Pitti Bimbo

Święto mody we Florencji

Mamma mia! Szykuje się święto mody Pitti Bimbo i tym razem będziemy w nim uczestniczyć. Kilka godzin w stolicy włoskiego renesansu zamierzam spędzić z aparatem w dłoniach, bo będzie co podglądać. Dziś mały modowy przedsmak!

Spacer uliczkami, które przemierzał Dante, czy lampka prosecco na Piazza della Signoria brzmią kusząco, ale tym razem wzywa nas tu świat dziecięcej mody i designu, czy targi Pitti Bimbo. Na oglądanie fresków przyjdzie czas, teraz nastawiamy uszy i otwieramy oczy na perełki, bynajmniej nie architektury. W zabytkowej Fortezza da Basso odbywają się największe targi mody i to tu od 21 czerwca spotkamy ponad kilkaset marek z całego świata, w tym polską reprezentację.

 

Jak w tym labiryncie mody się nie zgubić? Targi podzielono na kilka stref, w tym Activelab (tu zamacham do Kukukid, Booso czy Kids On The Moon) i z chęcią zerknę do pomysłowego Bangbang Copenhagen czy szwedzkiej How To Kiss a Frog). W hali Apartment powzdycham zapewne przy kolekcjach Emile et Ida, Pom d’Api, Bonton czy amerykańskiej Velveteen. Na pewno zachwyci mnie strefa KidzFIZZ – muszę podejrzeć, co szykuje Morley, Paade Mode czy Yporque. Oto kadry z kolekcji tej hiszpańskiej marki, no czyż ich obecny lookbook to nie mistrzostwo świata?

 

 

 

Z ciekawością zajrzę do berlińskiego duetu Noé & Zoë. Czy nadal rządzić będą paski i soczyste kropki, a może czymś mnie zaskoczą? Wynieśli na salony krzykliwe neony, tego lata bawią się geometrią, ale nadal jakże kolorowo!

 

Czy hiszpańska Motoreta zaserwuje nam znowu dawkę słońca, idealnie skrojonego? Mistrzynie geometrii, które łączą swoje pasje do architektury, sztuki i mody, na pewną nas czymś zaskoczą. Tego lata rządzi kolor żółty i ozdobne kołnierzyki. Uff, jak gorąco. Leniwe popołudnie serwuje nam też portugalska Wolf &Rita. Czerń zestawiona ze słonecznikowym kolorem – odważny duet. Czy jesienią wrócą brązy i ceglane odcienie?

 

 

A jakie marki wyłowione będą w The Nest, czyli strefie małych, niszowych bandów, które powoli torują sobie drogę w modowym świecie? Z kolekcji pokazywanych podczas edycji styczniowej w oko wpadły mi bodziaki-kimona. Znacie markę Kiboro? Zrównoważony rozwój, fair trade i zmiany klimatyczne to nie są puste hasła, ale w przypadku tej marki pomysł na jej założenie. Wszystkie ubranka powstają z recyklingu, szyte są z innych ubrań, na przykład starych dżinsów czy koszul! Przyjazne dla środowiska i niewątpliwie też dla dzieci.

 

Kolejnym odkryciem jest barcelońska marka Novel Walk. Funkcjonuje na rynku już dwa lata, ale dotąd umknęła mi w morzu świetnych brandów ze stolicy Katalonii. Ich letnia kolekcja Origami bardzo do mnie przemawia – ciekawe, co szykują na kolejny sezon?

 

Na koniec zerkamy do sąsiadów i berlińskiego Liilu. To mała rodzinna manufaktura, w której szyje się minimalistyczne muślinowe sukienki i topy. Wkładamy wrzosową sukienkę, łapiemy majowe bzy w dłoń i możemy wkraczać dumnie w tę wiosnę!

 

Florencja szykuje modową ucztę, tym razem będzie nie tylko ciekawie, ale też ciepło. Lody włoskie… nie pogardzę! A w styczniu było tak!

zdjęcia: strony www marek i materiały prasowe Pitti Bimbo

opracowała: Kasia Karaim

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.