Bez prądu, Dziecko

Przedsiębiorczy kosmici robią lemoniadę

Pamiętacie Jurka i Józka, którzy we własnej kuchni założyli kosmiczną hydroponiczną farmę? Zasadzili warzywa liściaste na wodzie i maleńkich podkładach z wełny mineralnej. Potem patrzyli, jak kiełkują. Ich pierwsze zbiory trafiły właśnie na otwarcie sezonu lemoniadowego!

Ale o tym za chwilę.

– Czas na rozsady – powiedziała Lidka, ich mama. Uprawa hydroponiczna IKEA – przyjazna alergikom i całosezonowa – nie wymaga jednak użycia ziemi, więc przesadzanie nie przypominało niczego, co do tej pory robili chłopcy. Roślinki przenieśli bowiem do małych pojemniczków, które wypełnili… rozdrobnionym pumeksem, doskonale przepuszczającym i odprowadzającym wodę.

Zabawa z przesypywaniem pumeksu zajęła małych astronautów skuteczniej niż piaskownica. Kiedy wszystkie kiełki trafiły do kubeczków, można było uznać, że farma jest w pełni gotowa. W  zestawie KRYDDA / VÄXER IKEA jest specjalna półka, na której ustawia się rośliny, zanurzając je w wodzie z odżywką. Teraz czas na działanie siły roślin i światła. Chłopcy sami pilnowali, by poziom wody nigdy nie spadł poniżej zalecanego i zapalali swoim roślinkom lampkę na dobranoc. To dzięki odpowiedniemu naświetleniu farma hydroponiczna może działać i przynosić plony cały rok. W zamian za troskę, Jurkowi i Józkowi obiecano, że zbiory należą do nich.

I tak narodził się pomysł na lemoniadowe party: połączenie przyjemnego z pożytecznym. Ciepłe czerwcowe popołudnia aż się proszą o miłe towarzystwo, leżaki i domową lemoniadę. Pierwsze wyhodowane zioła trafiły do dzbanków w roli aromatycznych dodatków.

Lidka przygotowała cytrusy, miód i wodę, natomiast chłopcy zebrali liście bazylii i miętę. – Do domowej lemoniady pasuje także werbena, melisa i bazylia cytrynowa – radzi Lidka. – Fajne są gatunki mięty o ciekawych aromatach: czekolady albo pomarańczy.

Zysk ze sprzedaży chłopcy postanowili przeznaczyć na przyszłą budowę rakiety, w której na pewno też będą chcieli mieć hydroponiczną uprawę. Tymczasem zbiory rosną i wkrótce zawitają do ich kuchni nie jako dodatek, lecz gwiazda numero uno.

zdjęcia: Lidka/ohkrab.pl

*dziękujemy Łan Sztuk za pomoc w realizacji sesji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama