Moda, Rozmowa, rozmowa, spotkanie

Kontrast tworzy emocje

O malarskiej pasji oraz modowym zacięciu, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, rozmawiamy z Ewą, twórczynią marki EFVVA.

Uwielbiamy przyglądać się markom, które działają na swój własny, niepowtarzalny sposób, dyktując nowe podejście do mody i zaskakując odbiorców swoją wizją. Dlatego w cyklu Rozmowy o modzie podpytujemy tych najlepszych i najbardziej odkrywczych o inspiracje, etos pracy i codzienność zapracowanej mamy, która w każdej wolnej chwili oddaje się tworzeniu.

Naszą dzisiejszą rozmówczynią jest Ewa Wróbel-Hultqvist, założycielka marki EFVVA, spełniona malarka, mama Hugo i Theo. Ewa śmiało podejmuje wyzwania, nie boi się ryzyka i to umiłowanie wolności widać w zaprojektowanych przez nią ubraniach i butach. Posłuchajcie co ją napędza, relaksuje i co niezawodnie dostarcza jej inspiracji.

***

Czy zawsze wiedziałaś, że będziesz się zajmować modą?

Odkąd pamiętam chciałam być malarką – którą szczęśliwie zostałam (śmiech). Ukończyłam malarstwo na ASP w Krakowie. Z projektowaniem mody miałam do czynienia od dziecka, bowiem moja mama również tym się zajmowała i regularnie tworzyła kolekcje zwieńczone pokazami mody. Narodziny mojego pierwszego syna stały się inspiracją dla połączenia trzech życiowych miłości: malarstwa, mody i dzieci – tak narodziła się marka EFVVA.

 

 

Obserwując twoje kolejne kolekcje łatwo dostrzec, że kolor i kontrast są dla Ciebie esencjonalne. Powiedz, jak podejmujesz decyzję o zastosowaniu odpowedniego koloru i jego intensywności na tkaninie?

Kolor i kontrast tworzą emocje. Wszystko zależy od tego, co chcemy przekazać. Dla mnie moda dziecięca nie może być smutna, kłóci mi się to z obrazem dziecka jaki jest w mojej głowie. Dlatego często sięgam po żywe kolory i mocne kontrasty.

 

 

Co jest w Twojej pracy najtrudniejsze? A co przychodzi Ci z największą łatwością?

Nie narzekam na brak pomysłów na kolejne kolekcje (śmiech). Jest ich wiele i stale przeplatają się w mojej głowie. Najtrudniejsza jest zawsze decyzja, którą koncepcję wybrać i jak ją dopasować do współczesnych trendów w modzie.

 

 

Co robisz, by wciąż czuć się zainspirowaną, mieć nowe pomysły? Jak dbasz o swoją kreatywność?

 

Dość zwyczajnie; bawię się z moimi dziećmi i wsłuchuję w ich potrzeby, przyglądam się naturze, chodzę do kina, teatru, słucham muzyki, czytam książki albo podróżuję.

Jacy artyści najbardziej Cię inspirują? 

To jest ruchome, mam kilku swoich ukochanych, ale nigdy nie wiem kto i co mnie zainspiruje w pracy przy kolejnym projekcie. W lutym podczas targów mody dziecięcej Playtime miałam okazję odwiedzić Nowy Jork i wymarzone muzea, o któryś śniłam od dawna: MOMA i Guggenheim Museum. Dzieła sztuki. które znałam do tej pory tylko z albumów, zrobiły na mnie na żywo tak ogromne wrażenie, że na pewno sięgnę po nie przy kolejnych kolekcjach.

Jak wygląda Twoje miejsce do pracy?

Mam kilka miejsc pracy, w zależności od tego co robię. Po pierwsze biurko – przy nim rozpoczynam swój dzień z poranną kawą, planuję, koresponduję, szkicuję, inspiruję się etc. Po drugie pracownia malarska, gdzie maluję osobiście każdy produkt z naszej kolekcji haute couture. Następnie pracownia krawiecka, gdzie moje projekty nabierają życia. Do magazynu i na szwalnie też zaglądam regularnie. A wszystko to mieści się w starej rodzinnej kamienicy w Krakowie.

 

 

Jak udaje Ci się zbalansować życie rodzinne z pracą?

Mam w domu dwa żywioły: 9-letniego Hugo i 4-letniego Theo. To od nich uczę się dziecięcego świata, oni są moją inspiracją i napędem do działania w kreowaniu mody. Paradoksalnie im bardziej jestem zmęczona, tym więcej mam pomysłów. Bazując na ich potrzebach, obserwacji tego, jak się bawią i co im się podoba, kreuję modę dziecięcą. Stworzyłam model butów specjalnie dla Hugo i  nazwałam je Hugo boots. Hugo jako przedszkolak miał bardzo wrażliwą stopę, trudno było dobrać odpowiednie dla niego obuwie. Odkąd mamy szyte na miarę Hugo boots, chodzi w nich nieprzerwanie (śmiech). Bat tee także powstał bezpośrednio z myślą o moich chłopcach. Uwielbiają przebierać się za Batmana i inne latające stworzenia. Dlatego chciałam stworzyć bluzę, która będzie spełniała funkcje przebrania, ale będzie też na tyle wygodna aby można było założyć ją pod kurtkę, idąc do przedszkola czy szkoły i mając przy tym mnóstwo radochy.

 

Nad czym obecnie pracujesz?

Nad kilkoma projektami jednocześnie (śmiech). Wiesz, tempo pracy w branży modowej jest bardzo szybkie, chcąc nie chcąc trzeba się do niego dostosować. Właśnie ukończyłam pracę nad kolekcją na sezon wiosenno-letni 2018, którą zaprezentujemy na targach Playtime NYC w sierpniu i rozpoczynam pracę nad kolejną na sezon jesień-zima 2018/2019. Nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale wygląda na to, że tym razem będzie filmowo. Rozbudowuję także naszą międzysezonową kolekcję, inspirowaną pop-artem z motywem myszki, dodając do niej podkolekcje plażową i sportową. Opracowuję kilka nowych modeli butów. Myślę też o rozbudowaniu kolekcji dla nastolatków.

Co chciałabyś osiągnąć w tym roku?

EFVVA dąży do tworzenia ubrań z szacunkiem dla środowiska i praw człowieka. Od początku ta myśl przyświeca nam bardzo mocno. W tym roku na targach w Nowym Jorku zaprezentujemy kolekcję SS18, której tematem będzie właśnie miłość do przyrody. Chciałabym aby kolekcja odniosła sukces oraz aby udało się nam rozwinąć w tym roku kilka projektów, które mają na celu rozszerzenie naszej działalności w tym zakresie.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama