie, że reżyser Jacques Demy zrobił wiele, by uczynić ten obraz niepowtarzalnym. Cudeńko!

*

Tekst: Dominika Janik

 

 

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama