przedmioty, Wyprawka

Mama dobrze spakowana

To nietypowa podróż. Ta wyczekana i odliczona tygodniami. Bez biletu i konkretnej daty, a więc z dreszczykiem emocji i niepewności. Czasem perfekcyjnie przygotowana, a czasem na wariata, z mężem pędzącym przez miasto jak na rajdzie Paryż-Dakar. Podróż do szpitala! Na takie spotkanie, to najważniejsze w życiu, spóźnić się nie można. Ale można się do niego dobrze przygotować, by po drodze albo już w szpitalu nie stresować się tym, że o czymś zapomniałaś. Oto nasza lista TOP i ściągawka do wydruku!

I niczego tu nie udajemy na potrzeby sesji. Nasza redakcyjna Ewa naprawdę pakuje się do szpitala. Wiadomo więc, że musiałyśmy zajrzeć jej do torby. Lista jest przemyślana i precyzyjna, bez niepotrzebnych gadżetów, bo to już drugi raz. Kto z was też się pakuje w najbliższym czasie?

***

Torba

Zacznijmy od torby. Jedna, pakowna, z praktycznymi schowkami przyda wam się bardziej niż kilka wypchanych toreb czy plecak. Można spakować się w dwie, ale Ewa woli jedną dużą wraz z dodatkowa kosmetyczką, która ułatwia organizację.

Ta od Beaba przeszła już niejeden test i sprawdza się doskonale. A jeśli jesteście typem, który lubi pakować zawsze więcej niż mniej, możecie być spokojne – ta torba ma zmienną pojemność! Wystarczy rozsunąć suwak w jej dolnej części i uzyskujemy dodatkową przestrzeń. No i sprytne kieszonki na 1001 drobiazgów – nareszcie jest szansa na szybkie wyłowienie z torby tego, czego szukamy.

Kosmetyczka mamy

W tym przypadku kosmetyczka jest sprawą wagi państwowej. Warto zapakować do niej naprawdę niezbędne rzeczy i oczywiście wcześniej sprawdzić na stronie szpitala, które produkty mogą na was czekać na miejscu. Co będzie wam potrzebne?

  • Mały i duży ręcznik. Rzecz oczywista tak bardzo, że w pośpiechu zdarza się o niej zapomnieć.
  • Kompresy i lanolina Multi-Mam – duet do zadań specjalnych, który ułatwi wam debiut w karmieniu niemowlaka. Oba zabezpieczają wrażliwe okolice sutka i przyspieszają gojenie. Pakowane pojedynczo kompresy na pewno zagoszczą w waszej kosmetyczce na dłużej.

  • Laktator: jeśli macie własny, spakujcie go, a w razie potrzeby można go dowieźć lub wypożyczyć w szpitalu. Niektórym mamom się nie przydaje, a innym bardzo!
  • Balsam do ust i łagodny krem do twarzy. Pamiętajcie, że w czasie porodu bardzo wysychają usta, nawilżający balsam przyniesie ukojenie. Podobnie jak krem do twarzy, który nawilży skórę. Ewa pakuje migdałowy krem od Weleda na dzień i noc, który świetnie poradzi sobie z wrażliwą, wysuszoną skórą.
  • Majtki siateczkowe, podkłady, płyn do higieny intymnej, saszetki z proszkiem Tantum Rosa, chusteczki, dezodorant, szampon (praktyczny jest ten suchy), szczoteczka do zębów, pasta, szczotka i gumki do włosów.

Kosmetyczka niemowlaka

  • Ręcznik. Nie w każdym szpitalu kąpie się noworodki, ale zawsze warto wziąć ze sobą ręcznik. W torbie Ewy znajdziecie ten od Bebe-Jou wykonany w 100% z wysokogatunkowej bawełny z certyfikatem OEKO-TEX. Ręcznik jest idealny do otulenia i zawinięcia dziecka po kąpieli. A później? Sprawdzi się fantastycznie jako ręcznik plażowy. Duży wybór produktów Bebe-Jou znajdziecie w mamissima.

  • Równie praktyczny jest ręcznik z kapturkiem i myjką od Bamboom. 100% bambusa organicznego zapewnia trzykrotnie większą chłonność niż bawełna. Idealny na pierwsze kąpiele.
  • Chusteczki i łagodne kremy od pierwszego dnia. Łagodność to słowo klucz, bo skóra noworodka jest hiperwrażliwa, a nie chcemy na dzień dobry zafundować jej uczulenia czy podrażnień.

Stawiamy więc na kosmetyki naturalne, ze składnikami pochodzącymi z upraw organicznych, tak jak seria nagietkowa Weleda.

  • Oleje: migdałowy i sezamowy – zmiękczają i wygładzają skórę, a wyciągi z ziół leczniczych – nagietka i rumianku – działają łagodząco także na atopową skórę małych wrażliwców.
  • Chusteczki – pozostajemy wierne bezpiecznym chusteczkom Beaming Baby. Zawarte w nich mleczko składa się w 95% ze składników pochodzenia organicznego. Pakujemy!

  • Pieluszki dla noworodków w rozmiarze newborn. Często są dostępne w szpitalu, ale warto sprawdzić czy nie uczulają skóry. Wygodnym gadżetem jest etui na pieluszki, które można trzymać pod ręką, by w nocy nie nurkować do torby czy do nocnej szafki.
  • Smoczek Natursutten. Niektóre niemowlaki wcale nie potrzebują smoczków, inne od razu stają się ich wielkimi fanami. Warto w kosmetyczce mieć ten ergonomiczny smoczek z bezpiecznego i naturalnego kauczuku.

Otulacze i rożki

  • Rożka nie może zabraknąć na waszej liście. Niemowlęta potrzebują otulenia. Ewa rodzi wczesną wiosną, więc do szpitala szykuje cieplejszy rożek z serii Malmo od Muzpony. Jest wykonany z dwóch warstw – na zewnątrz z dzianiny „kocykowej”, a od strony wewnętrznej z białej dzianiny w tłoczony wzór rombów. Można go potem używać jako kocyka lub maty do nauki raczkowania.

  • Otulacze i pieluszki. Do utulania, wycierania, odbijania i stu innych czynności. Nieodzowne! Oprócz klasycznych tetrówek warto dodać do torby jeden z kocyków-otulaczy Lassig. Wielofunkcyjny, bo sprawdzi się nie tylko do otulania, ale też jako letnia kołderka czy ochrona przed słońcem.

Szafa noworodka

  • Pierwsze ubranka: pajacyk, body i czapeczkę, zapakujcie osobno do worka, tak żeby nie szukać ich później w torbie, bo wiadomo: emocje, pośpiech i trzęsące ze wzruszenia ręce taty…

I tyle! Prawda, że niedużo? Wybierając pierwsze ubrania, zadbajcie o jakość tkanin – warto zainwestować w bawełnę organiczną. W torbie Ewy znajdziemy cudne body kopertowe i rampers od Coodo. Uszyte w Polsce, w 100% z najwyższej jakości bawełny organicznej (certyfikowanej GOTS, czyli wolnej od pestycydów i środków chemicznych). Brawo za brak wszytych wewnątrz ubranka metek, które mogą drażnić delikatną skórę niemowlaka.

Dla córeczki Ewy znajdzie się też rampers i bodziak Organic Zoo. Uwielbiamy tę serię za supermiękką w dotyku bawełnę organiczną. No i który niemowlak nie wygląda słodko w tym nadruku Milk?

Do kompletu czapeczka Pink No More z delikatnej dzianiny z praktycznym wiązaniem, które można regulować w zależności od rozmiaru główki. A na koniec niedrapki Bamboom wykonane z miękkiego, cieniutkiego i przyjemnego w dotyku bambusa organicznego. Ochronią maleńkie dłonie przed zimnem, a także zabezpieczą delikatną skórę dziecka przed zadrapaniem.

A wychodząc ze szpitala, jeśli jest to zimny sezon, idealnie sprawdzi się polarowy dwuwarstwowy kombinezon z kapturem Lodger. Super miękki polar i ochrona przed wiosennymi podmuchami wiatru i chłodu. Dla nas duży plus za biegnący od szyi do lewej stopki suwak, co ułatwia zmianę pieluszki. Do kompletu skórzane buciki z polarową wyściółką. I gotowi do jazdy do domu! Do wózka w zimne dni pamiętajcie oczywiście o dobrym śpiworze. Ten z la Millou to klasyk na zimę, jedyna kwestia to jak tu wybrać ten jeden wzór!

Szafa mamy

Na wakacje nie jedziemy, nasza szafa w torbie to pochwała minimum. Stawiamy na to, co praktyczne i wygodne.

  • Szlafrok, klapki, koszula do porodu i wygodne ubranie na wyjście.

Całe szczęście, że na rynku wybór ubrań dla mam w ciąży oraz tych karmiących jest coraz większy. Era noszenia „worków” dawno minęła. W torbie Ewy znajdziemy więc sukienkę w paski oraz bambusową bluzkę Coolmama. Służyły w ciąży i nadal przydadzą się w szafie, jeśli karmicie piersią. Lubimy sprytny i prosty patent „kieszonki”! Jest ona ukryta nawet w sportowych bluzach z kapturem. Jogging  z wózkiem i karmienie w parku? Czemu nie!

W nocy przyda się specjalna koszula nocna do karmienia Hug Gallery. Czeka was niejedna pobudka, a może karmienie prawie przez sen – ta koszula ułatwi zadanie. Dzianina bambusowa jest supermiękka, a brak jakichkolwiek zatrzasków czy guzików to po prostu wygoda dla mamy!

Idealny stanik do karmienia? Taki, który zadba o piersi mamy, zapewni komfort noszenia i ułatwi karmienie, a przy tym nadal pozwala się czuć kobieco. Duży wybór znajdziecie w sklepie Miss Anna. Ewa spakowała klasyczny czarny oraz niebieski. Ważne, by były uformowane bezszwowo, nie podrażniały piersi i miały dodatkowe podpory biustu. A system odpinania jedną ręką przyda się bardzo!

Znacie już nasze typy i podpowiedzi, a na koniec przydatna lista do pakowania i odhaczania. Drukujcie!

Pamiętajcie, że przed porodem warto sprawdzić szpital, w którym planujecie rodzić – bardzo często część z wymienionych powyżej rzeczy otrzymacie na oddziale.

Miłego pakowania i…trzymamy kciuki!

Mamy doświadczone, podzielcie się koniecznie swoim doświadczeniem. Co Wam się przydało bardzo, czego zapomniałyście spakować, a co było zupełnie zbędne? Napiszcie w komentarzach.

zdjęcia: Ewa Przedpełska / fafel.eu

Leave a comment 25 komentarzy

  1. Bardzo przydatna lista. Kilka rzeczy na pewno znajdzie się w mojej wyprawce 🙂 Mam pytanie czy torba dla mam jest faktycznie tak pojemna, że wystarczy tylko ta jedna i zmieści się w niej wszystko do szpitala?

    1. ja zmieściłam do niej absolutnie wszystko łącznie z dokumentami, paczką pampersów i podkładami poporodowymi!:) Dodatkowo mam tylko taką materiałową torbę na „gabaryty”: śpiworek do fotelika, rożek i poduszkę do karmienia.

  2. Super lista i piekne rzeczy 🙂 U nas zdecydowanie w szpitalu nie przydal sie zestaw do pielegnacji ( temometr i obcinaczki ) , u domu owszem.
    Rekawiczki dla niemowlat to jest jakas pomylka, jeszcze nie znalazlam takich ktore by nie spadaly takze nauczona po 1 dziecku przy 2 zaupatrzylam sie w pajece/bodziaki z rekawkami ktore zakladalo sie na raczki. To bylo idealne rozwiazanie! ( firmy Mothercare i Next maja takie rozwiaznie w swoich produktach)

    1. Dzięki:) My będziemy testować (mamy tę jedną parę na próbę:) , przy pierwszym maluchu sprawdzały nam się takie nakładane, jakoś sobie nie zrzucał, ale właśnie zauważyłam że mam też dwie pary śpioszków z rękawkami – zobaczymy co wyjdzie „w praniu”:)!

  3. Czy ten rożek Malmo jest w miarę ciepły? Ma w środku jakieś wypełnienie? Mam termin na początek kwietnia i poszukuję czegoś, co będzie jeszcze ciepłe, ale nie maksymalnie grube jak na zimę.

    1. Ten rozek wyglada slicznie, ale warto jeszcze spojrzec na rozki marki Lodger, np. na http://www.muppetshop.eu. Sa i ciensze i grubsze do wyboru, maja formowany kapturek i co wazne mozna je tez wykorzystywac jako kocyk albo mate do przewijania, wiec beda dlugo sluzyc. Sa wykonane z wysokiej jakosci bawelny, wiec na pewno sa naturalne i bardzo zdrowe dla skory maluszka…

    2. Hej, tak jest cieplutki, myślę że z lekkimi śpioszkami będzie akurat (ja rodzę w marcu, więc obstawiam że będzie jeszcze chłodno), ale dla letnich maluchów już zdecydowanie za ciepły:)

  4. bedziemy drukowac 🙂 a o co chodzi z prezentem dla starszego rodzenstwa ? w pierwszej ciazy myslalam tylko o psie, ktory przed naszym powrotem do domu dostal spioszki coreczki, aby zapoznal sie z zapachem, z rodzentswem tez tak trzeba ?? :))) wzielismy tylko spioszki i pieluszki, koszule dla mnie, wkladki laktacyjne i pieluszki tetrowe. w zasadzie tyle. skorzystalam tylko ze spioszkow i koszuli,reszte mielismy juz przygotowana w szpitalu. do listy dodam ladowarke do telfonu 😉 i koniecznie musze sprawdzic te cuda od coodo!!

    1. my rozumiemy takie potrzeby mamy-estetki:) Nie zajmuje dużo miejsca i wbrew pozorom jest to praktyczne

    2. to jest super na spacer jak masz zawsze (tak jak ja;) sajgon w torebce – wrzucasz to jak kosmetyczkę, a w środku np. chusteczki i akurat kilka pampersów, których na pewno nie wyciągniesz np. w długopisie albo pudrze;)

  5. oj, ale ten zestaw termometr+obcinacz+ szczotka to trochę na wyrost:)Piękne rzeczy, szkoda że przy moim pierwszym porodzie nie można było mieć swoich ubranek dla Maluszka w szpitalu….

    1. zestaw do pielęgnacji zaczeka na nas w domu, ale jest na tyle praktyczny że warto o nim wspomnieć i mieć go już w szufladzie:)

  6. aaa….w niektórych szpitalach potrzebne są podkłady poporodowe, warto dowiedzieć się o to lub po prostu takie spakować.

    1. to prawda, specjalnie na liście dodałam dopisek żeby zobaczyć jak wygląda sytuacja w szpitalu do którego się wybieramy, czasem nie potrzebujemy własnych pampersów, a za to często przydają się własne sztućce;)

  7. Nie wiem jak mogłam zapomnieć o najważniejszej dla mnie rzeczy szpitalnej i domowej później, o poduszce-rogalu do karmienia. Warto zainwestować w dobrej jakości produkt (ja dostałam w prezencie:), sprawdza się w 100 procentach i pomaga przetrwać kręgosłupowi Mamy:) Maluszka łatwiej jest też przystawić do piersi dzięki temu pomocnikowi, a łóżka szpitalne nas nie rozpieszczają. Zdecydowanie trzeba mieć (jeżeli planuje się karmienie piersią)!
    Przyda się też woda termalna w spreju do twarzy (nie zawsze jest czas i możliwość nakremowania twarzy).Poza tym świetnie odświeża po wszelkich matczynych trudach.
    A butelka wody niegazowanej pod ręką też przyda się bardzo. W niektórych szpitalach nie wolno pić podczas porodu….ale tam gdzie można to woda do picia jest na wagę złota:) i później też.
    Futerał na pieluchy wymieniłabym na futerał na dokumenty:)) o których nie wolno zapomnieć.
    Aparat fotograficzny widzę na zdjęciach o wyprawce. Zdjęcia, zdjęcia to cudowna pamiątka (ładowarka do aparatu też się wówczas może przydać).
    Oprócz tych pięknych ubrań dla Mamy, obuwie na zmianę np.klapki. Niby takie oczywiste, a może umknąć….
    Pozdrawiam:)

    1. jest raczej trochę za dużo, to bardziej taka „weekendówka”. Aczkolwiek jest też mniejsza wersja bez możliwości wydłużenia – być może jest bardziej kompaktowa:)

      1. Oh to szkoda, bo chciałam mieć zarówno torbę do szpitala jak i na później. Czyli się nie nadaje? A czy bardzo się brudzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama