Nasze inspiracje, Redakcja

Linki Emilii

Nigdy nie miałyśmy czasu na rozmowę o dzieciach. Tematy związane z pracą wykluczały na dobre wszystkie wątki o macierzyństwie. Teraz nadrabiamy zaległości i inspirujemy się nawzajem.

Koleżanka z dawnej pracy, zawsze na czas, zawsze dokładna. Perfekcjonistka. Oj, dużo za nami wspólnych anegdot i śmiesznych sytuacji. To były dobre chwile naszego życia! Teraz, po latach, gdy każda z nas jest mamą dwóch dziewczynek, możemy dzielić się między sobą tym, co w byciu mamą urzeka, martwi i nie daje spać po nocach. Z wielką przyjemnością oddaję dzisiaj moją redakcyjną przestrzeń Emilii Czapczyk – mamie rocznej Helenki i trzyletniej Zuzi, czytelniczce Ładnebebe. Przygotowała dla was porcję ciekawych linków i miejsc w sieci, które chętnie odwiedza. Startujemy!

Fot. Bernard Hołdys

*

Jak każdej mamie małego dziecka, temat uczuć i buzujących emocji jest mi bardzo bliski. Książka „Kolorowy potwór” w prosty, zabawny i mądry sposób wprowadza dziecko w świat uczuć. Potwór potrzebuje pomocy, poplątały mu się wszystkie emocje i nie wie, co się z nim dzieje. Przybiera różne kolory, które przyporządkowane są poszczególnym emocjom, od czerwonej złości, po zielony spokój. Książka uczy dzieci nazywać i rozpoznawać emocje. Ja w życiu codziennym zaczęłam wykorzystywać „kolory potwora” do nazywania emocji córki i tak, gdy się złości jest czerwona, gdy jej smutno, robi się niebieska. Wiele razy pomogło nam to w kryzysowych momentach.

 

 

 

*

Na deskę Wobbel trafiłam, szukając prezentu urodzinowego dla 3-letniej córeczki. Za cel postawiłam sobie znalezienie czegoś, co pozwoli jej choć trochę spożytkować energię, gdy nie możemy spacerować i bawić się na zewnątrz z powodu zanieczyszczonego powietrza. Wobbel to klasyczna deska balansowa we współczesnym wydaniu, mająca swój początek w szkołach Waldorf. Stymuluje równowagę, rozwija kreatywność, może być wykorzystywana do zabawy i ćwiczeń zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Jest wykonana z naturalnych materiałów, świetnie wygląda. Pomysłów na jej wykorzystanie na pewno nie brakuje dzieciom, co potwierdzają zdjęcia na Instagramie, które znajdziecie tutaj.

Fot. Instagram Woobbelboard

*

Jeśli przygotowujecie się do rozszerzania diety maluszka, interesuje was metoda BLW, czy też chcecie, aby wasze dziecko było małym smakoszem, to zachęcam do zapoznania się z blogiem Szpinak robi bleee. Autorka Zuzanna Antecka jest dietetykiem, psychologiem i mamą. Propaguje pozytywne podejście do żywienia dzieci. Prowadzi m.in. warsztaty i szkolenia dla rodziców, promuje zasady jedzenia intuicyjnego. Każdy rodzic znajdzie na blogu podpowiedzi, na co zwracać uwagę podczas żywienia dzieci, jakich błędów unikać i czego nie wolno robić.

Fot: Instagram Szpinak robi bleee 

*

W prezentach od zająca dla naszych córek nie mogło zabraknąć książek. Mają ogromną bibliotekę, więc staramy się wyszukiwać perełki wśród dostępnych nowości. Jedną z nich jest książka „Moja mama” Mayany Itoïz. To piękna opowieść o miłości mamy i dziecka, o magicznym wieczorze, który nie jest tylko po to, aby zasnąć, ale by pobyć razem, zwolnić, pomarzyć. Chłopiec nakładając (na niby) na twarz mamy różne kolory farb, zmienia ją w tygrysa, gwiazdę rocka, lwa. Każdy kolor to inne skojarzenie czy postać, a na końcu zostaje ten, który kojarzy się ze snem. Mayana Itoïz jest francuską autorką i ilustratorką. Książka jest przepiękna, jak pozostałe prace artystki. Czekam z niecierpliwością, aż pojawi się jej nowa książka przetłumaczona na język polski.

 

 

 

*

Po długich miesiącach zimy, w końcu pojawiło się słońce. Wszyscy poczuliśmy się lepiej. Można zacząć pakować swetry i przygotować wiosenno-letnią garderobę. Tym razem zaczęłam, od podstaw czyli bielizny. Marka Miss Liberté zadebiutowała około dwa lata temu, proponując bieliznę swobodną, zalotną i oryginalną zarazem. Mnie urzekła najnowsza kolekcja Miss Naturelle. Delikatne, zwiewne, braletki w ciekawych zestawieniach kolorystycznych to mój must have na nadchodzący sezon.

Zdj: Instagram Miss Liberté

 

*

Ulubiony link z kwietnia to z pewnością rozmowa z psycholog Martą Ryng z Fundacji Sto Pociech, którą znajdziecie tutaj. Piękna i mądra rozmowa, o tym co naprawdę liczy się w budowaniu więzi z dziećmi. Jako rodzice często o tym zapominamy, wydaje nam się, że nie zapewniamy wystarczająco dużo atrakcji, zabaw, że jest za nudno, a jak mówi Marta, „Ważne jest to, że ja jestem z tobą, a ty jesteś ze mną w tym konkretnym momencie”.

A jakie są wasze ulubione miejsca w sieci, do których zaglądacie i które polecicie?

Opracowała: Emilia Czapczyk

Do Linków zaprosiła: Marta Szczepanik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama