Moda, ubieranka

Little trouble girl

Na dobry początek tip: jeśli szukasz ubrań z epok minionych, idź do lumpeksu w dni wyprzedaży. Wtedy to złowić można prawdziwe vintage skarby za grosze. Skąd wiem? Od mistrzyni takich stylizacji!

Znacie instagramowe konto little_trouble_girl_? Profil prowadzi Aśka z Krakowa, która w kilku wymienionych o sobie intrygujących faktach, informuje, że szyje. Aśka jest mamą trójki: jedenastoletniego Franka, trzyipółletniej Miry i prawie dwuletniej Jany. To właśnie ta trójka króluje na jej Instagramie. I to właśnie ta trójka jest dowodem na to, że Aśka ma niebywały talent do łowienia i przerabiania rzeczy z drugiej ręki.

 

Mira kradnie serca w sieci i trudno się dziwić. Duża już na tyle, że widać charakterek, a ubrana tak, że niejedna z nas chciałaby odtworzyć jej look, niekoniecznie dla córki… Kocha malować sobie wąsy, nawet po kąpieli do spania, przebiera się kilka razy dziennie, bo jak twierdzi – każda czynność wymaga odpowiedniej kreacji. Mira!

Najmłodsza, Jana, z przyjemnością dała się zaprosić do dziewczyńskiego świata siostry. Razem stroją się na zajęcia muzyczne, place zabaw czy do studia tattoo taty. Dziewczyny mają niekończącą się energię, dlatego cały dzień musi być dobrze zorganizowany i szczelnie wypełniany aktywnościami. Do takiego trybu ważne jest wygodne, komfortowe ubranie, a nie kostium. I mimo że miewają na sobie rzeczy starsze od nich o 30 lat i oryginalnie w rozmiarze na dorosłą osobę, mama zawsze zadba o taką przeróbkę, by wszytko było jak trzeba. Kiedy szafa pęka w szwach, a w niej same wygodne rzeczy, przestaje dziwić fakt ilości stylizacji. Mnie nie dziwi wcale!

Aśka jest mamą chustującą, uwiodła mnie jej opowieść o tym, jak zaczynając 11 lat temu, nie mogła kupić chusty, wiec uszyła ją sobie z zasłony. Pocięła i zszyła w pięciometrową całość. Kreatywności i umiejętności można jej pozazdrościć.

Jej dzieciaki mają dużo wolności, uwielbiają zabawy na zewnątrz i skoki w błocie. Nie muszą martwić się o to, że się wybrudzą, plamę można zadrukować na przykład zdjęciem, dzięki takiej metodzie Mira ma własną koszulkę z Mirą Kubasińską.

 

 

 

Aśka nie tylko przerabia, ale również haftuje: nazwy zespołów dla Franka, kwiatki i gałązki dla dziewczyn, dla każdego wedle upodobań. Jeśli w lumpeksie trafi się coś z plamką, nie stanowi to problemu. Nieobca jest jej też metoda przerabiania sashiko. W szafach dzieci też obowiązuje zasada zero waste!

Franek to już nastolatek i może moda nie jest jego czołowym zainteresowanie, ale styl ma nie gorszy niż siostry. Fan sportów wszelakich, zapalony czytelnik komiksów i czuły brat mediujący między dziewczynami, bo jak mówi Aśka: łapiący ich język i intencje rodziców, lubi luz i wygodę, najchętniej w jednokolorowym wydaniu. A kto by nie lubił? Zwłaszcza w niepowtarzalnym stylu i w świetnej, niestarzejącej się jakości! Zobaczcie, jak dorastał i co znajdowała dla niego mama stylistka.

 

Stylizacje pokazane na zdjęciach oparte są na przerobionych lub nie rzeczach z drugiej ręki.

*

Zdjęcia: Archiwum prywatne

Opracowanie: Paulina Filipowicz

Leave a comment 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama