Wizytówka

Prezenty mamy pod ręką

Jak wasze plany na weekend? Czy ktoś też znalazł dziś w przedszkolnej szafce dziecka dwa zaproszenia na urodziny w niedzielę? A w piórniku córki zaproszenie na nocowankę urodzinową u sąsiadki z ławki? No i zajączek wielkanocny na horyzoncie...

Wizja pogodzenia domowego grafiku z wizytą w zatłoczonym centrum handlowym ulatnia się szybko, nawet nie próbujemy sobie wmówić, że damy radę. A właściwie nie chcemy. Kupowanie prezentu ma być też przyjemnością, a nie wieczornym galopem przez sklepy.

W takich sytuacjach lubimy wpaść w jedno miejsce i znaleźć tam fajne i trafione prezenty dla każdego. Od roczniaka po pierwszoklasistę. Dziś odwiedzamy Bawimisię na warszawskim Powiślu i podejmujemy wyzwanie: znaleźć prezenty dla dzieciaków w różnym wieku i to w przyjemnej atmosferze. Klaudia, właścicielka sklepu serwuje nam kawę, a my wybieramy!

Roczniaki i dwulatki

Jeszcze bobas, ale już eksplorator. Chodzę, biegam i uciekam. Oto moje motto. Podglądam mamę i tatę, więc spotkasz mnie z moim wózkiem na spacerze albo przyłapiesz na oglądaniu z fascynacją kluczyków samochodu. Pewniakiem prezentowym będzie chodzik do stawiania pierwszych kroków. Posłuży potem jako wózek dla ukochanych przytulanek. Nam serce skradły koty, jak tu się oprzeć tym oczom? Rewelacyjne szczurki oraz misie Jellycat kupiłybyśmy same dla siebie. A zając się poleca jako wielkanocny prezent, przygarniecie?

Czas na pierwsze motoryzacyjne fascynacje. Nie zdziwcie się, gdy dwulatek będzie rozpoznawał wszystkie marki samochodów na parkingu. Własne grające kluczyki do auta? Czemu nie, w komplecie z kolejnym samochodem. Albo wozem policyjnym? Mini Whee to seria gumowych samochodów, są idealne dla małych rączek. Pierwszy drewniane auto doceni już roczniak. Zwłaszcza, że oprócz zabawy tak się go przyjemnie gryzie.

A może tak pierwszy spacer z psem? Ten drewniany na sznurku nigdzie wam nie ucieknie, będzie posłusznie podążał za swoim panem. Za właściciela psa nie ręczymy, skoro odkrył zabawę „mamo goń mnie”.

No dobrze, udaje się zatrzymać w pędzie i pobawić w parterze. Mali konstruktorzy kochający klocki i puzzle, mamy coś dla was. Puzzle Globtroter zabiorą was w podróż. Zapiąć pasy!

 

Trzy lata na karku a może i cztery!

Wiek jak złoto. Okres buntu już mam za sobą, no… prawie. Ale interesuje mnie wszystko. I wszystko jest moje. Schowam, zakopię moje skarby. Najlepiej do własnego pudełeczka Santoro. Do tego wystroję się na spacer i poupycham do mojej torby sto drobiazgów. Notes z długopisem, dwa misie, portmonetkę, telefon. W końcu każda mama tak robi!

Mam trzy lata i chcę jak siostra – do szkoły. Jak to za wcześnie? Ja chcę jak ona czytać i dodawać. Małemu omnibusowi przyda się ten stojak liczydło z angielskimi słowami. Alfabet i nauka języka obcego, no i coś na kształt pierwszego własnego komputera. Bardzo analogowego! A jeśli od lingwistycznych wprawek woli bębnić, grać i śpiewać, czas na nowy tamburyn lub marakasy-żyrafy na półce małego muzyka.

Trzyletni mól książkowy z radością przywita nowości na półce. Na regał trafia zabawna opowieść o stonodze i szukaniu dla niej butów. Każdy inny, każdy nie do pary, nie idziemy na łatwiznę. Podążając tropem zwierząt bohaterów zagłębiamy się do ciemnego lasu, by towarzyszyć pewnemu wilkowi macho, który jest najsilniejszy. Czy faktycznie?

Pięć i sześć. Jestem wielki, jestem duża!

Jestem już dorosła, a ja wszystko zrobię sam. W te wakacje wybieram się w samotną podróż łódką przez ocean. A co! Poważnie przygotowuję się do roli, więc na urodziny marzę o zestawie małego odkrywcy. Koniecznie z kompasem! Mapy pod pachę i wyruszamy na spotkanie z morskimi stworami. Na wszelki wypadek spakuję jeszcze kuferki, trochę książek, o Albercie oczywiście i dla rozrywki zwierzakową grę memory. Podróż nie będzie krótka!

Czy ktoś wspomniał o zwierzakach i stworach? Sześcioletni botanik pokocha pięknie ilustrowany album „Animalium. 160 gatunków zwierząt to prawdziwe muzeum fauny zamknięte w książce.

Potwory, dinozaury. Puzlle z T-Rex to prezentowy pewniak. Podobnie jak piraci. Naklejki z piratami lub malutkie stemple to dobry pomysł na niespodziankę od zajączka.

A dla małej damy trochę magii. Puzzle Londji to zawsze trafiony prezent dla dziecka, ale też trochę dla nas. Z takich ilustracji się po prostu nie wyrasta. Jeśli dodamy do tego układankę Janod, jubilatka będzie skakać z radości. Ubieranki, przebieranki i to bez robienia bałaganu. Dziś okulary i dwa warkocze a jutro – zobaczymy! Na urodzinowym przyjęciu nie zabraknie baniek – te zrobione specjalną bańkownicą i płynem są wyjątkowe. Okrzyk radości przedszkolaków gwarantowany!

A zajączek należy się też mamie, bo urodzin, jak twierdzi, nie obchodzi. Kosmetyki polskiej marki Hagi to najlepsze polepszacze humoru!

Bawimy się?

Zapraszamy online i do sklepu stacjonarnego na Leszczyńską 6 w Warszawie.

zdjęcia: Kasia Rekawek

 

 

Leave a comment 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama