KONKURS! Sleepee dba o dziecięcy sen

polska marka

Szukając wyprawkowych produktów do spania, koniecznie przyjrzyjcie się propozycjom od Sleepee. Otulacze, śpiworki, kołderki, kocyki, gniazda, prześcieradła i miękkie czapeczki, oto czego potrzebujecie.

Sen naszych dzieci, nierzadko spędza nam sen z powiek. Brzmi to może niezbyt dobrze, ale jest prawdą, na dodatek szalenie dla nas niewygodną. Najpierw usypianie, potem, przykrywanie rozkopanych wiercipięt, albo niekończące się otulanie, by małe sowy zechciały poczuć się senne nieco dłużej niż na trzy kwadranse. Produkty, które wybierzemy do sypialni dzieci, mają więc trudne zadanie i nie dajemy się skusić każdej propozycji. Twórczynie marki Sleepee, postanowiły sprofilować swoją ofertę i skupiły się na produktach, które ułatwiają i umilają długi odpoczynek najmłodszym, a co za tym idzie i wam. Zobaczcie, co możecie znaleźć w ich ofercie.

Gniazdko niemowlęce, czule nazywane kokonem, to rozwiązanie dla najmłodszych dzieci, które lubią czuć miękkie objęcia z każdej strony. Delikatne bawełniane brzegi sprawiają, że noworodek czy niemowlę czują się bezpiecznie. Możecie wykorzystywać je w dowolnymi miejscu: w łóżeczku, wózku, kołysce czy na kanapie. Jest też bardzo dobrym rozwiązaniem, kiedy dziecko śpi w waszym łóżku. Zapewni maluchowi bezpieczeństwo, a wam spokój, że nie wturlacie się na dziecko, kiedy tylko uda wam się na chwilę zasnąć.

Gniazdko jest wykonane z najlepszej jakości polskiej bawełny, a widniejące na nim wzory zaprojektowano specjalnie dla marki Sleepee. Gniazdko jest wypełnione antyalergiczną gąbką i jako jedyne na rynku ma wyjmowany materac, co umożliwi wam postawienie go bezpośrednio na podłodze, na przykład w łazience, kiedy będziecie brać prysznic. Naszą uwagę zwrócił fakt, że szyte jest ręcznie. Mocny wyprawkowy zawodnik, świetny prezent na Baby Shower.

Ze śpiworkiem Grow Up nie będziecie chcieli się rozstawać, zresztą wcale nie musicie się tym martwić, bo on naprawdę rośnie z dzieckiem i wystarczy wam na pierwsze dwa lata. Dzięki napom możecie regulować nie tylko długość śpiworka, ale również szerokość pod pachami. Grow Up jest wykonany z miękkiej, oddychającej bawełny, zapewniającej odpowiednią temperaturę, a unikając przegrzania lub wychłodzenia, zwiększacie szansę na długi, komfortowy sen. Śpiworek nie krępuje ruchów, a dzięki dwustronnemu suwakowi, możecie zmienić pieluszkę, bez potrzeby wyjmowania dziecka. Za to podczas karmienia wyjmiecie małego śpiocha bez potrzeby wybudzania go – wszystko dzięki napom na ramionach. Śpiworek to wygodne rozwiązanie dla dzieci i optymalne dla rodziców, martwiących się o to, że dziecko odkrywa się w nocy. Zakładanie go staje się czytelnym sygnałem dla dziecka, że właśnie zbliża się pora spania.

Komplet dwustronnej pościeli Dream z miękkim, niepowodującym alergii, odprowadzającym wilgoć i zapewniającym odpowiednią temperaturę wypełnianiem spodoba się rodzicom i dzieciom. Bezpieczne dla skóry i ładne nadruki na kołderce i poduszce to tylko część sukcesu. Prawdziwa tajemnica tkwi w tasiemkach, przyszytych w rogach kołderki i w połowie długości, które można przywiązać do szczebelków łóżeczka. Dzięki nim nie ma ryzyka odkrycia, które często zaburza komfort snu dziecka albo rodzica. Jeśli przestaniecie korzystać z tego superpatentu, możecie zawiązać kokardki, przez co pościel zyska elegancki charakter. Poszwy są na stałe zszyte z wypełnieniem, całość jest bardzo lekka, miękka i bezpieczna, a do tego bezproblemowa w praniu.

Otulacze First Step i Second Step to propozycje dla dzieci w przedziałach: od 3 kg do 6 kg i od 6,5 kg do 9 kg. Dobrze dobrany otulacz odzwierciedla warunki, które dziecko znało w brzuchu mamy. Ciasno i przytulnie owinięte uspokaja się, czuje się bezpieczne, dzięki czemu może uporządkować sobie cykl snu. Otulacze wyróżniają się większą domieszką elastanu, przez co dziecko ma możliwość swobodnego ruchu, pozostając przyjemnie otulonym. Wewnętrzna strona jest miękka i ładnie wykończona. Korzystanie z otulaczy w znaczny sposób łagodzi objawy kolki, eliminuje niepokój wywołany odruchem moro, wyklucza podrapanie się malucha i – co w kwestii snu kluczowe – szybko i skutecznie wycisza.

Nie czujcie się zaniepokojeni, w ofercie Sleepee nie mogło zabraknąć kocyków. Bambusowe są bardzo miękkie i co ważne – oddychające. Certyfikowana przędza bambusowa – co istotne dla delikatnej skóry malucha – pochłania wilgoć i utrzymuje ją z daleka od skóry. Kocyki są w 4 kolorach, a dzięki sporemu rozmiarowi – 80 x 100 cm posłużą na dłużej.

Druga kocykowa propozycja to beżowe, szare i fioletowe kocyki First Touch. Wyjątkowo miękkie, mają kapturki, pozwalające na przyjemne otulenie – można je stosować zamiast rożka. Mięsiste, grubsze, lepiej posłużą w chłodne dni. Motyw gwiazdek spodoba się wam i waszym maluchom.

Istotnym elementem oferty są wysokiej jakości prześcieradełka do łóżeczek i gondoli. Autorskie nadruki wykonano bezpiecznymi farbkami, a miękka dzianinowa bawełna będzie bardzo przyjemna w kontakcie z delikatną skórą. Przyszyte gumki ułatwią naciągnięcie prześcieradła i utrzymanie go na miejscu. Małe, a niezbędne.

W roli wisienki na torcie: czapeczki krasnale. Miękkie, wygodne i zapakowane w ładne pudełeczka, będą uroczym prezentem. Do wyboru sześć melanżowych kolorów: dwa odcienie szarości, mięta, róż, beż i fiolet.

Pełną ofertę marki Sleepee znajdziecie tutaj.

 

Rozwiązanie konkursu

Dziękujemy wszystkim za udział w zabawie, poniżej komentarz, który nas ujął. Gratulujemy nagrody i  prosimy o kontakt na adres: paulina.filipowicz@ladnebebe.pl

Tymek 

Najwięcej radości sprawiłby nam ten kocyk
http://www.sleepee.pl/pl/p/Bambusowy-Kocyk-Bamboo-Touch-Pink/106
w delikatnym odcieniu różu. Bo on nawet z daleka pachnie bezpieczeństwem, dobrym dzieciństwem.
Z nim można by powiedzieć: O! już późna pora… i najprzyjemniejszy na świecie chłód wieczorami. Pociechy wskoczyłyby pod niego bosymi stopami, by cieszyć się tą błogą chwilą przed snem.
I on tak jakoś mocno kojarzy mi się z pięknym kocem u Babci, o który prosiliśmy godzinami, by wziąć na trawę przed płotem. No i tak było, że z tego koca to zrobił się nasz azyl. Odpoczywaliśmy na nim po sianokosach, albo jedliśmy na nim lody za
złotówkę. Przytuleni do niego pisaliśmy listy, które później przesuwaliśmy po sznurku z okna do okna.
A kiedyś zamarzył nam się arbuz i trzeba było stać za nim w kolejce dłuższej niż moje dzieci dziś są w stanie ją sobie wyobrazić… i wtedy taki moment pamiętam, jak ten koc nam się zamarzył bardziej… a my na nim, niż ten arbuz. Ale jak tu teraz z tej kolejki z twarzą wyjść?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.