Redakcja

Linki Domi

To znowu ja! Dziś gwarantuje wam dawkę pomieszania z poplątaniem. Moje linki to ostatnio totalny miszmasz – wklejam więc rzeczy, które mam pootwierane w zakładkach na komputerze. Nie wstawię tylko Peppy, bo ją pewnie wszyscy doskonale znacie. Żeby mnie dziś zrozumieć, pewnie przyda wam się mocna kawa albo Redbull. Albo jedno i drugie. Słucham na zmianę tej i tej piosenki – Bruno podryguje w rytm muzyki, Tośka głośno śpiewa „nobody, nobody”, a ja zabieram się do pisania:

1. Paulina Kowalczyk

Na Instagramie nie brakuje zdolnych mam – Paulina Kowalczyk to absolwentka Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru. Niedawno obroniła dyplom niesamowitą kolekcją, która zupełnie zawróciła mi w głowie! Jedna z sukienek jest ozdobiona haftem projektu Pauliny Dereckiej – wyjątkowo zdolnej ilustratorki i naszej redakcyjnej koleżanki. Niecierpliwie czekam więc na butik i mocno trzymam kciuki za obie Pauliny (och, zdolne te dziewczyny, #girlspower!)

This slideshow requires JavaScript.

2. Gigi Hadid i Kendall Jenner

Multitasking to w obecnych czasach norma. Każdego dnia mamy milion zadań na minute. Ostatnio moją uwagę zwróciły Gigi Hadid i Kendall Jenner, które – poza byciem obecnie najbardziej topowymi modelkami i projektowaniem ubrań – zajęły się także… fotografią. Kendall ma za sobą współpracę z magazynem „LOVE” i sesje m.in z Sienną Miller i Kaią Gerber, a Gigi kampanie dla Versace – na zdjęciach zobaczycie jej chłopaka, piosenkarza Zayna Malika. Co by nie mówić – jeśli chodzi o zdjęcia ich autorstwa, ja jestem totalnie IN LOVE, zresztą zobaczcie sami.

3. Bling-bling

Prawie wszystkie dziewczyny to sroczki, wiadomo. Lubimy biżuterię – łańcuszki, bransoletki, pierścionki… Ja jestem fanką tych delikatnych i niezobowiązujących. Mokobelle noszę od dawna i niezmiennie uwielbiam. A ostatnio wpadła mi w oko biżuteria od Panama Jewels, którą tworzy jedna z instagramowych mam, zobaczcie koniecznie, zbliża się lato i taki dodatek to moim zdaniem must-have.

4. Kids On The Moon

Polska marka, którą chyba wszyscy znamy i uwielbiamy od lat! Na przełomie marca i kwietnia czeka nas premiera letniej kolekcji, która jest absolutnie fantastyczna. Delikatne sukienki, ekstra kombinezony, paski i jeans, czyli wszystko to, do czego słabość chyba większość z nas ma głęboko zakorzenioną w sercu. Chwilę później będziemy mogły kupić ubrania z kolekcji By The Moon (miałam okazje podejrzeć, co czeka na mamy w tym sezonie i mogę wam zdradzić: „będzie Pani zadowolona”!).

This slideshow requires JavaScript.

5. Wakacje

Tak, tak, do wakacji coraz bliżej! Marzę o położeniu się na plaży, kąpieli w morzu i chwili oderwania się od rzeczywistości w towarzystwie dzieci i przyjaciół. W tym roku postawiłyśmy na babski wypad z dziećmi do Fulinowa – to prorodzinne miejsce znalazła moja przyjaciółka Marta, która miała okazję spędzić tam ubiegłoroczne wakacje. Chyba najlepszą rekomendacją jest to, że Marta chce tam wrócić. Termin zaklepany, a my ze zniecierpliwieniem przebieramy nogami (jeśli chcecie się tam wybrać, to najwyższa pora na rezerwacje terminu).

6. Bandy Button

Od jakiegoś czasu dumam nad podróżą do Stanów. Planuje obrać kierunek na Los Angeles, dlatego kolekcja od Bandy Button wstrzeliła się w tym sezonie w moje serce absolutnie. Słońce, luz i swoboda!

7. „Mój tata tańczy w balecie

Balet to od jakiegoś czasu temat nr 1 w naszym domu. Moja córka marzy, żeby zacząć lekcje tańca, ciągle dopytuje kiedy będzie mogła pójść na zajęcia. Ponieważ jeszcze odrobinę musi poczekać, w lekcje baletu bawimy się w domu. Sukienka, różne stroje i baletki już dawno zagościły w naszym domu. Ostatnio do baletowego zestawu dołączyła książka „Mój tata tańczy w balecie” – pięknie wydany album, który opowiada historię Meli i jej taty – zawodowego baletmistrza, występującego na scenach największych teatrów w Europie.

This slideshow requires JavaScript.

8. Na przekór

No dobra, muszę się przyznać, że lubię trochę powydziwiać i jarają mnie nieoczywiste rzeczy. Podoba mi się odmienność i każda możliwa forma indywidualizmu. Stronę Gucci, ze wspomnianą wcześniej Martą, odwiedzamy regularnie i wzdychamy sobie do tych kolorowych, pięknych rzeczy. Gdybym wygrała w Lotto, z całą pewnością kupiłabym sweterki z psami, kotem i tygrysem. Ostatnio znalazłam też fajne spódniczki dla Tośki – tiulowa w myszki baletnice, sztruksowa w koty, z rakietą, albo ta z motywem tęczy – dla mnie absolutnie fantastyczne. Żeby nie było nudno!

This slideshow requires JavaScript.

9. Vintage

Uwielbiam. Coraz więcej tego klimatu staram się wprowadzić do mojego domu. Jakiś czas temu na Etsy znalazłam użytkownika, który sprzedaje perełki sprzed lat. Na jego profilu są pojedyncze sztuki i zmieniający się co chwilę asortyment. Fajnie tam.

10. Teraz będę odrobinę niepoprawna politycznie, ale co mi tam. Ostatnio mam ogromną ochotę odczarować panujące dookoła przesłodzone macierzyństwo i całą tę otoczkę – przejadły mi się estetyczne zdjęcia: kawa w idealnie posłanym łóżku, dzieci od stóp do głów ubrane zimą w letnie kolekcje, białe ściany, podłogi i ten cały, wylewający się zewsząd lukier. Mam wrażenie, że wszystko jest takie samo i… robi się dla mnie nudne. Oczywiście rozumiem to i szanuje – lubię rzeczy ładne (ba! sama wstawiłam ostatnio zdjęcie mojego syna słodko śpiącego w ładnej pościeli i stercie poduch i też mam białą podłogę), ale jednocześnie szukam i pragnę naturalności: lifestyle’u, spontaniczności i… trochę więcej dorosłych. Z drugiej strony, zdjęcia nieogolonych pach czy nóg to też totalnie niemoja bajka i przegięcie w drugą stronę. Czy jest więc gdzieś złoty środek? Odrobina szczerości? Myślę, że znalazłam ją na tych profilach: 1, 2, 3. Są piękne i wydają mi się takie niewymuszone. Swoją drogą, dziewczyny są genialnymi fotografkami.

This slideshow requires JavaScript.

This slideshow requires JavaScript.

This slideshow requires JavaScript.

…i to by było na tyle, całus!

 

Leave a comment 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama