Poznaj Instamamę: @art_deluxe

Ewa Wierucka i jej wirtualny świat

Wirtualny świat można kochać albo nienawidzić. Może być on odzwierciedleniem rzeczywistości, która jest tuż za rogiem, lub przerysowanym, wykreowanym tworem, w którym główną walutą są lajki. Ale Internet może też być inspirującą przestrzenią. Jakie zdanie na ten temat ma Ewa i jaką mamą jest na co dzień? Przeczytajcie.

Pasjonatka aranżacji przestrzeni mieszkalnych i biurowych, miłośniczka prostych form i jasnych, przestronnych wnętrz. Ewa powiedziała nam, czym dla niej jest, dostępna na wyciągnięcie ręki, wirtualna przestrzeń, w której stworzyła swoją galerię pięknych i klimatycznych zdjęć, będących esencją jej macierzyństwa i pasji, której poświęca każdą wolną chwilę.

Przed wami kolejna odsłona z cyklu Poznaj Instamamę, tworzonego wspólnie z Sun Baby. Podpytujemy aktywnie działające na Instagramie dziewczyny o to, jakimi są mamami i czym dla nich jest ta przestrzeń w sieci. Poznajcie bliżej Ewę Wierucką – mamę rocznego Tymka, znaną nam jako @art_deluxe!

Jestem mamą, która

… stara się być najlepszą mamą dla swojego dziecka. Taką, która rozpieszcza swojego syna. Staram się spędzać z nim jak najwięcej chwil na świeżym powietrzu. Tymek uwielbia wszelką aktywność, dlatego często korzystamy wspólnie z pięknej pogody. Macierzyństwo pochłonęło mnie w 100% i szczerze mówiąc, odkąd pojawił się Tymcio, mam bardzo mało czasu dla siebie. Uwielbiam łapać chwile i je uwieczniać w postaci zdjęć. To mnie relaksuje. Kocham psy i nie wyobrażam sobie mojej rodziny bez psiaków. Chciałabym, aby nasze stadko kiedyś powiększyło się jeszcze o jednego czworonoga. Kiedy nasz dom jest wypełniony po brzegi okrzykami Tymcia i szczekaniem psów, czuję się spełniona. Ale jak każda mama potrzebuję chwili ciszy i ukojenia.

Moje dziecko jest…

… bardzo ruchliwe. Z każdym dniem odkrywa swoje nowe możliwości i bardzo to wykorzystuje, a ja łapię się za głowę, żeby sobie nie zrobił krzywdy.

 

 

Z całego dnia najbardziej uwielbiam moment, gdy

… nadchodzi wieczór i szykujemy się do spania. Uwielbiam te nasze wieczorne rytuały: kolacja, kąpiel. Moment,  którym on zasypia już na dobranoc. Chwile, gdy w domu panuje taka cisza, że słyszę jego oddech. Moment, kiedy nasze psiaki wtulają się w kołdrę, chcąc być blisko. Wtedy wiem, że mam wszystko. To są chwile, które chce się zatrzymać. I choć nie możemy tego zrobić, to staram się żyć tym momentem.

Całą rodziną najbardziej lubimy

… spokój, ciszę, naturę. Zakochaliśmy się w leśnych terenach, dlatego budujemy tam nasz dom. Tam odpoczywamy i czerpiemy energię. Sama nie wiem, czy każda dekada życia rządzi się swoimi prawami, ale czuję, że tam jest nasze miejsce na ziemi. I choć urodziłam się w mieście, nie mogę odnaleźć się w tak zaludnionym chaosie. Mąż również jest tego zdania, że życie w mieście dyktuje nam warunki i nakłada pewne schematy. My właśnie chcemy żyć swoim życiem i co ważne – dostrzegać je. W mieście ta magia życia ucieka.

Największą przyjemność sprawia mi...

… tak naprawdę jest wiele przyjemności, które sprawiają mi frajdę. Można do nich zaliczyć zwykły spacer w trójkę z psiakami, moje dziecko, gdy biega z uśmiechem od ucha do ucha.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Fotografia jest dla mnie

… po prostu przyjemnością. Odskocznią od codziennego życia. Uwielbiam chwytać w kadr daną chwilę. Uwielbiam się na chwilę zatrzymać i pochylić nad zdjęciem. Lubię też obróbkę. Choć to czasochłonne zadanie, to uważam, że podrasowane zdjęcie wygląda zdecydowanie lepiej.

Instagram jest dla mnie

… po części odskocznią, choć tak jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć umiar. Lubię tam zaglądać w celu inspiracji, a ostatnio szukam ich mnóstwo; począwszy od wnętrz, detali do danego pomieszczenia, na modzie kończąc. Dzięki Instagramowi poznałam fajnych ludzi, z którymi trzymam cały czas kontakt. Ale tak jak wspomniałam, trzeba mieć do tego zdrowe podejście.

Kadry pokazywane na Instagramie to dla mnie

… codzienność. Czynność, którą wykonuję w danym momencie. Dzięki takim kadrom tworzy się pewna historia, coś na zasadzie mojego pamiętnika, do którego często zaglądam.

 

Programy do obróbki zdjęć, z których korzystam, to… 

… z tym bywa różnie. Z reguły jest to Lightroom, Photoshop, Snapseed, VSCO.

Złota rada dla innych Instamam:

Drogie Instamamy, Instagram to jedno z wielu narzędzi służące przede wszystkim do komunikowania się i inspirowania. Jest bardzo fajnym czaso-pożeraczem, wnoszącym w każde życie jakąś fajną przyjemność. Pamiętajmy tylko, żeby nie dać się zwariować wykreowanemu wirtualnemu światu. Ten prawdziwy znajduje się tuż obok nas.

*

Więcej zdjęć Ewy możecie znajdziecie na Instagramie, tutaj.

*

W roli asystenta snu Tymka w domu, w podróży i w czasie wyjazdów do dziadków sprawdza się świetnie łóżeczko turystyczne Onyx od Sun Baby – kupicie je tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.