Dziecko, inspiracje

Pierwsza lekcja programowania

Chłodniejsze wieczory i usystematyzowany grafik? Wczesne pobudki i to zawsze o tej samej porze? Co my tacy zaprogramowani? To znak, że już wrzesień.

Sami widzicie pewnie na przykładzie codziennych czynności, że tworzenie ciągów przyczynowo-skutkowych, budowanie historii i kojarzenie to umiejętności szlifowane w zasadzie nieustannie, zarówno przez dorosłych, jak i dzieci. To się robi trochę samo. Stąd pewnie łatwość w obsłudze zabawek, ale też tych nieco bardziej skomplikowanych urządzeń służących do programowania. Moja 6-latka uwielbia czytać „Hello Ruby” przed snem, dacie wiarę? Dlatego czuję, że umiejętne poprowadzenie spragnionego wiedzy kilkulatka w kierunku nowych technologii, wyznaczenie granic i trzymanie się ich, ale też ośmielanie w szukaniu rozwiązań to posunięcia zacne, a może i niezbędne w naszym pędzącym świecie. Róbmy to z głową, najlepiej korzystając z poniższych informacji i wskazówek. Z tą wiedzą nie zbłądzicie.

*

TECH WILL SAVE US

Na początek prawdziwy sztos. Elektrociastolina, którą można wprawiać w ruch, nadawać jej dźwięk i oświetlać. Tworzenie, rozpracowywanie i modyfikowanie mechanizmów, sprawdzanie, co spowoduje nasz kolejny ruch, a reakcja jest natychmiastowa – to świetne przygotowanie do zabawy w programowanie. Tu też logiczne myślenie oraz podążanie krętymi ścieżkami wyobraźni bardzo dziarsko i bez lęku procentują gotowym projektem. W przypadku elektrociastoliny od Tech Will Save Us – ruchomym, świecącym i wydającym dźwięki!

 

AKADEMIE KODOWANIA

Koderek Dziecięca Akademia Kodowania – to tylko dwa przykłady z morza inicjatyw służących zdobywaniu podstawowych umiejętności z programowania, a czasem także dodatkowo z robotyki i innych dziedzin informatyki. Dla początkujących istnieje wiele opcji zabaw typu unplugged, a więc na bazie planszówek, klocków, kubeczków – pisaliśmy o tym choćby tutaj. Starszaki wprowadzane są bezpiecznie w świat urządzeń i aplikacji.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

KIDS CODE FUN

Uczestniczenie w warsztatach kodowania to, prócz okazji do zdobywania wiedzy, też możliwość do spotkań międzypokoleniowych. Kids Code Fun regularnie przygotowuje wydarzenie z cyklu Very Senior Developers, gdzie spotykają się dwa pokolenia: dzieci i seniorzy, i wymieniają się nawzajem wiedzą i głodem poznawania. Piękne!

*

CENTRUM NAUKI I ZABAWY KLOCKOLAND 

Od zabawy do nauki droga jest tak krótka jak od żołądka do serca. Serio, zabierając dziecko w takie miejsce, gdzie wśród dobranych z rozwagą i pomysłem pomocy naukowych czuć się będzie jak w świetnie zaopatrzonej bawialni, liczcie się z tym, że wrócicie z paplającym o bugach, chmurach i rekurencji młodocianym programistą. Wyobraźcie sobie na 600 metrach powierzchni aż 50 interaktywnych eksponatów, ile uciechy, ile sprawdzania! Takie rarytasy w krakowskim Klockolandzie – trzeba tam wpaść.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

LEKTURY

Książek o programowaniu pisze się coraz więcej, zatem dostęp do tej, jeszcze do niedawna, wiedzy tajemnej jest szeroko otwarty. Nikt już nie wymówi się trudnościami w zamówieniu lub długim czasem oczekiwania – biblioteka, bach! Jest! księgarnia osiedlowa – bach! Jest! Sięgajcie po książki o kodowaniu i programowaniu, bo, nawet jeśli to z pozoru nie wasz temat, stąd prosta droga do innych rozwijających zajawek. Sprawdziłam i polecam.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jakie rozrywki, zachęcające do spotkania oko w oko z programowaniem, dodalibyście do naszego spisu?

*

Tekst: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama