książka, Kultura

Książki pod poduszką #3

W pościelowym królestwie Lilu

Usypianie energicznego czterolatka. Temat na pracę dyplomową, no przynajmniej dla niektórych. Przecież Chudy jeszcze nie śpi, roboty na półce dopiero dokręcają śrubki, by zacząć nocne ekspedycje, nawet kot pluszak gdzieś zanurkował pod łóżko i pewnie gania myszy zamiast utulać do snu. Wyjmujemy z półek nasze książki – tajną broń od bawimisie.pl, naszego sojusznika w projekcie „wolny wieczór dla mamy”. Lilu jak zwykle zadbało o odpowiednią oprawę łóżka. Rozsypało gwiazdy na poduszkach i kołdrze. No to jak, śpimy?

Dziś zaglądamy do sypialni małego Tymka, no nie wygląda na śpiącego!

Jak twierdzi jego mama EwaTymkowi do łóżka nigdy nie było po drodze. Udało jej się okiełznać ten wulkan wieczornej energii systemem X książek.

Jak to działa? Zawsze przed spaniem umawiamy się na konkretną liczbę książek, historii lub rozdziałów i Tym już prawie nigdy nie protestuje, gdy doliczamy się ostatniej. Czasem sami nie możemy się oderwać od lektury i czytamy dłużej, ale bez książek kompletnie nie wyobrażamy już sobie wieczornego usypiania.

Obok łóżka Tymka zawsze czeka na nich stosik, który regularnie – poza paroma stałymi pozycjami (widać to po okładce „Mukiego”) – wymieniają. Baldachim jak rozgwieżdżone niebo – jest, lampka – zapalona. No to wyciągamy nasze lektury do poduchy, a o wieczornych czytankach opowiada Ewa.

Muki w podróży dookoła świata

„Muki” to dla naszej już prawie czteroosobowej ekipy pozycja wyjątkowa. Tymek przez pół roku – albo i dłużej – prosił nas o to, żeby codziennie czytać mu przygody tego małego podróżnika i mimo wszystko nadal chętnie do nich wracamy (śmiech). Obiecaliśmy sobie wtedy, że naszym zadaniem na całe życie jest odwiedzić razem wszystkie kraje, które zwiedził ten miś z Paryża. Na tych kolorowych i z pozoru chaotycznych ilustracjach poukrywane są nie tylko urocze i zabawne dialogi, ale też przebrane przez autora charakterystyczne motywy z poszczególnych miejsc, które akurat przemierza Muki.

Paryż Piżamorama

Niby na dobranoc, ale (żeby nie było że nie ostrzegałam) jest interaktywna, więc polecam ją raczej na fazę wyciszania niż samego usypiania. Kiedy chłopiec w piżamie w paski zasypia, dzięki starej technice animacji ombro cinema, miasto, w którym mieszka, ożywa. Wystarczy przyłożyć do kartki paskowaną folię i przesuwając ją powoli z jednego końca strony do drugiego, możemy zobaczyć śmigające w podziemiach Paryża metro, migające neony i fajerwerki rozświetlające niebo ponad Wieżą Eiffla.

Yeti

Zimowa lektura, która rządzi cały rok. Prosta i ciepła historia, idealna na dobranoc dla przedszkolaka. Uruchamia wyobraźnię i pozwala uwierzyć w to, że wszystkie Yeti to przyjaźni wegetarianie. Plus za postać taty, który pamięta żeby włożyć chłopcom do kieszeni mandarynki na drogę i cudne ilustracje znanego większości z serii o Pomelo Benjamina Chauda.

Tam, gdzie żyją dzikie stwory

Absolutny klasyk, którego nie mogło zabraknąć w naszej biblioteczce. Fantastyczny świat małego chłopca, w którego pokoju zaczyna rosnąć dżungla, hipnotyzuje już od dziesiątek lat. Tymek uwielbia magiczne ilustracje Sendaka, a ja zawsze w połowie książki, kiedy zaczynają się dzikie okrzyki potworów i króla Maxa, mam wątpliwości czy rzeczywiście dzisiaj pośpimy?

Nie wiem, czy pośpimy, ale na pewno poczytamy! W królestwie pościelowym Lilu, z dobrą książką pod poduszką, mówimy wam dobranoc!

Inne wieczorne czytanki znajdziecie tu.

zdjęcia: Ewa Przedpełska/fąfel 

Leave a comment 2 komentarze

  1. Muki ma w sobie coś co czaruje małych i malutkich, mamy na stanie dziesięcioletnie, olśniewające bliźniaki, przebojowego trzylatka i półtoraroczną królewnę i każdy z nich ceni sobie tą pozycję czytelniczą😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać