sklepy, Wizytówka

Muzpony – rodzinna marka z tradycjami

Na naszej wirtualnej mapie zakupów pojawiło się ostatnio sporo nowości, ale marki z takimi korzeniami (i doświadczeniem!) chyba jeszcze nie było! Pozwólcie, że przedstawimy Wam historię rodzinnej firmy Muzpony, która dzisiaj stawia na własną produkcję, spełnia indywidualne pomysły klientów, a przy tym pamięta o potrzebach najmłodszych. Cofnijmy się więc w czasie do 1988 roku, bo właśnie wtedy to wszystko się zaczęło...

Z zamiłowania do pięknych rzeczy rodzice Agaty postanowili założyć rodzinny biznes, którego głównym działaniem było projektowanie i wytwarzanie dziecięcych zabawek. Firma o wdzięcznej nazwie Pony Design z małej wytwórni szybko przeobraziła się w dużą markę, co i rusz rozwijającą swoją ofertę. Wychowywanie w takim otoczeniu musiało być dla Agaty niezwykłe – wyobrażacie sobie bieganie całymi dniami wśród nowych zabawek? Zupełnie więc nas nie dziwi, że gdy dorosła, naturalnym ruchem było dołączenie do rodzinnej firmy. Wtedy to Muzpony otworzyło pierwszy sklep stacjonarny w Łodzi oferujący meble dla niemowląt, zabawki, pościele oraz akcesoria. „Promowaliśmy, i dotąd to robimy, dobry design i jakość na wysokim poziomie” – opowiada nam Agata. I choć teraz sprzedają wyłącznie online, ich najważniejsze wartości wcale się nie zmieniły. Co zatem dzisiaj znajdziemy w Muzpony?

dsc_9781

dsc_9627

Przede wszystkim szeroką gamę mebli i wszelkich akcesoriów do dziecięcych pokoików. Ich urządzanie spędza sen z powiek niejednej mamie i tacie, Muzpony wyciąga więc pomocną dłoń i oferuje ciekawie rozbudowane kolekcje, także własnego projektu. Tworzą one spójną całość, która stanowi świetną bazę do niezwykle barwnej dziecięcej przestrzeni (pluszaki, zabawki, książeczki, sami dobrze wiecie ile tego przybywa).

dsc_1866

dsc_2020

W dodatku, klienci z własną wizją znajdą tu partnera, który spełni ich wszystkie (no, prawie) wnętrzarskie zachcianki. „Posiadając własną produkcję, możemy zaoferować profesjonalnie wykonaną rzecz, w indywidualnym wymiarze czy kolorystyce, wyprodukowaną i dostarczoną w stosunkowo krótkim czasie” – dodaje Agata. Jesteśmy pewne, że dla wielu z was to świetna wiadomość!

_muz1

My nie możemy oderwać wzroku od pięknych pościeli, niemowlęcych rożków czy otulaczy, które kolorystycznie świetnie się uzupełniają. Jedne są pastelowe, inne w desenie łączki, a także w klimacie skandynawskim z szarościami w roli głównej. Znajdziecie tu także mięciutkie ręczniczki, praktyczne przewijaki, dziecięce foteliki czy urocze mobile i przytulanki, które zaciekawią malucha w jego pierwszych miesiącach.

konkurs5

Cenimy sobie bardzo taką kompleksowość, bo mając pewność, że kupujemy sprawdzone i jakościowe meble (Muzpony, Pinio, Noukies, Bellamy czy piękne Kółko i Krzyżyk) oraz dopasowane akcesoria, zyskujemy naprawdę sporo cennego czasu. A w Muzpony możecie urządzić pokoik malucha praktycznie  od A do Z, w dowolnie wybranym stylu. „Staramy się łączyć ze sobą marki, które wzajemnie się uzupełniają – szukamy ciekawych mebli, tworząc pasujące do nich tekstylia, tak aby osoby o różnych gustach i potrzebach mogły wybrać coś dla siebie” – dodaje Agata.

dsc_9641

Fajnie, że są takie miejsca jak Muzpony!

A jeszcze fajniej, że wspólnie z marką organizujemy konkurs! Zadanie jest proste! Wystarczy, że w  komentarzu pod postem napiszecie nam co z bogatej oferty Muzpony chciałybyście sobie sprawić i uzasadnicie swój wybór. Osoba, która naszym zdaniem odpowie najciekawiej, wygra bon o wartości 200 zł na zakupy w Muzpony (bon nie obejmuje wózków, mebli, materaców i kosztów wysyłki).

Na Wasze komentarze czekamy do 09.11 do końca dnia.

Zajrzyjcie też koniecznie na fb i konto instagramowe Muzpony.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leave a comment 20 komentarzy

  1. Ciuchcia – śpiworek niemowlęcy 80 cm. Będzie idealnie pasował do ochraniacza do łóżeczka z wyhaftowaną przez moją mamę ciuchcią z lokomotywy Tuwima. 🙂

  2. My Teddy / Miś – mata edukacyjna w kształcie misia ! Ta mata mnie zachwyciła, gdyż spełnia swoją podstawową funkcje zachęcajac maleństwo do zabawy i ćwiczenia motoryki, a jednocześnie,dzięki pięknej kolorystyce i wykonaniu,stanowi wyjątkową ozdobę pokoiku szkraba. Umieszczona w innych pomieszczeniach, np w pokoju gościnnym, też doskonale wtopi sie w wystrój bez stwarzania wrażenia zagracenia, jakie dają rozpowszechnione w ofertach sklepowych maty o jaskrawych barwach. Ta mata to również doskonałe tło do fotografowania maleństwa, w domu i równiéż w jesiennej kolorystyce ogrodu…

  3. Wszystko jest wspaniałe, ale moje serce podbija fotelik dla dziecka – szary pikowany. Myślę, że mój synek miałby mnóstwo radości z oglądania książeczek (co bardzo lubi robić) siedząc wygodnie i „po dorosłemu” w swoim własnym fotelu 🙂

  4. Moją Anielkę i mnie najbardziej ucieszyłaby futrzana duża mata do zabawy. Zauważyłam, że im mniej elementów otacza moją córkę, tym dłużej potrafi zająć się zabawą. Mimo, iż mamy bardzo kolorową i bogatą w zawieszki matkę edukacyjną z pałąkami, córka z reguły najdłużej i najlepiej bawi się…moimi palcami. Na tej macie zmieściłybyśmy się obie obok siebie, a to już niezły wstęp do długiej i wesołej zabawy. Zdecydowanie przyjemniej będzie się na niej również ćwiczyło podnoszenie główki i przewracanie się z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki. Matę tego typu można szybko złożyć i schować (bardzo istotna zaleta, zwłaszcza, gdy mieszka się w niewielkim mieszkaniu).

    1. Magdalena, zgadzamy się w 100%! Wspólnie spędzone chwile to te najpiękniejsze! Miło nam poinformować, że bon o wartości 200 zł trafi właśnie do Ciebie!

  5. Drewniana karuzela jewt mega i na pewno zainteresuje już ciekawego świata (dwumiesiecznego) Staszka Fistaszka 🙂 zwłaszcza, że jest w jego ulubionych kolorach ( i ta czerwona kuleczka.. :D)

    P.s. Muzopony mają tyle samo lat co mama Staszka:)

  6. Przede wszystkim dziękuję za przedstawienie firmy Muzpony. Trudno jest wybrać tylko jedną rzecz, którą chciałoby się posiadać z tak szerokiej i ciekawej oferty… Jestem zachwycona meblami, gadżetami, które ułatwiają życie młodej mamy (etui na pieluszki, rożki do karmienia). Jako , że sama jestem mamą 4,5latki i w styczniu nasza rodzina powiększy się o kolejnego członka, mój wybór będzie praktyczny 🙂 – to piękny pikowany, muślinowy otulacz do fotelika samochodowego. Jest zapinany na rzepy z miejsce na pasy fotelika. Do tego można prać go w pralce! W sam raz na idące mrozy, niezbędny dla zmotoryzowanej mamy.

  7. widziałam już kiedyś pufę idealną. a może pufa idealnego???
    całe wieki temu (tzn jakieś dwa lata wstecz gdy urządzałam pokój pierwszemu synowi).
    myślałam, że jest idealna.
    kupiłam zakochana w dizajnie.
    pufa rozeszła się w szwach.
    po kilku dniach użytkowania:
    nogi matki karmiącej ważą niczym wór z cementem, puf zrobił PUFFFF i zdechł.
    nerwy mi zszargało.
    dzieć wytarmosił z niej wnętrze paskudne.
    odkochałam się szybciej niż trwa reklamowy blok na polsacie 🙁

    moje serce ma dziurę…
    ja podniesioną temperaturę!
    gdzie jest w świecie taki puf,
    którego pokocham znów?…

    https://muzpony.com.pl/produkt,116,2008-futrzany_puf_pufa_dla_dzieci_siedzisko.html

    i teraz moje serce zabiło mocniej!
    polski dizajn, ten kolor! faktura futrzasta,
    szkitki moje wieczorem odpoczną,
    dzieć jeden z drugim pupkę posadzi i basta!

  8. Nie wiem do dziś, czy w brzuszku siedzi mi miś czy misia, na pewno KTOŚ istotny dla mojego serca i świata. Wyrabiamy sobie nawyk, by codziennie ze sobą rozmawiać… bo nie chcę mieć znów w życiu mnóstwo szans zwyczajnie przegapionych.
    Myślę, że karuzela do łóżeczka z obrotową pozytywką w mięciutkie zajączki byłaby zaczarowanym i niezapomnianym towarzyszem naszych rozmów.
    https://muzpony.com.pl/produkt,68,2420-emi_karuzela_do_lozeczka_z_obrotowa_pozytywka.html
    Chciałabym z Tobą Serce, przy dźwiękach i delikatnych ruchach ‚zajączkowej magii’, jakby spóźniona na własne szczęście, wszystko chłonąć. Tak jakbym urodziła się wczoraj. Zrozumiała wczoraj. Nauczyła się śmiać i tańczyć.
    I to wszystko chce mi się dzięki Tobie. Chciałabym Ci dać bajkę i wartość samą w sobie… taką jak ta karuzelka… i powodzenia na całe życie przewidzianego w pakiecie. I by ruchem obrotowym nigdy nie miało końca.

  9. Wszystko jest piękne i wyjątkowe!
    Wzory są modne i różnorodne.
    Szczegóły, szczególiki – wszystko dopięte na ostatni guzik,
    Przy Waszych zabawkach, zawsze jest uśmiech na buzi!
    Macie wróżkę, czarodziejkę, która szyje,projektuje!
    Innym marką nerwy psuje, bo jak sami dobrze wiecie :
    MUZPONY NAJPIĘKNIEJSZE JEST NA ŚWIECIE!

    Gwiazda Pink – wygodny fotelik dla dziecka
    Niezastąpiony gdy dziecko zaczyna siadac i bawic się.
    Miękki, wygodny i śliczny wzór, do tego łatwy w czyszczeniu, w sam raz przy naszych małych pociechach 🙂

  10. Od dawna marzy mi się karuzela do łóżeczka z obrotową pozytywką- Sowy. Jest to jedyna drewniana karuzela jaką znalazłam na naszym rynku. W odróżnieniu od wszystkich innych cechuje ją bardzo dobry design oraz estetyka wykonania 🙂 Dzięki wspomnianej drewnianej konstrukcji oraz materiałowym sówkom karuzela nie wygląda sztucznie, jak inne tego typu zabawki, a ja bardzo cenie sobie naturalne materiały 🙂

  11. Karuzelka nad łóżeczko, Kosmos

    Przy pierwszym synku trzymałam się zasady-a sio! plastiku, a sio pseudoedukacyjne zabawki, świecąco grająco gadające 😉
    Więc w naszym domu nie pojawiła się żadna z marketowych karuzelek ani edukacyjna mata i tym bardziej kultowy gadający szczeniak. I świetnie się złożyło, serio! Synek nr 1 był bardzo spokojnym osobnikiem, nie cierpiącym nadmiaru bodźców. Odłożony do swojego białego łóżeczka zasypiał patrząc na szczebelki lub chmurki na ścianie.
    Był szczęśliwy w ładnym czystym i cichym otoczeniu (oczywiście zaraz po ramionach mamy 😀 )
    I tak zostało mu do dziś. Domator,łasuch,lubi posiedzieć przy dobrej książce, męczą go tłoczne gwarne miejsca i hałasy…
    Przyzwyczaiłam się do tej sielanki i wtedy pojawił się upragniony syn nr 2
    Oooo
    Już na porodówce dał się poznać jako mały szefu -o niesamowicie bystrych oczach i świetnym słuchu. Noworodek, słodko śpi, a tu nagle otwiera te swoje wielkie oczyska, rozgląda się, i jeśli tylko stwierdza że nic ciekawego się nie dzieje- głośnym krzykiem domaga się zmiany. Zmiany pozycji, zmiany otoczenia, zmiany widoków.
    O żesz! Na to nie byłam przygotowana! Mały,słodki,kudłaty szefu, po odłożeniu do łóżeczka, patrzy w prawo, patrzy w lewo..nic? nudy? o nie! No to w bek! Kiedy odwiedzają nas goście, starszy syn o swojej ulubionej porze idzie do swojego łóżka, natomiast młodszy głośnym krzykiem domaga się przeniesienia z łóżka do salonu-do ludzi, hałasów, kolorów. Nie zaśnie w pustym łóżeczku. Potrzebuje rozrywek i towarzystwa i najlepiej troszkę hałasu. Podniesiony na ręce kręci się , wierci i odpycha tak długo, aż osiągnie upragnioną pozycję, by obserwować otoczenie w poszukiwaniu nowych wrażeń….

    Dla mnie ta kolejność dziecięcych charakterów to trochę jak przejście z koncertu w wiedeńskiej Filharmonii wprost na Woodstock albo Mayday.
    I muszę przyznać, że jestem zafascynowana różnorodnością upodobań tych malutkich ludzi. Tych charakterów widocznych od pierwszych chwil życia, bacznie przeze mnie obserwowanych i bezwarunkowo akceptowanych <3

  12. Dobry wieczór! Przyznać się wypada, że Córki kochane powtarzają za Mamą, że tak rzadko ofiaruję Im i Mamusi kwiaty, więc ciut i na przeprosiny, mocno uśmiecham się do zjawiskowo ukwieconej kolekcji Country. A zwłaszcza do ujmującego światłem i powietrzem ETUI, które zachwyca i inspiruje…, bo oprócz bułek, pobiegnę z rana po kwiaty od Pani, co układa je sama na targu. Mam nadzieję, że kiedyś pociechy moje powiedzą, że na co dzień czują, że kwiaty rzucam im pod nogi… Bo ja wiem, że One codziennie „kwiaty w wazonie” próbują układać ze spokojem, w chaosie…, próbują zdążyć z ciastem zanim się przypali…, z marzeniami…, z zauważeniem życia pod zwykłym kamieniem…, próbują zdążyć tak zwyczajnie ze sobą… i dlatego nie jeden kwiat pragnę Im ofiarować.

  13. https://muzpony.com.pl/produkt,181,536-krolik_dywanik_edukacyjny_dla_niemowlat.html

    Ten dywanik edukacyjny kojarzy mi się z określeniem: bardziej i lżej być.
    Sama miłość.
    Mieć miejsce, które pachnie bezpieczeństwem.
    … tak jakby to wszystko co jest potrzebne do dobrego życia zostało zawarte w jednym.

    I taka piękna idea, gdy dziecko rozpoczyna swój start świętując życie czując, że drobny, mały detal ma swoje znaczenie. Cudnie tak, obserwować, co dzieje się w nas, gdy przyjmuje się te wszystkie zjawiska i uśmiecha się do nich.

  14. Mój Synku Kochany jeśli tylko trzeba dam Ci GWIAZDKĘ z nieba…
    (chociaż niekoniecznie z nieba, bowiem gwiazdki od Muzpony zdają się być miękkie niczym niebiańskie obłoczki).
    Poduszkowe Gwiazdki https://muzpony.com.pl/produkt,116,2345-gwiazda_pikowana_poduszka_ozdobna_grafit.html to nie lada atrakcja dla każdego Brzdąca jak i rodzica. Widzisz taką podusię od razu chcesz się do niej przytulać… Co noc spoglądamy z Synem w niebo i kiedy da się ujrzeć gwiazdy wymyślamy sobie życzenia lub też opowiadania o kosmosie i życiu gwiazdek.
    Fajnie by było mieć taką GWIAZDKĘ tuż obok – na wyciągnięcie ręki 
    … iiii muszę jeszcze koniecznie dodać, że zawsze brakuje nam kawałka ręcznika – bo to nóżka wystaje, to główka nie okryta zostaje, to rączka gdzieś bokiem nawiała i nie da okryć się dziecina cała…
    Milky Grey – duży ręcznik kąpielowy z kapturem https://muzpony.com.pl/produkt,116,2538-milky_grey_duzy_recznik_kapielowy_z_kapturem_140x70_idealny_na_basen_.html
    to rewelacja, nasze marzenie! Miękkie i cieplutkie po każdej kąpieli schronienie!
    W takim ręczniku (niekoniecznie na basen byśmy ręcznik zabierali) można by wygodnie usiąść w foteliku, w niebo spoglądać, marzenia w niebie przeglądać, na koniec w piżamkę wskoczyć, zamknąć oczy, podusię gwiazdkę przytulić i mamę tym samym rozczulić (rzecz jasna bez buziaka od mamy nie ma spania!).

  15. Raz bywa sufitem, innym razem podłogą, rulonikiem-naleśnikem z chichrającym się nadzieniem, schowankiem w czasie zabawy chowanego, potrafi ciepło otulać i zawsze świetnie się prezentuje… najlepiej na łóżku.
    Tak tak, mam chrapkę na miętową narzutę na łóżko.
    I milion pomysłów jak ją jeszcze wykorzystać.

  16. „Wsiąśc do pociągu byle jakiego…” – nucę pod nosem, ale tak naprawdę mam na myśli dokładnie jeden pociąg. Ciuchcia z przybornika do łóżeczka Muzpony mogłaby zabrac mnie do strefy relaksu. Jak to możliwe?

    -„Kochanie, a gdzie położyłaś pieluszki?”
    -„Kochanie, a krem?”
    -„Ale w co ja mam ją ubrac?”
    -„Myszko, chodź! Nie mogę znaleźc nożyczek do paznokci”
    -„Chyba zgubiliśmy termometr”

    5 minut dla siebie? Zapomnij, mamo! Mąż się stara, ale… Same słyszycie! Bo chyba usłyszałyście Jego desperację w głosie? 🙂

    Odpowiedni organizer na łóżeczku to wybawienie!
    Wsiadam do ciuchci Muzpony i śpiewam „Czas relaksu, relaksu to czas…tiririririi”

    https://muzpony.com.pl/produkt,43,2377-ciuchcia_przybornik_do_lozeczka.html

  17. Dziękujemy wszystkim za udział w zabawie! Bon na zakupy do sklepu Muzpony wygrywa Magdalena P., z którą skontaktujemy się mailowo. Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama