Czas wolny, inspiracje

Niedziela w Casablance

Połączyć przyjemne z pożytecznym. I w dodatku smacznym, oto był nasz plan. Spotkać się w nieformalnym miejscu, zjeść coś pysznego, ale uwaga... zabrać ze sobą też dzieci. I móc spokojnie porozmawiać przy kawie. Mission impossible?

Umówić redakcyjne spotkanie w pełnym składzie, zadanie niełatwe. Wirusy nie współgrały z naszym Google kalendarzem, terminami sesji i wyjazdów. Postanowiłyśmy więc spotkać się w niedzielę i przy stole. Bynajmniej nie redakcyjnym…

 

Niedziela, warszawski Mokotów, spotykamy się na rodzinnym brunchu w restauracji Casablanca. Nasza ładnebebowa rodzina dopisała. Ósemka dzieciaków w innych okolicznościach byłaby wyzwaniem, ale niedziele w Casablance właśnie po to są, by przyjść gromadnie. Magiczne słowo animatorka robi swoje, wiemy co robimy! Ale zanim dzieciaki zaczną malować buzie, kleić i wycinać, zamierzamy zjeść porządne śniadanie. Choć to właściwie śniadanie i obiad w jednym… Michał „Magiel” Myszkiewicz wyczarowuje dania, które polepszają humor w nawet najbardziej ponury niedzielny poranek.

 

Najmłodsi już mieszają ulubiony zestaw – słodkie gofry i kiełbaski, o pizzy nie zapominając. Oczywiście po drodze jeszcze kanapka z pastą jajeczną na chlebie wypiekanym na miejscu. My zaczynamy od jajek, a o tutejszych jajkach poche z różnymi dodatkami już wiele słyszałyśmy. No to jak: benedykt czy meksykańskie? Skoro pogoda miksuje nam wiosnę i lato, my miksujemy na talerzu hummus z burgerami z buraka oraz bruschettą. Wspólny mianownik? Naprawdę smaczne.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Nikogo nie dziwi tu kursujący co chwila z talerzem maluch, karmiąca mama czy zaparkowany wózek dla bliźniaków. My nie tylko spokojnie jemy i snujemy plany, ale też, nie ukrywajmy, doceniamy tych kilka chwil w ciszy i przy lampce. Niekoniecznie sufitowej. Tak, prosecco w cenie bufetu… Fajna ta niedziela, co?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Przyszłyśmy zmarznięte i głodne, a wychodzimy wygadane, najedzone i z drużyną składającą się z pirata, wróżek i psa, na dodatek kreatywnie wyżytych. Reakcyjnie przetestowane, polecamy!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Brunch w godzinach 10-13, cena: dorosły – 39 zł, dziecko – 20 zł.

Więcej info na Facebookowym profilu restauracji.

 

zdjęcia: Kasia Rękawek

opracowała: Kasia Karaim 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama