Pokój Matyldy

Mój pokój, moje królestwo

Matylda ma młodszego brata. I ten brat, jak to bracia mają w zwyczaju, zagląda do dziewczyńskiego królestwa i mąci pozorny jego spokój. Jest chaos, ale za to nie ma nudy!

Spokojnie, on wpisany jest na stałe w rutynę dnia powszedniego, można przywyknąć. Marysia, mama jego młodocianych sprawców, czyli 6-letniej Mati i 3-letniego Benka, radzi z nim sobie doskonale. Żyjąc pod jednym dachem z dwoma huraganami, codziennie staje przed wielkim wyzwaniem: umiłowania estetycznego ładu i woli przetrwania w starciu z niszczycielskim żywiołem o niewinnej twarzyczce. Spokojna głowa, Marysia się nie daje. Ta dziewczyna ma smykałkę do niebanalnych zestawień przedmiotów funkcjonalnych i ładnych zarazem. Z wiadomych sobie źródeł czerpie wiedzę o designie, przeszukuje sieciowe zasoby i ściąga do domu te najbardziej imponujące okazy. Sami zobaczcie.

I tak, sekretarzyk w pokoju Mati to zdobycz z OLX-a, zaś półka nad nim to już robota Madam Stoltz. Pełna magii tapeta pochodzi z kolekcji wykonanej przez francuską ilustratorkę Nathalie Lete dla butiku Domestic. Czym Mati rozświetla swoją domową przestrzeń? Do tego celu służy, dosłownie i w przenośni, piesek Scotty belgijskiej marki Egmont Toys. A nad głowami zawisł żyrandol w kształcie klatki dla ptaków, znalezisko na Etsy.

 

 

Poznajecie tę charakterną czerwoną komodę? To sprawka Pawła Kozaka z Wood Szczęścia, z którym Marysia trzyma sztamę od początku istnienia tej meblarskiej marki. Charakter pokoju i pokaźna przestrzeń sprawiają, że można w niej fikać koziołki, stawać na głowie, słowem: bawić się na wiele różnych sposobów, bez ograniczania wyobraźni. Co swoją drogą Mati i Benio skrupulatnie wykorzystują do rozrabiarskich celów.

Wśród zabawek znajdziecie niezastąpione króliki Maileg, laleczki Moulin Roty, pianinko Vilac, drewnianą rakietę Janod i kultowe już zabawki Fisher Price z serii vintage. Takie rzeczy cieszą niezmiernie, bo nie tylko sprawiają dużo frajdy dzieciom, ale pełnią również rolę dekoracyjną. Trudno się będzie z nimi rozstać i rodzicom i dzieciom. A na deser kolorowanka podłogowa Monumi, która jak nic innego zawsze zagoni do zabawy dwójkę.

Jak wam się podobało w odwiedzinach u Marysi, Matyldy i Benio?

*

Mati i Benio noszą zieloną kamizelkę Oeuf, szarą bluzę z kapturem AO76, T-shirt z tygrysem AO76, a skarby chowają w turkusowej kosmetyczce Louise Misha.

*

Zdjęcia i aranżacje: Maria Miklaszewska
Tekst: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.