Design, inspiracje

Pokoik Helenki

Pokój na poddaszu należy do jedynej małej dziewczynki w domu, siostry dwóch starszych braci. Monika, mama i projektantka przestrzeni Helenki, ograniczana skosami ścian, wyczarowała dla córki raj.

Po urządzeniu całego domu, po królestwie dla Ignasia i Jasia, przyszedł moment na przestrzeń dla domownika najmniejszego. Raczkująca już Helena cieszyć się może ciepłym i kwitnącym kątem własnym, gdzie próżno szukać infantylnych elementów.

Powiem szczerze, że długo nie miałam pomysłu na pokoik Helenki. Poddasze z tyloma skosami nie jest przestrzenią łatwa do urządzania. Zdecydowanie wolałabym proste ściany, gdzie można ustawić jakąś starą stylową szafę, namalować lamperię, która będzie pięknym akcentem kolorystycznym, a ściany ozdobić tyloma fajnymi rzeczami – mówi Monika, a ja wierzę jej na słowo, choć efekt końcowy okiełznania poddasza kłóci mi się ze wspomnianym przez nią brakiem wizji.

Chciałam, żeby pokój Helenki był naturalny i delikatny, a jednocześnie kolorowy i dziewczęcy, z lekką nutą retro. Udało nam się taki klimat osiągnąć dzięki przepięknej tapecie projektu Kasi Stróżyńskiej-Goraj oraz starym meblom należącym do właścicieli domu, w którym mieszkamy – objaśnia mama-projektantka.

Monika pokazuje nam kilka elementów, które stworzyły niepowtarzalny klimat. Starą komódkę kuchenną, którą  przemalowała na różowo kredową farbą Annie Sloan. Taki sam akcent kolorystyczny dodała nóżkom komody, która pochodzi z dawno zamkniętej fabryki z jej rodzinnego miasta – piękna rzecz z superhistorią!

Żeby nie było tylko różowo, a wiadomo – z czasem tego różu tylko przybywa, do pokoiku wprowadziłam elementy brudnej mięty, którą wręcz ubóstwiam, a która bardzo fajnie spaja cześć Helenki z przestrzenią chłopców, którzy zaraz za ścianą z tapetą, mają swoje królestwo – dodaje Monika. I tak w pokoju Heleny pojawiła się piękna etażerka z Lilu w ulubionym kolorze mamy czy pasująca kolorystycznie delikatna muślinowa kołdra w gałązki.

Dodatków w pokoju Helenki jeszcze nie ma za wiele, bo Monika czeka, aż mała sama zacznie się określać i wybierać to, co jej się podoba. A to, co jest teraz, to miks starych rzeczy wyszukiwanych na pchlich targach, zabawek po chłopcach oraz kilku perełek takich jak girlanda Mailegokrągła poduszka aksamitna Madam Stoltz czy drewniana literka H. Dodatkowego uroku dodają tu tekstylia: kocyki – miętowy, musztardowy i różowy, poduchy muślinowe – mała i duża plus mata do zabawy z bąbelkami, które chłopcy namiętnie Helence podbierają. Jak widać, wszyscy lubią, kiedy jest przytulnie.

Rattanowy kosz, drewniany wieszak, wiklinowe lustro ścienne Liluzabawne doniczki dywan, który można prać w pralce, to kilka drobiazgów, które ciepło wykańczają kącik Heleny. Monika ma też oko do pięknych zabawek: drewniane pianinko, szydełkowa grzechotkażyrafa Sophie i myszki Maileg cieszą oko i małe rączki.

Myślę, że to poddasze będzie ciekawie dorastało razem z lokatorką.

*

Zdjęcia i aranżacja: Maria Miklaszewska

Tekst: Paulina Filipowicz

Leave a comment 8 komentarzy

  1. Cudny pokoik! A ja już od dłuższego czasu próbuję upolować niesamowity plakat „Tu czytam” Emilii Dziubak. Na wystawę się nie załapałam, zatem nie było okazji do zdobycia tego cudeńka. Czy gdzieś jeszcze można ten plakat zakupić?

    1. Nic tylko pisać do Emili Dziubak! Emilka ma na swoim koncie masę cudownych ilustracji, które nadają się na plakaty, a jak ją zasypiemy prośbami może ją zmobilizujemy do otwarcia własnego sklepu!

  2. A my byliśmy w Zachęcie, zakochaliśmy się w tym plakacie ale już nie było możliwości zakupu, skończyły się i napisałam do autorki ale nie udało się bo autorka ich więcej nie miała. Myślę sobie jednak, że skoro tyle osób szuka to może poprosimy o dodruk 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama