Czas wolny, inspiracje

Poznań okiem Agaty

Hop, hop, czy ktoś wybiera się do Poznania? To jedno z tych miast, których nie mamy dosyć. Na weekendowy wyjazd z rodziną, na wystrzałowy babski wypad, na romantiko we dwoje. Można wertować przewodniki, ale najlepiej dać się zabrać na spacer rodowitej poznaniance. 

Agata, właścicielka marki Miszkomaszko, pozwoli nam dziś wystąpić w roli szpiega z Krainy Deszczowców, choć upalny dzień żadnej burzy dla ochłody nie ma w rękawie. Będziemy podglądać, zaglądać, szpiegować. Niczym cień podążać za Agatą tropem jej ulubionych poznańskim miejscówek. I nie o restauracje z gwiazdkami czy turystyczne atrakcje chodzi. Oto jej subiektywna trasa i garść miejsc, które poleca i w których najczęściej ją spotkacie.W zwykły sierpniowy dzień.

 

 

*

Centrala Miszkomaszko

Tutaj powstają projekty i sesje kolekcji Miszkomaszko, można też odebrać zamówienie, przymierzyć i kupić sukienki albo porozmawiać z nami. Najlepiej dać znać wcześniej o swojej wizycie, bo czasem pracujemy w terenie i może nie być nas na miejscu. Kilka razy w roku organizujemy warsztaty z sitodruku, w którym się specjalizujemy, i zapraszamy też innych twórców, by dzielili się wiedzą ze swojego zakresu, np. dziewczyny z kwiaciarni Sobótki uczyły robić wianki z żywych kwiatów, a niedługo „Czułe tkanki” pokażą, jak wyplatać makatki z naszych skrawków. Wielkim wydarzeniem są też wyprzedaże perełek z naszego przepastnego magazynu sklepowego. 

Adres znajdziecie tu.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

Pączuś i Kawusia

Po sąsiedzku mamy najlepsze pączki w Poznaniu i najchętniej jadłabym je codziennie. Zwykle kupuję je na wynos i do kawy u siebie w domu. Są przepyszne i w ciekawych smakach, a do tego piękne! 

Więcej tu.

 

*

Stare Zoo

W Poznaniu mamy Stare Zoo i Nowe Zoo. To pierwsze to dziś bardziej nieduży park z fajnym placem zabaw i małymi zwierzętami. Wstęp jest darmowy, blisko stamtąd do centrum miasta, a największa atrakcja to karmienie i głaskanie kóz. Dobre miejsce na krótki i ciekawy spacer przed dalszym zwiedzaniem miasta. W okolicy jedna z najmodniejszych dzielnic, czyli Jeżyce –tam bez trudu znajdziemy restauracje, by przekąsić coś pysznego w ładnym otoczeniu.

Więcej tu.

 

*

Najs Cream 

Jeśli chodzi o lody, to wybór jest w Poznaniu ogromny i zwiększa się z każdym rokiem. Moje najnowsze odkrycie to lody z jadalnymi kwiatami i cudowne sorbety owocowe, a ze Starego Zoo dojdziemy tam dosłownie w kilka chwil. Coś dla fanów pysznego i ładnego deseru, w dodatku bardzo fotogenicznego!

Więcej tu.

 

*

Covrig na wynos!

Lubię włóczyć się po mieście z dziećmi i przed powrotem do domu na obiad zjeść coś małego na wynos. Często wpadam do Covriga na Półwiejskiej po precle, idę do parku przy Starym Browarze posiedzieć na trawie, a potem zahaczam o plac zabaw lub robię drobne zakupy ubraniowe. W końcu w COS zawsze coś fajnego się znajdzie i szkoda nie wejść, jak się jest tak blisko.

Więcej tu.

 

*

Muzeum Narodowe

Ciekawe warsztaty, dużo miejsca, darmowy wstęp w soboty i wystawy czasowe. Muzeum Narodowe lubimy bardzo! Fajnie się je zwiedza z dziećmi – dostają specjalny zeszyt ćwiczeń i szukają rozwiązań zagadek. Chodziłam tu jako dziecko, pamiętam obrazy z dzieciństwa. Do dziś mnie inspirują i zawsze dostrzegam w nich coś nowego. 

Więcej tu.

 

*

Fontanna na Placu Wolności

Naprzeciw muzeum, na Placu Wolności, znajduje się wielka fontanna. W czasie upałów dzieci nie tylko moczą tu nogi, ale wchodzą całe – dla ochłody. Obok są ławeczki, więc można tam przesiadywać godzinami, prawie jak nad jeziorem. Do miasta latem staram się zabierać kostium kąpielowy i ubranie na zmianę dla Łucji, bo nasza trasa zwykle jakoś tajemniczo skręca i wiedzie właśnie przez fontannę.

 

 

*

Moczenie nóg w fontannie to letni przywilej i niezastąpiony składnik każdego lata w mieście, więc wcale się Łucji nie dziwię. Miło się was podgląda, Agata! Mam nadzieję, że po piętach nie deptałam. Dzięki wam nabrałam apetytu na weekend w stolicy Wielopolski, tu czas płynie jakby wolniej!

 

 

zdjęcia: Maja Marciniak

opracowała: Kasia Karaim

Leave a comment 4 komentarze

  1. Ławeczka na placu Wolności to jak nad jeziorem? Hahaha, no raczej nie, tym bardziej, że w granicach Pozka są aż 3 jeziora.

  2. Poznań jest wspaniały. Mogłabym w nim zamieszkać, zwłaszcza w okolicach Malty. Jak byłam w odwiedzinach u koleżanki, zawsze tam spacerowałyśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama