prezentownik, Zakupy

Prezentownik mamy #2

Wracamy do was z naszą relacją wyśnionego "dnia wolnego" (tutaj znajdziecie część pierwszą) i przy okazji subiektywną listą świątecznych umilaczy, których nie powstydziłby się żaden Mikołaj. Ani taki, któremu trzeba podtykać pod nos i wprost oznajmiać o czym aktualnie marzymy. Ani ten, który od dawna notuje nasze obiekty pożądania, do których zdarza nam się głośno wzdychać przy porannej kawie. Szybki łyk i gotowe!

Po ósme: bling bling!

Z tego co pamiętamy, miałyśmy się właśnie wybrać na samotny spacer z aparatem w dłoni. Zrzucamy więc mięciutkie baleriny Anniel i zamieniamy je na zimową wersję śniegowców. I to nie byle jakich! Włoski blichtr na bogato, wykończony naturalną skórą i brokatem, a w środku ocieplany wełną. Długo nie mogłyśmy się przekonać do szerokich śniegowców, ale tym daleko do sportowej wersji jak z narciarskiego stoku. Są bardzo zgrabnie zaprojektowane, niezwykle ciepłe i gotowe by zmierzyć się z jesienną aurą za oknem. A tam…

„Grey is the new black” chciałoby się rzec, patrząc na te deszczowe ulice i brudny śnieg. Szarości kochamy, ale głównie w modzie i wnętrzach. Od dawna skrycie pragnęłyśmy, by w kąciku sypialni dodać odrobiny światła szarym zestawem Cotton Ball Light. Ich delikatne światło, zamknięte w bawełnianych kulach tworzy niezwykle klimatyczny nastrój, idealny do przemyśleń nad tym, co ważne i snuciem kolejnych, skrytych planów. A propos tychże, niespiesznie zmierzamy ku wyjściu, tylko gdzie?

_prezentownik-mamy-2016-69-copy

Baletki i Śniegowce Anniel / Kulki Cotton Ball Lights / Plakat Fine Little Day

Po dziewiąte: smaki!

Idziemy na pobliski targ lub Halę Mirowską, by przyjrzeć się sezonowym smakom i zmierzyć się potem z własnym ego idealnej pani domu. Tak naprawdę wcale nie chcemy być idealne. Niemniej, życzymy sobie by w przyszłym roku mieć więcej czasu na smakowanie życia, w jego najzdrowszej wersji. W tej podróży na szczęście nie czujemy się osamotnione, wspiera nas dzielnie Eliza Mórawska, nasza kulinarna guru, która popełniła właśnie swoje najnowsze dzieło „Na zdrowie”. I choć na sałatkę z roszponką, malinami i serem kozim najlepiej poczekać do lata, dziś pokusimy się o aromatyczną zupę z buraków i batata, a do biura przygotujemy daktylowe kulki mocy. Są niepozorne, ale już dobrze sprawdzone i najczęściej podjadane przez naszych mięsożerców. Bez pieczenia!

_prezentownik-mamy-2016-93-copy

Książka Na Zdrowie Eliza Mórawska

Po dziesiąte: aromaty!

W naszym przypadku tylko z doskonałej mieszanki herbaty! Na angielskie five o’clock codziennie czasu nie mamy, ale całym sercem jesteśmy za wskrzeszeniem herbacianej kultury, choćby w jej minimalnej wersji. Dlatego zamiast miałkich saszetek stawiamy na aromatyczne kompozycje tradycyjnych herbat Newby. Chińska zielona sencha, zielona z jaśminem czy indyjska wysokogórska Darjeeling w mig zabierają nas w niezwykle sensoryczną podróż po najbardziej egzotycznych zakątkach świata. Z każdym łykiem rozmyślamy o nich, planując w myślach następne rodzinne wakacje. Jeszcze tyle do odkrycia!

Po świetną porcelanę wcale nie musimy daleko jechać. Kultowe kubki Mamsam są dostępne m.in. w sklepie Cloudmine, wystarczy jeden klik i lada moment znajdą się w naszej dłoni. Zresztą nie tylko naszej, niespełna dwuletnie maluchy radzą sobie z nimi z wprawą godną niejednego baristy, podkradając nam kolejne łyki ciepłej herbaty. Nic nie szkodzi, zaraz zrobimy sobie nową, na szczęście mamy ich pod dostatkiem. Mamsam to kubek idealny, także na prezent. I każdy, kto kiedyś taki otrzymał, z wielką przyjemnością wpada w pułapkę kolekcjonera. Wzory kojarzone z estetyką PRL-u to jedno, ale my lubimy też świeże prace grafików, które traktują o naszej rzeczywistości. Z dużą dozą dystansu i humoru.

_prezentownik-mamy-2016-119-copy _prezentownik-mamy-2016-121-copy-2

Herbaty Newby / Kubki Mamsam

Po jedenaste: noir!

Tym razem nie chodzi o kino, a koronkową bieliznę Rilke. Delikatna jak mgiełka kusi nas swoimi fasonami, raz niewymuszonymi, innym razem bardziej uwodzicielskimi. I choć najczęściej śpimy w koszulkach podkradzionych naszym partnerom, raz na jakiś czas lubimy poczuć się wyjątkowo, jak dziś. Koronkowe body wkładamy pod ulubione jeansy i miękki, wełniany sweter. Bo takie kontrasty smakują najlepiej. Wolicie klasyczny stanik? Zerknijcie na misterne perełki Miss Anna, które zadbają o wasze ciało przed i po ciąży. Z klasą!

Całość uzupełnimy bransoletkami Mokobelle, z którymi połowa naszej redakcji wprost się nie rozstaje. Szlachetne kamienie, delikatne koraliki, połyskujące łańcuszki i kolorowe, plecione nici… Jest w czym wybierać, drogi Mikołaju. Nie tylko w kontekście pięknych surowców, ale i różnorodnych stylów. Odnajdą się tu i fanki stylu boho, wierne minimalistki, jak i zagorzałe rockmanki. Odnajdą to chyba niewłaściwe słowo, tak naprawdę chciałyśmy powiedzieć „przepadną…”… Dokładnie jak w przypadku Annieli, o których wspominałyśmy wczoraj i kosmetykach Ministerstwa, o których wspomnimy raz jeszcze poniżej. Tyle dobra wokoło…

_prezentownik-mamy-2016-104-copy

Bransoletki Mokobelle / Bielizna Rilke / Naszyjnik Elfjoy / Bielizna Miss Anna / Kosmetyki MDM / Baleriny Anniel

Po dwunaste: minerały!

Jeśli jeszcze nie dołączyłyście do mineralnej rewolucji Annabelle Minerals, czas przejść na dobrą stronę mocy i zapewnić swojej skórze pielęgnację i makijaż jednocześnie. Te polskie kosmetyki naturalne szturmem podbiły blogosferę i skradły serca urodowych redaktorek kobiecych pism. Też chciałyśmy wiedzieć o co tyle hałasu, a że sklep AM mamy dosłownie pod biurem, co i rusz zaglądałyśmy tam na makijażowe konsultacje. Ani razu nie zdarzyło się, aby któraś z nas wyszła z pustymi rękoma.

Lekkie jak mgiełka mineralne podkłady i pudry cudownie stapiają się ze skórą, jedne delikatnie matują, inne kryją, a trzecie dodają blasku, niezbędnego po zarwanej nocy (dobrze wiecie, że nie od imprezy). Paleta barw jest szeroka, każdy z pewnością dopasuje tu odpowiedni odcień, o różach czy cieniach do powiek nie wspominając. Najbardziej szczęśliwa i zadowolona jest jednak nasza cera, której zapewniłyśmy długotrwały efekt krycia, matu i naturalnej świeżości.

_prezentownik-mamy-2016-136-copy

Kosmetyki i pędzelki Annabelle Minerals / Gumka do włosów Ania Kuczyńska / talerz Spiek ceramiczny

Po trzynaste: dobre skarby!

Znowu one! No, po prostu je kochamy! Bo z kosmetykami Ministerstwa Dobrego Mydła jest tak, że jak już raz się ich spróbuje, nie można przestać. Dziewczyny doskonale o to dbają, co i rusz dodając do oferty sprawdzone i wyczekiwane miesiącami, ba, latami nowości, jak np. świeżutki w ofercie obłędny peeling śliwkowy. Ich mydła w kostce kuszą oko kolorami (Rozmaryn), o zapachach nie wspominając (Kawa). Musujące kule w apetycznych smakach można by jeść zamiast owocowych jogurtów na śniadanie. Masła do ciała pozostawiają skórę rewelacyjnie nawilżoną na cały dzień, są wiecznie zachwalane przez klientów, borykających się z alergiami. Olejki do twarzy działają cuda, a ten orzechowy to nasz zimowy, rozgrzewający ulubieniec i poprawiacz nastroju w jednym. Czego tu nie wypróbujemy, to… Boom! Kolejne ulubione! Jak one to robią?

_prezentownik-mamy-2016-161-copy

_prezentownik-mamy-2016-156-copy

Kosmetyki Ministerstwo Dobrego Mydła

Po czternaste: organizacja!

Taaak, tego nam trzeba więcej. To sobie obiecujemy w każdym corocznym rachunku sumienia. By lepiej zarządzać czasem (od tego notesy), by bardziej o siebie zadbać (smakowite kosmetyki), by o niczym nie zapomnieć… To ostatnie pomoże spełnić dobra i pojemna torba, która pomieści wszystkie dziecięce i mamowe skarby, bez których ani rusz!

Modele Feeria La Millou spełniają wszystkie te wymogi, zachwycając w dodatku fajnymi, oryginalnymi wzorami. Są tak pakowne, że spokojnie pomieszczą dziecięcy kocyk, muślinowe otulacze, termosy i butelki, a dla nas magazyny, kalendarz, kosmetyczkę i nową książkę. Stawiamy plus za dopasowane akcesoria do wózka, dzięki którym wszystko ma i sens i styl. A przecież każda z was go ma, niech no tylko Mikołaj dobrze trafi (trzymamy kciuki).

_prezentownik-mamy-2016-167-copy

Torba La Millou / Miś Philomena Kloss / Koc Jollein / Śniegowce Anniel

Zbliża się koniec wyśnionego, wolnego dnia i naszej prezentowej rozpusty… Jesteśmy wyspane, najedzone, wypielęgnowane i przygotowane na jutro. Z takimi upominkami o dobry nastrój nietrudno, ale tak naprawdę każdy mały drobiazg działa cuda. Zarówno ten wykonany własnoręcznie, jak i podpatrzony tutaj.

Na dobranoc odsyłamy raz jeszcze i was i wszystkich Mikołajów do poprzedniego  prezentownika, bo lubimy dzielić się tym, co piękne i na wyciągnięcie ręki. Zwłaszcza w Święta!

fot: Ewa / fafel.eu

stylizacja: Ania Górecka / fashionitka

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama