Od mamy dla mamy

12 prezentów od 12 marek

Bądźmy dla siebie dobre. Dbajmy o siebie i swoje potrzeby, nie zasłaniajmy się milionem spraw, zimnem na dworze, brakiem woli i ochoty. Mamy kochane, to nasze święto! Wszystko nam wolno! Dlatego mamy dla Was wyjątkowy KONKURS! (konkurs rozwiązany)

Wszystkie mamy w sobie coś z lwicy i potulnego baranka, lubimy się droczyć, szarpać z terminami, wybuchać, a potem na znajomym ramieniu gasić ogień i wyciszać smuteczki. Lubimy, gdy ktoś okazuje nam autentyczną, a nie podszytą współczuciem troskę. Kiedy możemy skoncentrować się na swojej kobiecości, dziewczyńskości, dziecinności, bo – no bardzo mi przykro, panowie – jesteśmy skomplikowane. Trzeba się trochę wysilić, żeby zrobić na nas, Mamach wrażenie. Przecież widziałyśmy już prawie wszystko, czułyśmy wszystko, a jednak ciągle nas ciągnie do tego patrzenia i przeżywania. Więc dajmy sobie na to czas i przestrzeń, najlepiej codziennie, nie tylko raz w roku.

Mamy dla was konkurs, w którym aż 12 mam wygrywa niespodziankę od jednej z marek wymienionych w niniejszym zestawieniu i tworzonych przez inne mamy. Wystarczy wpisać w komentarzu odpowiedź na pytanie: Czego życzyłabym sobie z okazji Dnia Matki? Najbardziej rozbrajające i szczere odpowiedzi, które zaskarbią sobie sympatię naszego jury Agnieszki, Ani, Pauliny, Kasi, Magdy, Kamili i Anity, Zuzi, Heleny, Joanny, Marty i Magdyoraz Antoniny zdobędą nagrody – każda z marek wybiera jedną odpowiedź i przygotowuje dla jej autorki prezent. Wpisujcie komentarze do 25 maja. Wyniki ogłosimy 26 maja. Trzymam za was kciuki! A teraz sprawdźcie, czym na co dzień zajmują się nasze jurorki.

*

AGII WAWOCZNY

Z Agnieszką znamy się nie od dziś. Mama Julki i Jaśka regularnie dzieli się na łamach Ładnebebe pomysłami na plastyczne zabawy z dziećmi, ale też nie zapomina o sobie i swojej pasji, czyli malarstwie. Absolwentka gdańskiej ASP, od kilkunastu miesięcy regularnie maluje portrety – z charakterystycznym kolorowym paskiem na oczach, a jej prace cieszą się dużym powodzeniem. Już wkrótce odbędzie się jej wystawa w jednej z warszawskich galerii – będziemy o tym informować. Dla jednej z autorek komentarza pod tym artykułem Agnieszka przygotuje specjalny kolorowany szkic. Powodzenia!

Strona internetowa / Facebook / Instagram

 

 

*

ANIA ŁAWSKA

Mama 4-miesięcznego Jurka (artykuł o wyprawce znajdziecie tu) tworzy biżuterię jakiej świat nie widział. Oszczędną, a jednocześnie zawierająca wszystko, czego można pragnąć od naszyjników, pierścionków, kolczyków, broszek i bransoletek. Wyrafinowanie, prostota, czytelne odwołania do stylu vintage pożenione z zachwytem nowoczesnością – wszystko to komponuje się w szlachetną całość, która przykuwa spojrzenie i nie daje spokoju myślom. Ja mam tak, że jak zobaczę nowy projekt, to spać nie mogę. Wy też tak macie? To spróbujcie swoich sił w konkursie na złoty naszyjnik Hanna, pochodzący z najnowszej kolekcji „Regina”.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

BLOOM

Rozkwitaj! – zdaje się krzyczeć Kasia Traczyk, mama Leona, Tymka i Tytusa oraz założycielka nowej marki Bloom. Bogata w doświadczenia z powadzenia Radosnej Fabryki skoncentrowała się na szyciu kobiecych, hiperkomfortowych lnianych kombinezonów w najpiękniejszych kolorach. Jak sama przyznaje – ale łatwo to też wywnioskować, ruszając śladami tej pogodnej dziewczyny, choćby do Tajlandii czy do Szwecji – jej naczelną inspiracją są podróże. Zatem życzę jej widoków na kolejną rodzinną wyprawę, a wam, miłe moje, jednego z tych szałowych kombinezonów!

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

BY THE MOON

„By Nature” to tytuł najnowszej kolekcji dobrze nam znanej marki dla kobiet By The Moon, mającej wspólny rodowód z dziecięcą Kids on The Moon. Magda Rams, twórczyni ich obu i mama dwojga dzieci: 8-letniej Loli i 10-letniego Mikołaja, jest niezłomna i konsekwentna w realizowaniu własnej wizji kobiecego looku. Kobieta By The Moon żyje w zgodzie z naturą, z tym, co naturalnie rodzi się i przemija. Ale przy tym wszechmocnym wpływie przyrody potrafi też trzymać się swoich marzeń i być niezależną. Siła!

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

FEMI STORIES

Femi Stories (do niedawna Femi Pleasure) to marka z 10-letnim stażem, tworzona przez dwie mamy i siostry, Kamilę i Anitę Nawarkiewicz. Kamila, mama 6-letniego Gucia i 3,5-rocznego Rysia oraz Anita, mama 4,5-rocznego Henia, tworzą zgodny team, który dba o to, by wzory, jakość tkanin i krój stały zawsze w zgodzie z komfortem jej aktywnych odbiorców. Surferkom pewnie trudno oderwać wzrok od najnowszych propozycji z kolekcji „Wild Hearts”, obfitującej w motywy roślinne i te nawiązujące do stylu boho. A widziałyście złotą pikowaną kurtkę? To jeden z tych elementów kolekcji, który znika zaraz po dodaniu do sklepu. Nie dziwota, sama na nią poluję. Próbujcie swoich sił w konkursie – Femi Stories zrobi niespodziankę autorce najfajniejszego komentarza.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

LE PETIT TROU

Zuzia wymyśliła Le Petit Trou na kilka lat przed pojawieniem się synka Stefana. Firmuje sobą typ bielizny, który ma w sobie dużo humoru, nonszalancji i seksapilu, wszystko we właściwych proporcjach. A gdy podczas spaceru ulicą Walecznych mignie wam roześmiana buzia z okalającą ją rozwichrzoną blond grzywką albo sukienka taka, że zazdrość bierze, lub rozpędzony wózek, to znak, że właśnie ją napotkałyście (o przepastnej szafie Zuzi gadamy więcej tu). Dziewczyna-wulkan, ze smykałką do interesów i porządkiem w głowie. Ciekawe, której z was wręczy autorską niespodziankę.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

L37

L37 (dawniej Loft 37) to ręcznie szyte obuwie. Markę założyły Joanna Trepka, mamę 5-letnich bliźniaczek i Paulina Ada Kalińska. L37 wyróżnia się tym, że oprócz gotowych kolekcji można tu zaprojektować swoje wymarzone buty. Wystarczy wybrać model, fakturę i kolor skóry oraz ulubione dodatki, a nawet wyhaftować własne inicjały. Dzięki swojej wszechstronności i otwartości na klienta lofty szybko zyskały rzeszę wiernych fanek, a w pierwszym roku swojego istnienia otrzymały prestiżową nagrodę Twój Styl Doskonałość Mody 2011 w kategorii Debiut Roku. Dla jednej z autorek komentarza pod tym artykułem dziewczyny z L37 przekażą parę ze swojej oferty. Trzymam za was kciuki!

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

ŁYKO

Łyko współtworzy wraz z siostrą przemiła Helena Dąbrowska, mama prawie 3-letniej Anki i 9-miesięcznej Łucji, a także bohaterka jednego z naszych artykułów. Mama i dzieci jak malowane, ale i produkty nie odstają od tego obrazka swoją urodą – lniane kimona, kardigany i pościel splatają się z ciałem, pozwalając mu oddychać i poruszać się w naturalnym rytmie. Pięknieją z czasem, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Kto wygra w naszym konkursie Łykowe kimono, ten szczęściarz.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

 

*

MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA

Ania Bieluń jest połową siostrzanego duetu tworzącego Ministerstwo Dobrego Mydła oraz mamą 7-letniego Olafa. Realizuje się, knując i przekuwając te knowania w nowe produkty, inwestując czas i energię w nowe receptury, które nie zawsze okazują się strzałem w dziesiątkę. Ale dla Ani to też jest radość, bo próba została podjęta, myśl przekuta w działanie, a ta wiedza się kiedyś przyda. Za to podejście bardzo Anię i MDM szanuję, no i sympatyzuję ze skutecznymi kosmetykami w pięknych opakowaniach i rozsądnych cenach. Za scrub ze śliwką i hydrolat różany osobiście kłaniam się w pas. A wśród nowości uwagę przykuć powinna kalamina, rzecz do zadań specjalnych dla mam niemowląt i osób z figlarną skórą. A kto otrzyma firmowy Zestaw dla mamy? To się okaże niebawem!

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

MOLES & FRECKLES

Moles & Freckles to dzieło Pauliny Kowalczyk, mamy 6,5-rocznej Lenki i 3-letniego Piotrusia zwanego Pietruszką. Paulina jest  absolwentką Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii
i Projektowania Ubioru i projektantką z klarowną wizją ubrań, w jakich najchętniej widziałaby kobiety. Lubi, gdy jest zwiewnie i dziewczęco, gdy sukienka nie krzyczy „Patrz na mnie!”, ale sposobem, w jaki układa się na ciele zwraca ku sobie spojrzenia. Chciałoby się w jednej z nich spędzić niedzielę w zazielenionym plenerze i potem z każdym założeniem tej sukienki wspominać beztroską labę. Ciekawe, kto sobie zasłuży na taką możliwość…

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

POLLY

Polly to kolejna marka, która tworzona jest przez mamy dla mam.  Marta jest mamą 11-letniej Zosi, zaś Magda – 4-letniego rodzeństwa Poli i Kuby. Wspólnie tworzą kreatywną drużynę, która w wiosenno-letnim sezonie lansuje kolekcję „Coral”. A w niej pudełkowe płaszcze, minispódniczki, sukienki i bluzki z wycięciem na plecach. Szał. Popiszcie się w komentarzach, a może jedna z tych rzeczy trafi pod wasz adres.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

 

*

RISK MADE IN WARSAW

Antonina jest mamą 2,5-rocznej Zosi Ronji (nasza rozmowa o macierzyństwie tu) i współzałożycielką marki RISK Made in Warsaw. I wierzcie mi, to tylko część z listy jej aktywności, bo chyba nie znam bardziej zajętej i lepiej zorganizowanej kobiety. Sukienki i kombinezony z najnowszej kolekcji noszą się doskonale, dają komfort i luz, bo zawsze pasować będziesz do sytuacji, w której się znajdziesz, nawet zupełnie przypadkiem. Coś jest w tych ubraniach, że unoszą nad chodnikiem i dodają wdzięku. A może tylko podkreślają ten naturalny wabik, który w sobie mamy? Przyznajcie się, Antonina, Klara, co to za sztuczki? Jedną z tych skuteczniejszych jest zaprojektowanie malinowej sukienki Dream Girl, która będzie nagrodą dla najciekawszego komentarza.

Strona internetowa / Facebook / Instagram

*

WYNIKI KONKURSU

Dziewczyny, Wy to jesteście! Napisałyście łącznie 173 komentarze, przez które poziom wody w redakcji Ładnebebe przez ostatnie kilka dni podniósł się dramatycznie. Płakałyśmy jak bobry, śmiałyśmy się też do łez i chlipałyśmy, że rozumiemy, że też tak mamy albo miałyśmy. A do tej ładnej sumy doszedł jeszcze jeden powód na wzrusz: jakie fajne dziewczyny nas czytają, jak fajnie jest robić swoją robotę kiedy wiemy, że po drugiej stronie jesteście Wy. Życzymy Wam wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki. A oto wyczekiwane wyniki konkursu. Brawo Wy!

1.Aga nagradza komentarz Gochny:

,,Czego życzyłabym sobie z okazji Dnia Matki? Zostać nią w końcu… Tylko i aż tyle….”

2. Ania Ławska  nagradza naszyjnikiem komentarz Karoliny:

,,A ja chciałabym, żeby moje dzieciaki robiły wszystko to, na co zabrakło mi odwagi (a co dopiero teraz powoli zaczynam robić… :): nie bały się myśleć po swojemu, nie były „grzeczną dziewczynką” i „posłusznym chłopcem”, poznawały świat nie na lekcjach geografii, ale podczas swoich podróży, nie robiły tego, co wypada, ale to, co im podpowiada serducho. Żeby zawsze miały w sobie tę dziecięcą ciekawość i dziką radość z robienia nowych rzeczy. Żeby zawsze, niezależnie od tego, co je spotka, wiedziały, że mogą liczyć na swoich „starych”. No i żeby czasem zabrały ich na jakiś koniec świata, pokazując to, co po swojemu odkryły.”

 

A dodatkowo wyśle drobny upominek Magdzie Śpiewak i Agacie (agraffka83).

3. Kasia z Bloom nagradza komentarz Izuli:

,,Zmarszczek mimicznych od śmiechu i długich siwych włosów czesanych przez wnuczki!
Życzę sobie cieszenia się każdym etapem mojego życia, każdym rokiem i każdą zmianą. Dojrzewanie jest piękne i oby zawsze takie było!”

4. Magda z By The Moon nagradza komentarz Blue Pompon:

,,A ja na Dzień Mamy życzę sobie, żeby częściej pamiętać, że jestem nie tylko Mamą. Że nadal jestem tą dziewczyną, która uwielbia stać w lecie po deszczu i wąchać zapach mokrej trawy i zroszonego kroplami gorącego betonu. Że nadal mogę tańczyć przed lustrem przy głośniej muzyce do utraty tchu. Że nadal mogę szwendać się godzinami po księgarniach a później godzinami książki czytać. Że moja nowa czerwona szminka od Diora jest równie ważna jak prezenty na Dzień Dziecka. Że nadal lubię minimalizm, choć ostatnio lepiej wychodzi nam w domu boho. Życzę sobie żeby częściej pamiętać, że nie jestem tylko Instytucją Matką, która o wszystkim pamięta i potrafi zrobić obiad z niczego – ale że mogę też zatracić się w byciu sama ze sobą, w moim szyciu i potrzebie kreatywności, która sączy się gdzieś tam powoli. Życzę sobie, żeby częściej pamiętać o tym, że to wszystko nie przeszkadza, a wręcz pomaga w byciu Mamą. Najlepszą Mamą na Świecie – którą przecież jestem dla moich Dzieci, prawda?”

 

5. Kamila i Anita z Femi Stories nagradzają komentarz Marzeny:

,,Na dzień matki życzę sobie, aby w końcu w życiu mym pojawił się ten rycerz na białym koniu. W końcu matka to też kobieta.”

 

6. Joanna i Paulina z L37 nagradzają komentarz Magudareny:

,,Chciałabym zawsze budzić się z tak pięknym uśmiechem z jakim budzi się moja córka Gaja. Chciałabym mieć tyle pozytywnej energii i radości z jazdy rowerem jaką czerpie z tejże mój syn Jacek. Chciałabym mieć tyle odwagi i siły co moja dzielna mama Ela. Chciałabym mieć tyle cierpliwości i spokoju ile ma mój Dominik. Chciałabym mieć tyle ciekawości poznawczej ile ma mój tata Gerard. Chciałabym być tak wrażliwa na kolor i styl jak moja siostrzyczka Jolunia. Chciałabym być tak kreatywna jak moja siostrzenica Maja. I chciałabym mieć tyle pomysłów co mój szwagier Jacek. Jednak nade wszystko z wszystkimi wcześniej wymienionymi wspaniałymi osobami chciałabym pojechać nad morze i pójść na spacer po sztormie :))))”

7. Zuzia z Le Petit Trou nagradza komentarz Natki Boskiej:

,,Chciałabym nauczyć swoją córkę tego, czego mnie nie nauczono:
że piasek jest od tego, żeby się w nim tarzać i mieć go we włosach, a nie od tego, żeby go schludnie zamiatać; że wolno a nawet trzeba się czasem złościć; że nawet zły ale własny wybór ma większą moc, niż gdy ktoś wybiera za nas; że nie warto przejmować się tym, co mówią inni bo innych jest dużo i każdy mówi co innego; że szacunek należy się każdemu i trzeba zacząć od szanowania siebie. Może przyjdzie za 20 lat i powie „Dzięki Mamo”. Niech mi się spełni.”

8. Helena z Łyko nagradza komentarz Ewy:

,,najszczerzej życzyłabym sobie mniej „za chwilę”, a dużo więcej „dziś”.

 9. Ania i Ula z Ministerstwa Dobrego Mydła nagradzają komentarz Julii:

,,Mam marzenie: mój syn Franciszek wkłada słuchawki, za pośrednictwem których Kim Gordon przekonuje go do swojej muzycznej wizji. Chociaż 26 maja rzuć Franku telefon w kąt i wpadnij w wir sonicznej młodości!”

 10. Paulina z Moles & Freckles nagradza komentarz Mamy Piegowatej:

,, – mama, chcesz prezent, który znika?
– a co to?
– pocałunek.

rozpieszczaj mnie życie czasami, radości dnia codziennego nie oszczędzaj. dziękuję.”

11. Marta i Magda z Polly nagradzają komentarz Joanny:

,,A ja życzyłabym sobie jakiegoś destylatu z tych najfaniejszych, najbardzej rozczulających, olsniewajacych i budujących momentów z dzieciakami. Zażywałabym go na zawołanie w chwilach macierzyńskiego kryzysu, zwątpienia, niewiary i bezradności, żeby dodać sobie otuchy i zyskać dystans.”

12. Antonina i Klara z Risk Made in Warsaw nagradzają komentarz Krystyny:

,,Życzyłabym sobie więcej niepokoju o moją dorosłą już trójkę dzieci i o mniej czasu dla siebie. Jestem na emeryturze i łaknę czasu z wnukami, którzy mają tyle zajęć że trudno nam się spotkać. Łaknę czasu z dziećmi, które są nadzwyczaj odpowiedzialne i poukładane. Tęsknię za ta niepewnością, którą odczuwają młode mamy, dopiero na starcie. Pozdrawiam je wszystkie.”

Wszystkie maile przekażemy do twórczyń i one skontaktują się z Wami bezpośrednio w celu przekazania nagrody. GRATULACJE DZIEWCZYNY!!!

*

Tekst: Dominika Janik

175 komentarzy

  • Iwona S.:

    Życzyłabym sobie być tak wspaniałą mamą dla mojej córki, jaką jest moja mama dla mnie. Jutro jej o tym powiem… 🙂

    Odpowiedz
  • chudajaszczurka:

    Kiedy czytam Wasze komentarze dziewczyny, uderza mnie jak bardzo jesteśmy podobne. Wszystkie prowadzimy nie zawsze wygraną walkę z czasem, własnym zmęczeniem, szukamy w tym szaleństwie miejsca dla siebie i swoje marzenia, próbujemy godzić to co jest niezwykle trudne do pogodzenia. To bardzo poruszające. Moje pierwsze macierzyństwo, planowane, chciane okazało się być zderzeniem ze ścianą. Lądowaniem na planecie, na której mówi się w niezrozumiałym języku. Języku, w którym nie ma słowa „Ja” i „planowanie”. Trudny początek, kryzys w związku, kilkumiesięczna rehabilitacja małego człowieka z innej planety spowodowały, że wiele miesięcy minęło zanim poczułam miłość do mojego wymarzonego dziecka. Drugie macierzyństwo poprzedziły wielomiesięczne negocjacje z mężem a potem roczne bezowocne oczekiwanie na dwie kreski na teście ciążowym. I kiedy rozum powiedział, że czas się poddać, udało się. Teraz będąc na co dzień sprzątaczką zabawek, kucharką gotującą czasem jednego dnia dwie zupy, bo książę i księżna mają różne gusta, tłumaczem świata, piosenkarką, opowiadaczką historii wszelkich, koniem, strażakiem, pocieszycielką, wielkim pluszakiem, matką – wiedźmą, która nie pozwala i kimkolwiek zdarza mi się być, mam tylko jedno życzenie. Niech będzie tak jak jest. Jest wystarczająco dobrze.

    Odpowiedz
  • Karolina:

    Z okazji mojego pierwszego dnia matki życzę sobie łyku szaleństwa, spontanicznej podróży pociągiem pośród własnych myśli z tomikiem poezji i aparatem. Randki z moim narzeczonym, chwil pachnących bliskością i kobiecością. Delikatnych i naturalnych tkanin, które otulą moje zmęczoną skórę i zachwycą duszę. Życzę sobie siły i zacięcia, dzikiego pędu! Chcę rzucić wszystko i rysować, rysować do odrętwienia rąk. Dumy z siebie, odpuszczania, bo to najtrudniejsze. Chcę dać sobie prawo do nawet najmniejszych marzeń, niezależnie od dnia. Niech z mojej twarzy nigdy nie znika beztroska radość. Chcę być sobą, w swoim ciele, bo tak jest najpiękniej. Marzę o czymś, co będzie jak powiew lekkości, podkreśli kobiecość, która zbyt często ustępuje w ostatnich miesiącach szczeremu poświęceniu w imieniu miłości do tego kruchego ciałka, które śpi za ścianą. Życzę sobie wejścia do sklepu i kupienia sobie sukienki tylko dlatego, że mi się podoba, nie myśląc o tym czy będzie odpowiednia do nakarmienia dziecka w terenie, nie myśląc o zasobności portfela i bieżących wydatkach. Biżuterii, która nie stanie się gryzakiem. Z perspektywy bardziej matczynej życzę sobie pracowitych krasnoludków, życzliwych elfów i masażysty, którzy wpadają z pomocą minimum raz w tygodniu!

    Odpowiedz
  • atakulka:

    AAA… Życze sobie ( a i innym mamą też) by w ten dzień w niewyjaśnionych okolicznościach dzieci znikały z tatą. A my mamy bez żadnych tłumaczeń poczucia winy i innych negatywnych odczuć wykorzystały czas… A wieczorem niech dzieciaki zakotwiczą w naszych matczynych ramionach i uściskach…

    Odpowiedz
  • Kasia:

    Tym galopem przez las tak bardzo chce już pędzić… i poczuć ta niewiarygodna wolność ,taka moją.
    Wykupiłam karnet i łapie ten dobry czas na spełnienie marzenia z dzieciństwa…
    Jeszcze cudowniej byłoby galopować przez ten las z moimi córkami … poczekam ,aż podrosną i zobaczymy co się wydarzy . Najważniejsze, abym w ich już dorosłych oczach zawsze widziała szczęśćie …bo ja najbardziej na świecie chcę,aby były poprostu szczęśliwe… i dobre dla świata. Nieważne czy w siodle.

    Odpowiedz
  • Ania:

    To mój pierwszy Dzień Matki. Dlatego życzę sobie i mojemu Synowi, żebyśmy byli zdrowi i w pełni sił. O wszystko inne możemy zawalczyć sami.

    Odpowiedz
  • Halina:

    Życzę sobie doby dłuższej o 2 godziny! Wystarczy żeby się wyspać, wypić ciepłą kawę i pomalować się tak jak trzeba, pod warunkiem, że w tym czasie dzieci będą grzecznie spały 😉 A tak serio to życzę sobie więcej czasu dla siebie, by odpocząć, zregenerować siły, a potem być szczęśliwą mamą dla moich maluchów! Bo wypoczęta mama to szczęśliwa mama.

    Odpowiedz
  • Halina:

    Życzę sobie doby dłuższej o 2 godziny, tak aby sie porządnie wyspać, wypić ciepłą kawę i pomalować tak jak trzeba. Pod warunkiem, że w tym czasie dzieci będą spać 🙂 A tak na serio chciałabym mieć więcej czasu dla siebie, by wypocząć, nabrać sił, by poświecić czas dzieciom. Bo wypoczęta mama to szczęśliwa mama i maluchy to wyczuwają.

    Odpowiedz
  • Karola:

    Życzę sobie SIŁY i CHĘCI, tylko tyle i aż tyle.
    SIŁY do wstawania piąty raz tej samej nocy do niespokojnego niemowlaka. SIŁY do wydreptywania kilometrowych ścieżek bujając, kołysząc i usypiając. SIŁY do łagodzenia nastrojów Starszego. SIŁY do noszenia go tymi samymi ścieżkami, kiedy chce się bawić w dzidziusia. SIŁY do znoszenia wrzasków na tylnym siedzeniu w drodze na wakacje, które miały być odpoczynkiem SIŁY kiedy mają gorączkę, bolą ich brzuchy i drażnią nabrzmiałe dziąsła, a mnie chce się płakać nie mogąc przerzucić tego cierpienia z ich malutkich ciałek na mój grzbiet. SIŁY do ćwiczenia cierpliwości przy wszystkich skokach rozwojowych i buntach.. SIŁY do zaciskania zębów, kiedy czasem mam ochotę na chwilę uciec i nacieszyć się samotnością.
    CHĘCI do zabawy w policjantów i złodziei w drodze do przedszkola, kiedy najbardziej marzę o pogrążeniu się we własnych myślach. CHĘCI do gonienia się na hulajnogach, huśtania na huśtawkach i asystowania przy zjazdach na zjeżdżalniach. CHĘCI do leżenia na dywanie i ustawiania wyścigów samochodów. CHĘCI do pokazywania świata, objaśniania jego praw i przygotowania Ich do dalszego życia. A przy tym wszystkim CHĘCI do pielęgnowania mojej kobiecości – pomalowania rzęs i ubrania sukienki, nieważne że siedzę w domu a kiecka zaraz będzie miała na ramieniu niemowlęcego pawia ?.

    Odpowiedz
  • Bakaliowa:

    Probably last but I hope not least: życzę sobie, aby jutrzejszy dzień trwał dłużej i był wypełniony do cna śmiechem, przytulaniem, całusami! Czy może być lepiej? Dzień mamy w sobotę, oznacza czas na to, na co zazwyczaj go brakuje. Na celebrowanie codzienności. Można zwolnić i się skupić. Można docenić. Sobie i wszystkim mamom – wyjątkowego dnia kobiet, pamiętajmy o sobie, bądźmy wdzięczne i znajdźmy jutro chwilę na to, aby zrobić coś tylko dla siebie!

    Odpowiedz
  • Karolina:

    Wiem, że może zabrzmi to górnolotnie, rodem z wyborów miss, ale tak… życzyłabym sobie świata bez wojen, świata, w którym każde dziecko jest szczęśliwe, świata, w którym każde dziecko jest po prostu dzieckiem. Chciałabym, żeby żaden rodzic nie musiał drżeć o własne dziecko, a każde dziecko na świecie czuło, że jest kochane. Na koniec życzyłabym sobie, żeby moja córka wyrosła na dobrą osobę, dla której drugi człowiek, niezależnie od koloru włosów, kształtu oczu czy wyznawanej religii, będzie wciąż człowiekiem.
    Buziaki dla wszystkich mam ?

    Odpowiedz
  • Baska:

    Kiedyś wydawało mi się ze leżąc na portugalskim płazy, pijąc wino prosto z butelki, czytając książkę osiągam stan największej błogości i totalnego spokoju w duszy. Do czasu kiedy pierwszy raz „sztachnęłam” się zapachem swojego dziecka. Wtedy tez zrozumiałam, ze wcale nie muszę być „gdzieś” ani robić specjalne „coś” wystarczy tu i teraz.
    Życzę sobie żeby o tym nie zapomnieć a Tobie przyszła matko żebyś to poczuła i zatraciła się w tej bezbrzeżnym oceanie emocji.

    Odpowiedz
  • Życzę sobie żeby przez wszystkie etapy bycia mamą przejść na tyle powoli, bez codziennej gonitwy by w pełni cieszyć się tym czasem, by wycisnąć go jak cytrynkę do ostatniej kropli, ale by nie był to kwaśny ale słodki czas. Słodki jak truskawki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.