inspiracje, Jedzenie

Rodzinne gotowanie

Tarta z żurawiną palce lizać!

No i sypnęło śniegiem. W styczniowy ranek, przedzieramy się przez zaspy w kierunku Żoliborza, niczym w serialu Fargo. Wycieraczki w samochodzie uganiają się za puchatymi płatkami śniegu, jedziemy! Nikt nie narzeka, bo dziś czeka nas poranek z cyklu ‚fajna rodzinka gotuje, a my podjadamy’. Czyli najlepiej.

Wyczerpałyśmy nasz wewnętrzny limit na słodkości po grudniowym szaleństwie. Dziś więc, wraz z Diogra, zapraszamy na bardzo wytrawną tartę! A zaserwuje ją pewien mały kucharz o wyglądzie cherubina. Podobno to anioł z charakterkiem, no czy te oczy mogą kłamać?

Zima, więc zastaniemy rodzinny komplet w domu. Gdyby było lato i to wietrzne, prędzej złapałabym ich na Helu, gdzie Daniel prowadzi szkółkę kite i windsurfingu. Spędzają tam kilka miesięcy w roku, nie dziwi nas więc, że odliczają czas do maja. Zosia – kobieta orkiestra: jest grafikiem, projektantką akcesoriów dla dzieci K-ID i współwłaścicielką Cafe Kontakt.

***

Gotowanie jest z Tobą od zawsze, czy odkryłaś siebie w kuchni niedawno, przy okazji twojej przygody z kawiarnią?

Gotowanie pojawiło się wraz z dziećmi. Na początku traktowałam je dość mechanicznie, ale z czasem, gdy pojawiła się kawiarnia, wkręciłam się w to na maksa. Szukam fajnych przepisów i testuje je na rodzinie. Moje dzieci, nie wychodząc z domu, jadają Azję, Kaszuby, Włochy…

Czyli kuchnia to bardziej twoje królestwo? Gotujecie razem?

Kuchnia w naszym domu to pół na pół. Kuchnia japońska i wietnamska – Daniel, ja – ciasta i kuchnia tajska. Z kolei klasyki to specjalność Daniela, zasługa teściowej!

Dziś męski pierwiastek w kuchni reprezentuje Szymon. Jego młodsza siostra śpi, a on z niecierpliwością czeka na wysypywanie mąki. Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie rola dinozaurów w tym wszystkim… ale na pewno pierwsze kulinarne skrzypce gra on, z mamą do pomocy. Albo odwrotnie!

Co lubisz gotować, masz swoje popisowe danie?

Najbardziej kuchnię tajską, modyfikowaną indywidualnie. Stałe składniki takie jak kafir, sos ostrygowy, mąka kukurydziana, stanowią podstawę zarówno do kurczaka jak i wołowiny. Dodatki takie jak: zielona fasolka czy brokuły, dają pyszne sycące danie. Choć rodzina twierdzi, że moim konikiem są tarty słodkie i słone.

Sądząc po wprawnych ruchach, Szymek nie pierwszy raz zagniata ciasto… Włączasz go czasem w pomoc w kuchni? 

Szymon jest niezastąpionym pomocnikiem. Jego wyobraźnia nie zna granic. Pierwszy raz, gdy wysypałam przed nim mąkę, uznał to za doskonały tor do driftu autem, oczywiście w wersji zimowej. Najbardziej lubi jeść racuszki z jabłkami.

No kto ich nie lubi! Brat i siostra, mają podobne gusta w kuchni?

Dzieci od małego jedzą to co my, więc właściwie jedzą wszystko. Szymek lubi robale (tak określa krewetki)!

Faktycznie, żurawina, ser pleśniowy… Dzieciaki zajadają przy stole bez marudzenia. Spogląda na nas misternie wykonana głowa jelenia. To pasja Daniela, który w wolnych chwilach, zabija stresy składając te gigantyczne rzeźby. Jak to określa Zosia, to taki ‚papierowy kłusownik’.

Wróćmy do smaków z dzieciństwa. Najsmaczniejsze wspomnienie to?

Wspomnienie z dzieciństwa to kisiel gotowany przez Mamę na kempingu w Jugosławii, do którego dolewała nam mleko skondensowane. Smak mam do tej pory na języku!

Wiele miesięcy spędzasz na Helu. Wasze ulubione miejscówki z dobra kuchnią?

Ze względu na pracę Daniela, spędzamy na Helu 3-4 miesiące. Nasze ulubione miejsce, to kuchnia teściowej. Nikt nie smaży takich ryb i nie gotuje regionalnych potraw jak ona!

A smaki przywiezione z podróży? Podobno zafascynował was Izrael?

Rzeczywiście, zakochałam się w Izraelu przy pierwszej wizycie, ale zdecydowanie smaki podróży to Azja (green curry, owoce morza).

Wizualizujemy już sobie następną wizytę i domowe curry, teraz jednak wróćmy na ziemię i to polską. Do roboty, bo Szymon z mąki zrobił już konkurencję dla sypiącego za oknem śniegu.

Tarta z żurawiną, prosciutto i camembert

Składniki:

Ciasto kruche:

Mąka (1/2kg) ja używałam orkiszowej

1 jajko

łyżka śmietany

250g margaryny

łyżeczka proszku do pieczenia

sól (szczypta)

Wszystkie suche składniki mieszamy, dodajemy margarynę posiekaną na drobne kawałeczki, łyżkę śmietany i całe jajko. Zagniatamy.

Wkładamy na pół godziny do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni (góra dół, nie termoobieg). Tortownicę do tarty (najlepsza jest taka z wyciąganym dnem) smarujemy masłem i posypujemy dno mąką.

Ciasto z lodówki kroimy na plastry wyklejając tortownicę. Tworzymy brzegi i przed włożeniem do piekarnika nakłuwamy widelcem. Ciasto wstawiamy na 10 min.

Środek tarty:

Tutaj „sky is the limit”. Można zrobić czyszczenie lodówki! Najważniejszy jest „klej” czyli masa, którą zalewamy składniki. Jest to połączenie 5 jajek, pół dużej śmietany, gałka muszkatołowa, sól i pieprz.

Dzisiaj przygotowaliśmy tartę z szynką prosciutto, serem mozzarella oraz camembertem i żurawiną. Szynkę nakładamy na upieczone ciasto kruche, następnie posypujemy tartą mozzarellą i żurawiną. Na wierzchu kładziemy camembert pokrojonego w plasterki. Całość zalewamy ubitą masą jajeczną.

Tartę wkładamy do piekarnika jeszcze na 25-30 min. Po upieczeniu nakładamy żurawinę w formie konfitury. Po wystygnięciu można dodać rukolę.

Tarta palce lizać, mały kucharz może być z siebie dumny. Dokładka?

Zdjęcia: Joanna Szpak – Ostachowska

Leave a comment 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać