Mama, uroda

Oko na EKO!

Dla jednych ciąża to stan błogosławiony, dla innych odrobinę mniej. Są plusy (te bezkarne lody o 23ciej) i minusy: wysuszona skóra, nadwrażliwość na niektóre kosmetyki i zapachy. No i te zakazy: tego nie wolno, to niewskazane... A wśród nich: parabeny, SLSy, fluor, retinol i wiele wiele innych składników na czarnej liście.  I pojawia się pytanie: co teraz? co nam jeszcze zostało?

Zazwyczaj pierwsze co robimy to usuwamy dotychczasowe kosmetyki i biegniemy do apteki w poszukiwaniu nowych, najlepiej dedykowanych kobietom w ciąży, bo przecież jeśli jest napisane, że produkt jest dla przyszłych mam to chyba nie może szkodzić. Na półce znajdujemy duże koncerny, uśmiechnięte mamy z brzuchem na opakowaniach… i dużo różnych dziwnych nazw składników i cyferek.

Ale my jak to my – my lubimy inaczej. Dziś pod lupę bierzemy polskie naturalne kosmetyki. Produkowane często w małych manufakturach, ręcznie i z sercem.

DSC_9658

DSC_9619

Nawilżamy!

Ciało w czasie ciąży intensywnie się zmienia, wraz z każdym kilogramem skóra rozciąga się i niewątpliwie potrzebuje dobrego nawilżenia, aby zachować elastyczność. Dlatego złota zasada, która ma swoje zastosowanie nie tylko w ciąży: nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać. Tu z pomocą przychodzą kosmetyki, które mają w składzie naturalne oleje jak na przykład seria brzozowa Sylveco.

DSC_9651

DSC_9656

Testujemy więc balsam. Jego główny składnik, olej z pestek winogron przywraca uczucie elastycznej i zdrowej skóry, a betulina zmniejsza uczucie swędzenia. Główne substancje aktywne – betulina i kwas betulinowy, uzyskiwane z kory brzozy, łagodzą wszelkie podrażnienia i jeszcze chronią skórę przed wolnymi rodnikami.

A jeśli za wami ciężka noc bo mały w brzuchu kopie i ćwiczy rzuty karne, z pomocą przychodzi hypoalergiczny, łagodzący krem pod oczy z ekstraktem z kory brzozy, chabru bławatka oraz świetlika, które działają łagodząco i zmniejszają obrzęki. Brzoza nam się dobrze kojarzy z dzieciństwa, a podczas spaceru będziemy pamiętać by ją… przytulić: podobno to uspokaja i daje pozytywną energię!

Kiedy nasza skóra potrzebuje bardzo intensywnego nawilżania, serwujemy jej głęboko odżywiający olejek do twarzy, który zawiera witaminę A, witaminy z grupy B, lecytynę i skwalan oraz polifenole. Olejek Kobalt neroli nie tylko idealnie poradzi sobie z nadmiernym wysuszeniem, ale również odżywi spragnioną skórę. My lubimy go nakładać na noc, bo jego zapach pomaga nam się zrelaksować po ciężkim dniu.

DSC_9606

Nie zapominamy o niezwykle wrażliwej skórze wokół oczu. Nieprzespane noce dopiero przed Wami, wiec o „oko” warto zadbać już teraz i zrobi to dla nas krem marki ResiboTo kolejna polska marka organicznych kosmetyków. Wyciągi z ziół, z pestek dyni, z rabarbaru w towarzystwie olejków z moreli czy orzechów brazylijskich… nie znajdziecie tu żadnych podejrzanych składników. Krem pod oczy rozświetli spojrzenie, naturalnie!

DSC_9669

DSC_9603

No i oczywiście nie kładziemy się spać bez porządnego demakijażu. Płyn micelarny Resibo w sprayu idealnie usunie makijaż i dodatkowo nawilży skórę.  No i to opakowanie!  Czy od razu nie jest nam jakoś tak… milej gdy patrzymy na półkę? Podobnie delikatnie działa hipoalergiczne arnikowe mleczko oczyszczające Sylveco. Niby łagodne, a usunie nawet makijaż wodoodporny. Zero detergentów, rzecz jasna! 

O Hagi i ich naturalnych mydłach już pisałyśmy tutaj. Ich kolejnym produktem do zadań specjalnych jest pomada do ciała, ma bajeczny skład: masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, wosk pszczeli i olej z rokitnika. Idealnie nawilży mocno przesuszone lub podrażnione partie ciała i  sprawdzi się  w charakterze preparatu ochronnego dla brzucha przyszłej mamy.

Nawilżać to znaczy również nie wysuszać w czasie kąpieli. Woda w kranach bywa różna, daleko jej do źródlanej… Dlatego wybieramy mydła nawilżające.  A jak fajne mydła, to czas na nasze ulubione ministerstwo w tym rządzie: Ministerstwo Dobrego Mydła i delikatne nagietkowe i ryżowe mydełka.  A jak już jesteśmy przy kąpieli, to przyszłej mamie przyda się odrobina relaksu. Bocheńska sól do kąpieli Hagi pomoże się odprężyć, zregeneruje skórę, ma także działanie łagodzące a nawet jest polecana przy uporczywych mdłościach, których doświadczamy w pierwszym trymestrze. 

DSC_9514

DSC_9107

DSC_9493

Jest jeszcze jeden kosmetyk, o którym chciałyśmy Wam opowiedzieć, wierzcie nam, potrafi zdziałać cuda. Co więcej, działa natychmiastowo i rozpromienia całą twarz. Oczywiście mamy na myśli uśmiech. Też jest 100% naturalny! Na tyle na ile możemy cieszmy się tym wyjątkowym stanem i dogadzajmy sobie do woli właśnie takimi naturalnymi perełkami.

zdjęcia: Dominika Brudny / niech mówią zdjęcia

Leave a comment 1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama