Czas wolny, W Polskę z ladnebebe

Łódź okiem Kasi

Witajcie w Łodzi! W mieście, w którym - jak w żadnym innym w Polsce - stare przeplata się z nowym, a wiecznie żywy duch ziemi obiecanej przechadza się jednokierunkowymi ulicami śródmieścia. Tu Kasia z Minimaliv

Dla wszystkich ciekawych Łodzi, dobra okazja, by odkryć ją w symptomatycznym towarzystwie. Kasia wraz z Olympus, oprowadzi Was po swoich ulubionych miejscach, w ramach naszego cyklu #miastookiem. Zapraszamy.

Łódź znana jest z przemysłowej architektury, szkoły filmowej i festiwali.  – Jeszcze niedawno zupełnie zapomniana, dzisiaj rozkwita i zaprasza na wizytę wszystkich, którzy uwielbiają ciekawe, eklektyczne doznania. Bo gdzie, jak nie w Łodzi, obok rozpadającej się kamienicy zobaczyć można nową piękną architekturę? Jedni nazywają Łódź „miastem meneli”, a inni miastem kultury – mówi Kasia i zabiera nas na wycieczkę.

***

Zacznijmy od miejsca, w którym możecie się znaleźć po przyjeździe do tego fascynującego miasta. Jeśli wybierzecie się na wycieczkę pociągiem, istnieje duża szansa, że traficie na dworzec Łódź Fabryczna. Niedawno, po 5 latach, nastąpiło jego otwarcie po całkowitej przebudowie – największej tego typu inwestycji w Polsce. Dziś Łódź Fabryczna onieśmiela swoją wielkością i przepięknie odnowioną architekturą starego dworca.

***

EC1

Obok dworca znajduje się pierwsza łódzka elektrownia EC1, która od 6 lat jest rewitalizowana i adaptowana do funkcji kulturalnych i rozrywkowych. W kompleksie, przy ulicy Targowej, działa przede wszystkim planetarium i obserwatorium astronomiczne. Na dobrą zabawę mogą liczyć pasjonaci kosmosu, ale także wszyscy mali i duzi, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzą i spędzić miło czas z rodziną. Planetarium to nie tylko pokazy naukowe o gwiazdach i planetach, ale także wydarzenia artystyczno-muzyczne, takie jak np. The Wall Pink Floyd, które zachwyca dzięki doskonałej akustyce. EC1 jest cały czas w budowie, ale już wiadomo, że powstanie tutaj Centrum Nauki i Techniki oraz Narodowe Centrum Kultury Filmowej, zatem w przyszłości będzie ciekawie!

Źródliska i Tubajka

Z Nowego Centrum Łodzi blisko już do Parku Źródliska, najstarszego łódzkiego parku, a zarazem jednego z pierwszych parków publicznych w Polsce. Tutaj w Domku Ogrodnika mieści się przyjemna kawiarenka dla dzieci i rodziców – Tubajka, która kusi mieszkańców pyszną kawą i smacznym domowym ciastem. Można także kupić ręcznie robione zabawki, czy dobrze wyselekcjonowane herbaty i inne przysmaki. Obok niej, w odrestaurowanej altance, w sezonie letnim odbywają się coroczne koncerty muzyczne.

W parku znajduje się także Palmiarnia, czyli łódzki Ogród Botaniczny, pełen tajemniczości i niezwykłej egzotyki. Będąc w Źródliskach z pewnością także warto zajrzeć do Muzeum Kinematografii, czy na film bądź zajęcia dla dzieci w Małym Kinematografie. I niedziela z rodziną na mieście będzie pełna atrakcji!

 

Księży Młyn i Kreatoora

Wychodząc z parku, koniecznie trzeba udać się na Księży Młyn, to zespół fabryk włókienniczych z domami mieszkalnymi, wybudowany przez łódzkiego fabrykanta Karola Scheiblera. Ta dzielnica mieszkalno-przemysłowa stanowi swoiste „miasto w mieście” i praktycznie kompletnie zachowała się od czasów Łodzi przemysłowej. Jest jednym z najciekawszych zabytków przemysłowych na świecie!

Miasto stara się także o wpisanie go na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzisiaj Księży Młyn dostała swoje drugie życie. Familoki, czyli domy robotnicze, są restaurowane i przerabiane na pracownie dla artystów i lokale kreatywne. Warto zajrzeć tam do kawiarni Kreatoora, gdzie w sercu starych famuł można napić się kawy i porozmawiać z ekscentrycznym i przesympatycznym właścicielem. Jest to świetny przystanek na dalsze eksplorowanie tej wspaniałej okolicy.

Fabryka Sztuki i Tektura

Na terenie starych fabryk Księżego Młyna, powstała dzisiaj Fabryka Sztuki – miejska instytucja kultury. Jej działania koncentrują się wokół edukacji kulturalnej i artystycznej, teatru, sztuk wizualnych oraz muzyki. W pofabrycznych budynkach z czerwonej cegły mieści się Art_Inkubator, który wspiera lokalne biznesy oraz promuje sztukę i kulturę, organizując spotkania z artystami, spektakle i koncerty. Z pewnością jest to jedno z ważniejszych miejsc kulturalnych Łodzi, w którym odbywa się słynny Łódź Design Festival. Ja lubię wpadać tam do Tektury, której wystrój idealnie oddaje industrialnego ducha naszego miasta.

 

Off Piotrkowska

Kolejnym punktem na kulturalnej mapie Łodzi, z całą pewnością wartym odwiedzenia, jest słynna Off Piotrkowska – Centrum Przemysłów Kreatywnych w dawnej przędzalni i tkalni Franciszka Ramischa. W jednym miejscu, skupione są pracownie projektantów mody i designu, architektów, kluby muzyczne, restauracje, przestrzenie wystawiennicze, sale prób, showroomy, concept story i klubokawiarnie.

To tutaj głównie spotykam się ze znajomymi na imprezach i koncertach. Latem można odpocząć na placu między budynkami fabrycznymi, gdzie rozstawione są ogródki offowych restauracji i kino letnie, a w weekendy zrobić zakupy na eko targu. Lokalizacja Off Piotrkowskiej z pewnością ożywiła kulturalne i rozrywkowe życie tego miasta, a niebawem podobno powstanie tu wielki kompleks rozrywkowy dla dzieci. Nie mogę się doczekać!

 

 Spółdzielnia

Na Offie jest wiele dobrych knajp, ale moja ulubiona to Spółdzielnia. Przemiła i szybka obsługa i dobre jedzenie. Właścicielka ma dwóch synów, więc wie doskonale jak ważny jest kącik dla dzieci, które są tu bardzo mile widziane, zwierzęta również. Do Spółdzielni nie przychodzę by miło spędzić czas i pojeść. Polecam dobre śniadania, pizzę z pieca opalanego drewnem, pyszne burgery, ale najbardziej genialna pozycja w karcie to czarna soczewica z grillowanymi warzywami. Można się zakochać i chcieć jeść ją codziennie!

 

Pan Tu Nie Stał

Zaraz obok Spółdzielni znajduje się mój ulubiony Pan Tu Nie Stał. Sklep z ciuchami, akcesoriami i przedmiotami domowymi inspirowanymi latami 70. i 80. To nie jest zwykły sklep, a raczej concept store, gdzie ku mojej radości, dużą część zajmuje dział dziecięcy z pięknymi książkami, ubraniami i zabawkami. Za każdym razem, gdy jestem na Offie, chętnie zaglądam do PTNS, by kupić jakąś książkę albo magazyn, poplotkować z obsługą, a nawet nakarmić dziecko! Cudowna atmosfera i świetne miejsce warte odwiedzenia, także ze względu na wystrój.

Szyby Lustra

Kolejnym miejscem, do którego jeżdżę z rodziną na śniadania, lunche, brunche i pogaduchy z przyjaciółmi są Szyby i Lustra. Wystrojem nawiązują do lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Przejawia się to w bordowych obiciach oryginalnych krzeseł typu muszla, czy wiszących wszędzie zielonych paprociach. W menu pyszne koktajle i smoothiesy. Zdecydowanie godna polecenia jest zupa Pho, a także racuchy z cukinii. Bardzo lubię też sałatkę, która nazywa się Fit, ale moim zdaniem fit to ona nie jest. Za to jest przepyszna!

Caffe przy Ulicy

Kiedy nie mam ochoty daleko jechać, a chcę zjeść dobre śniadanie i spotkać się ze znajomymi, lub wskoczyć na szybką kawę po drodze z parku do parku (tak! Łódź, zaraz po Warszawie, ma najwięcej parków w całej Polsce!) wybieram Caffe przy Ulicy na Bałutach – moim zdaniem najciekawszej dzielnicy Łodzi. Przepyszne domowe ciasta i cappuccino oraz „bałucki tapas” to must eat tego miejsca. Przyjemny wystrój i miła obsługa powodują, że chce się tam siedzieć godzinami. A jeśli macie ochotę wybrać się z dziećmi, znajdą one dla siebie mały kącik do zabawy i rysowania. Uwaga! Jeśli chcecie zjeść tam śniadanie w niedzielę, koniecznie zarezerwujcie stolik dzień wcześniej. Rzadko są wolne miejsca!

Pasaż Róży

Ciekawym miejscem, które warto zobaczyć, jest, znajdujący się zaraz przy Placu Wolności, Pasaż Róży. Pasaż to projekt artystki Joanny Rajkowskiej, która odnosi się z jednej strony do fenomenu widzenia, a z drugiej – do choroby córki, u której zdiagnozowano nowotwór obu oczu. Jak sama o nim mówi: „jest to idea zbudowania specjalnego miejsca – traktu, i tym samym przekierowania ludzkiej obecności i uwagi. Z drugiej strony Pasaż Róży obrazuje drogę, jaką przeszła moja córeczka Róża, od niewidzenia, do – widzenia”. Ściany kamienicy dużego podwórka zostały pokryte kawałkami drobnych, nieregularnie pociętych luster, co robi olbrzymie wrażenie! Warto tu na chwilę przystanąć i podziwiając tę przepiękną kamienicę, docenić dar widzenia.

To naprawdę tylko garstka najlepszych miejsc w Łodzi, które lubię i odwiedzam. Nie sposób wymienić tu wszystkich, bo do Łodzi trzeba przyjechać nie tylko na weekend, ale na cały tydzień!

I na a koniec mała refleksja…

Łódź tonęła. Właściwie była już na dnie. Na szczęście czuć w niej ducha nowoczesności i to, że miasto się rozwija i przyciąga turystów coraz bogatszą ofertą. A historia kołem się toczy, bo jak napisał Reymont w Ziemi Obiecanej: „Gałganów diabli wezmą, a Łódź i tak zostanie. Panie Trawiński, ja już w Łodzi widziałem gorsze czasy. A że po złych nastają lepsze, to i teraz tak będzie, po co to z tego robić gwałt. Dla mądrych jest zawsze dobry czas.”

***

Dziękujemy za ten przewodnik, bije z niego sympatia do miasta. To co, wsiadamy do pociągu?

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przez Kasię aparatem Olympus Pen.

Jesteście ciekawi Wrocławie okiem Żorzety? Zajrzyjcie tutaj.

Leave a comment 10 komentarzy

  1. Fajnie że można poczytać taki fajny i ciekawy przewodnik o Łodzi super miejsca muszę koniecznie odwiedzić kilka z nich których w ogóle nie znałam .👌🏻😘

  2. Przepiękne zdjęcia! Nie wiedziałam, że Łódź jest aż tak malownicza!
    Najpiękniejszy obraz Łodzi jaki do tej pory widziałam.
    Kasia ma niesamowite oko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama