Kreatywne święta z Mudpuppy

nudzić się nie lubimy

Oczekiwanie na Mikołaja może być nudne, zwłaszcza jeśli wpatrujemy się codziennie po przedszkolu w okno, a kalendarz nieśmiało przypomina, że to przecież jeszcze trzy tygodnie. A może oczekiwanie pod oknem zamienić w oczekiwanie kreatywne, bez ziewania i niecierpliwych wzdychań w kierunku pustego kąta bez choinki?

Dzieciaki Nataszy łatwo czymś zająć, a właściwie same wynajdują zajęcia solo lub angażujące całe rodzeństwo. O nudzie w tym domu nie ma mowy, jeśli pogoda lub rezydenci-wirusy nie pozwalają na wyjście z domu, wystarczy wyciągnąć paczkę od Mudpuppy. Gry, układanki, rysowanki, puzzle – sprzymierzeńcy długich grudniowych wieczorów, nie wspominając o weekendach. A w co bawią się Leon i Zoja?

 

PLANSZÓWKI

Nigdy nie jest na nie za wcześnie, po prostu dobierzmy je pod wiek dziecka, bo te zbyt trudne niepotrzebnie je sfrustrują. Zestaw gier Transport to nie jedna, nie dwie, ale aż cztery gry: memory, domino, bingo i koło fortuny. Kto ma dziś szczęście? Chyba Leon, bo w to, że mama daje fory, nie wierzymy. 100 elementów, niezbędnych do toczenia rozgrywek, a każdy tematycznie związany z podróżowaniem. Dokąd zabierze nas dziś łódź podwodna albo rakieta? Zdarzają się smutki i złość, bo kto by lubił przegrywać, ale wspólne rozgrywki rodzinne to też świetny sposób na radzenie sobie z takimi emocjami. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

RYSOWANKI

Jesień i zima to królestwo kredek, plastelin i farb, które lądują na stole, na ziemi, no cóż… czasem i na sofie. A my wyciągamy poręczną walizkę małego artysty, czyli Zestaw Artystyczny Mudpuppy, który zawiera ponad 20 naklejek ze zwierzątkami i wszystkim, co niezbędne do zorganizowania przyjęcia w lesie: od zastawy po smakołyki, 3 pocztówki do pokolorowania, szkicownik, teczkę z łamigłówkami, duży plakat do pokolorowania i 5 różnokolorowych kredek świecowych. Jest duża szansa na spokojną kawę, Zoję całkowicie pochłonęło rysowanie, a że przy okazji plastyczne zabawy ćwiczą sprawność manualną i umiejętność koncentracji, możemy zimnej jesieni wyznać, że nawet ją lubimy za te długie wieczory!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

PUZZLE

Nasz zimowy sojusznik. Wyciągamy je spod łóżek, półek i szafek, szukamy brakujących części, a w sobie wystarczających pokładów cierpliwości. A warto, bo duma dziecka z ułożenia puzzli jest zawsze bezcenna. Podglądamy, jak Leon błyskawicznie składa puzzle Budowa, które dodatkowo wyróżnia błyszcząca folia, która je pokrywa. Układanka składa się ze 100 elementów, po ułożeniu przedstawiających ciężkie pojazdy na placu budowy. To jednak nie wszystko. Części tych pojazdów, a także znaki ostrzegawcze… połyskują. Jedyne niebezpieczeństwo to młodszy brat – rozwalanie puzzli jest przecież równie ciekawe, co ich układanie!

 

UKŁADANKI

Dziękujemy wynalazcy magnesu, a podwójnie dziękujemy twórcom magnesowych zabawek i układanek magnetycznych – ręce zajęte na dobre pół godziny. Bo przecież to wielka odpowiedzialność i zajęcie nieznoszące pośpiechu: ubrać odpowiednio modnie i wygodnie kocią damę. Oto układanka Kocia modelka. Na zakupy w eleganckim kapeluszu i z torebką, ale w spodniach. Na wyjście do teatru na mysi performance stylizację obowiązkowo zmieniamy na sukienkę. Ponad 40 magnesów i gwarancja zabawy, a przy okazji – także wielu dylematów ubraniowych przed kocią szafą.

 

A wy w co się dziś bawicie? Jeśli sądzicie, że któraś z powyższych zabawek powinna zawitać na półce waszych dzieci, napiszcie w komentarzu – dlaczego. Nasz konkurs trwa do 12 grudnia, ogłoszenie wyników – dzień później!

 

 

8 komentarzy

  • izzi:

    Kocia ubieranka, która, mam nadzieję, skanalizowałaby choć trochę wywołującą poranne burze, potrzebę strojenia się (której, jako zagorzała chłopczyca, nie rozumiem) u mojej 4-latki, potrafiącej zmienić nawet rajstopki 3x dziennie i dobierającej kolor majtek pasujący do skarpetek:D

    Odpowiedz
  • Tatko piotrek:

    Olka wszystkie swoje nadzieje, frustracje i obawy przelewa na kreskę. I bardzo lubi te kreski mieć kolorowe. Dziś nakreskowała moje włosy – krótkie i ‚zawiązała’ je wstążkami. Opisuje mi, po swojemu, że chciała w ten sposób pokazać, jak to jest wrócić do normalności po kłótni. Mógłbym jej słuchać godzinami, choć w sumie mówi parę zdań.
    I jak dla mnie, ona maluje niezwykłe obrazy, które mają być jedynie wskazówką naprowadzającą na treść ‚dzieła’. 🙂
    Wiem, że bardzo dobrze czułaby się z zestawem kreatywnym z naklejakmmi od Mudpuppy dlatego podpisuję się kreską VIVA, VIVA… Niech…, niech… się uda! 🙂

    Odpowiedz
  • Paula:

    My dzisiaj, ze względu na Mikołajki, przygotowujemy prezent dla Świętego! Jednak… wykorzystujemy tylko to co mamy w domu. Więc w ruch idą odłożone wcześniej papierowe rurki, kolorowe elementy i wszystkie brakujące akcesoria, które się przez cały rok gubiły. Kreatywność nie ma granic, bo przy prezencie musi być też historia, więc łatwo nie jest. Myślę, że po takiej zabawie super można by odpocząć przy Budowie puzzlowej. Szczególnie, że najmłodszy musi ćwiczyć koncentrację i swoje małe rączki.

    Odpowiedz
  • Ababyliveshere:

    Pokazałam córce wpis żeby sama wybrała i powiedziała jaką z tych zabawek by chciała, odpowiedź była błyskawiczna „mamo chciałabym układankę, bo mamy taką na świetlicy w szkole ona jest bardzo relaksująca i fajna” i nic dodawać tu chyba nie muszę ☺️

    Odpowiedz
  • Marylka:

    Potrzebuję prezentu, przy którym się nie pokłócą.
    Cukierki odpadają, no bo każdemu po równo nie ma sensu.
    – Bo ja mam siedem lat, a ona tylko cztery! To jak ja zjem pięć cukierków i ona pięć, to ona się naje, a ja będę głodna, bo jestem większa i mam większy żołądek. Bo żołądek się ma jak własną pięść, wiesz, mamo?
    Ale mam taką myśl, że Kocia modelka to pewnie dobrze by się u nas odnalazła i bez szwanku wyszła z zabawy. Bo karty magnetyczne dwustronne są i do tego dwie i strojnych magnesów aż czterdzieści. I nawet gdybym nie wiem jaką matematykę zastosowała do wieku, to stylówkę zawsze da się zrobić, że kapelusze spadną z głów. 😉
    Dziewczynki próbują oczywiście temat mody po swojemu ogarniać. Wczoraj na przykład układam córcię wieczorem do snu, kołderkę poprawiam, i o matko… wąsy sobie namalowała… i brwi. Markerem. Czarnym. Niezmywalnym.

    Odpowiedz
  • Asiula es:

    Układanka magnetyczna kocia modelka to jest to, co moja córka nazwałaby „wystrzałowa bomba” 🙂 . Po pierwsze kot…zwierzak o którym marzy ma 4latka a które pozostaje w sferze mych marzeń gdzieś na miejscu 2484 (bo hmmm kot to ostatnia „rzecz” jaką chciałabym mieć w tej chwili w domu-z 8miesięcznym brzuchem i czekającą nas wyprowadzką za 3 miesiące hehe). Po drugie przebieranka….nikt mi nie powiedział, że dziecko idące do przedszkola może być tak wymagające w stosunku do swego ubioru- a to brzydkie majtki, a to spodnie mało fajne, a to spinki nie pasujące do koloru bluzki-ratunku! Oooo tak, pragnę kocią modelkę i niech moja córka ma wówczas dylemat w co jej wysokość kota ubrać 🙂

    Odpowiedz
  • Ewelaa:

    Puzzle to jest to, a w dodatku z super sprzętami aaa mój synek oszaleje.
    Koło naszego bloku trwa budowa hali sportowej, codziennie rano gdy tylko syn usłyszy odgłosy maszyn budowlanych odsłania roletę.
    Wpatrywać się tak może godzinami z zaciekawieniem i z okrzykami radości, a to wywrotka wysypała piasek, a to koparka wykopała dziurę.
    Ekscytacja niesamowita. Puzzle układamy w leniwe popołudnia lub wieczory całą rodziną. Czasem nawet dziadkowie załapują się na układanie.
    Chociaż puzzle znajdujemy później w różnych miejscach naprawdę bardzoooo zaskakujących np. nogawka od spodni synka. Zapewniamy, że tych będziemy należycie pilnować.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.