Prasówka

Moje linki

To, co lubimy najbardziej

Hej to ja, Kasia. Nurkuje w głębiny sieci, chowam się z komputerem do garderoby. Sycę oczy kolorem, atakiem wiosny choć tylko na ekranie. Uciekam na chwilę od inhalatorów, katarów, kaszli i dwójki w domowym areszcie. Zamiast muzyki chill out, okrzyki bitwy w pokoju, zamiast weekendowych wycieczek, eskapady do apteki i pediatry. Tym bardziej czuję, że muszę choć wirtualnie gdzieś się przenieść. Dziś moje linki i będzie mniej dzieci, a więcej tego, co mnie od nich odrywa, ha! Będzie kolorowo i wiosennie, ruszam!

1. Ruszam od razu za ocean, jak uciekać od zimy. to daleko. Jeśli mam chwilę to ten blog serwuje mi dzienną dawkę słońca i inspiracji. Autorka mieszkała w San Francisco (wciąż na mojej liście marzeń) a teraz wygrzewa się w LA. Miła odmiana od monochromatycznych klimatów skandi, bieli i czerni. Tu jest kolorowo (oj tak, dużo różu), kwieciście, kaktusowo. I te jej piątkowe perełki!

 

2. Zostańmy na chwilę na plaży. Spokojnie, dzieci się właśnie inhalują przy Peppie. Mamy 5 minut w bonusie. I też dzieci na horyzoncie, tylko jakieś bardziej … opalone?  Tak, podobają mi się nowe kostiumy australijskiej marki Children of the Tribe. 

3. Skoro wywiało nas aż do kraju kangurów, zostaję w temacie podróży. Tutaj zaglądam czasem w ramach oderwania oczu od maila i galopu liter. Najpiękniejsze miejsca w pigułce. Po minucie wzdycham jaki piękny jest ten świat i.. wracam do pracy. A jeśli już w głowie planuję szalony wypad weekendowy, wracam chętnie do 12 hours, maksimum fajnych miejscówek ściśnięte w 12 godzin. Da się!

 

4. Lubię zaglądać ludziom do domów i szukać inspiracji. Gdyby ściany i konto były z gumy robiłabym remont co chwilę. Na szczęście kończy się na wklejaniu na Pinteresta i wzdychaniu, że jak już kiedyś dorwę te 4 pokoje w kamienicy… W sieci zatrzymuję się dłużej choćby na Design Attractor, moje klimaty!

5. Miały być kwiaty, proszę bardzo! Co powiecie na taki nietypowy wazon? Bardzo humanitarne i wiosenne poroże od Eco Deer na etsy.

6. Czas na kawę. Już trzecią. Uwielbiam ceramikę,  a polska ceramika nie ma sobie równych. Kupuję i stawiam w gablocie. Nie zawsze używam, ale oko cieszy. Od początku kibicuję Klarze Bukowskiej z Bukowska ceramics, dziewczyna idzie jak burza. Wypatrujcie jej na targach!

7. A do kawki, coś słodkiego. Jestem przeciwniczką diet, trochę cukru pomaga mi przeżyć zimę. Serio. A jak nie mam pod ręką nic pysznego, to wchodzę na to genialne konto, @desserted_ in_ Paris. Znacie? Ja po prostu uwielbiam tego pana. I ta kolekcja butów!

8. Wracam do dzieci. I mody. Ten lookbook wpadł  mi ostatnio w oko, urzekł mnie grą z geometrią, falbanami, krojem. Sama nosiłabym w wersji maxi. Coś dla fanów Little Creative Factory czy Wolf&Rita. Nietypowo, oryginalnie, wiosennie od Cucu Lab.

9. Seriale na Netflix.  Tak, to mój scenariusz na zimowe wieczory. Jak wreszcie dzieciaki pójdą spać, jednym okiem pracuję, drugim oglądam. Ostatnio nadrabiam zaległości i uwielbiam serial nie nowy, ale jest to pozycja obowiązkowa dla każdego. Chef’s Table, świetny dokument Davida Gelba o ludziach wielkiej pasji. Nie tylko tej kulinarnej. Kiedyś, miałam przyjemność podglądać kuchnię w restauracji przez kilka miesięcy i mam mega szacunek dla tego zawodu. Ciężka praca i wizja. Chapeau bas!

10. Kończę muzycznie. Stary kawałek ale jak ja lubię jego gitarowe solo, zawsze łapie mnie za serce. Lubię odpalić wieczorem i zamknąć oczy. I komputer.

Do usłyszenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać