inspiracje, Moda

Komfort przede wszystkim

Jeśli chodzi o modę, wyznajemy zasadę: im wygodniej, tym lepiej. Nie przebieramy się za nikogo, raczej wkładamy na siebie to, co sprawdziło się w różnych okolicznościach i co zwykle jest pod ręką. Ubranie i dodatki nie mogą nam przeszkadzać - zawsze mocniej kochamy te, które nam codzienność ułatwiają niż tylko ładnie wyglądają.
Oto wyselekcjonowane przez nas 10 marek, które na pierwszym miejscu stawiają komfort. Tak jak i my.

***

1. Creautures of comfort

Z początku, założycielka Creatures of comfort, Jade Lai chciała stworzyć butik z ulubionymi ubraniami i dodatkami, ściągniętymi z różnych zakątków świata w jedno miejsce – na Mulberry Street w Nowym Jorku. Po 5 latach spróbowała swoich sił w projektowaniu i tak oto powstała pierwsza jesienno – zimowa kolekcja. Od tego czasu upłynęło 7 lat modowej obfitości, przy nieustającej miłości do wygody i dobrego samopoczucia. Podziwiamy!


2.Knobbly x Laurie Franck

Knobbly ma szczęście do udanych kolaboracji. Przed mariażem z tatuatorką i rysowniczką Laurie Franck, Gittit Szwarc – główna projektantka studia Knobbly, wpadła na pomysł wspólnej kolekcji biżuterii i T-shirtów z izraelskim artystą Klone. Najnowszy kolaboracja z Laurie, to kilka modeli kolczyków i pinów, oddających hołd kobiecości. Zachwycające!

3. The Wrap

O płaszczach, wykonanych z włoskiej wełny, naszej rodzimej marki The Wrap śnimy nieustannie. Marynia Konieczna pochodzi z Łodzi, czyli stolicy polskiego przemysłu tekstylnego i od wczesnego dzieciństwa brała się za przeróbki maminych sukienek. Wreszcie wystartowała z autorską linią klasycznych i niebywale komfortowych płaszczy, które komponują się z każdym lookiem. Co więcej, grzeją i zdobią jak najcenniejsze klejnoty. Dostępne m.in. tu.

4. Penny Sage

Za nowozelandzką marką Penny Sage, stoi projektantka Kate Megaw. Dziewczyna nieśmiała i zupełnie nie zorientowana na wielki sukces. Tym, co ceni najbardziej, jest wolność jaką dają jej farbowania tkanin i projektowania wzorów. Lekkość i nonszalancja wykombinowanych przez nią ubrań sprawia, że chciałoby się w nich tańczyć, wędrować wśród marokańskich straganów albo spać w hamaku rozwieszonym pod gołym niebem.

5. Mima Mima

Mima Mima to cudownie puchate dzieło Kamili Biskup, absolwentki School of Form i wielbicielki ekologii i funkcjonalnej wygody. Do jej przepastnych, futrzanych (to sztuczne futro!) plecaków zapakujecie komputer, poskręcane sznury kabli, 5 notesów, 18 ołówków, termos z obiadem i o wiele więcej. Przekonajcie się same.

5. I love Mr Mittens

Czy istnieje coś bardziej komfortowego ponad wełniane sploty? Trudno tu o konkurencję, zwłaszcza, gdy do tematu wełny podchodzi się z podobną mieszanką sentymentu i pomysłowości , tak jak Stéphanie Caulier. Jej swetry i sukienki chciałoby się nosić non stop. Zimo trwaj!

6. About Arianne

Uwielbiamy ten lookbook! Soczyste kolory, grzywka w stylu Mireille Mathieu i genialnie skonstruowane buty oraz torebki. Mieszkająca w Barcelonie Ariadna Guirado, ma głowę pełną pomysłów i serce rzemieślnika, które każe jej projektować piękne, wygodne i niezniszczalne skórzane akcesoria. Gwarantujemy, że jej pantofle – nawet te na obcasach – nadają się do biegania!

7. Vanity nap

Wreszcie ktoś pomyślał o osobach cierpiących na chroniczny niedobór snu i stawiających wysoko estetyczną poprzeczkę. Od niedawna, możemy zwolnić obroty o poranku w pięknym i wygodnym odzieniu. Z inicjatywy kilku przedsiębiorczych dziewczyn powstał bowiem projekt Vanity nap, czyli seria świetnej jakości szlafroków, dla których powinno się wymyślić nowe, bardziej wysublimowane niż szlafrok określenie. Macie jakiś pomysł?

8. Barbara Casasola

Trochę luksusu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Bo choć w ubraniach, pochodzącej z Brazylii projektantki, Barbary Casasoli widziano już Kate Middleton i Marion Cotillard, my siebie też w nich czasem widujemy. Na razie jeszcze we śnie, ale kiedyś może i na jawie – w każdym razie warto zwrócić na nią uwagę. To sztuka skomponować ubranie tak, by fruwało ponad chodnikami. I Casasola to potrafi.

9. NU SWIM

Kostiumy NU SWIM są jak druga skóra. I mają tę przewagę nad bielizną, że zawsze gdy najdzie nas ochota na spontaniczne przepłynięcie 2 długości basenu, można zrzucić sweter i wpaść w bezmiar chlorowanej wody. Znakomicie współpracują z ciałem, pozwalają mu oddychać i podkreślają jego wszystkie mocne strony. Mamy ideał.

This slideshow requires JavaScript.

10. Land of Women

Takie rzeczy powstają, kiedy do pracy zabierze się była modelka, znudzona niepotrzebną ekstrawagancją i niepraktycznością prezentowanej bielizny. Mckenzie Raley do spółki z Sarah Belz, która miała już doświadczenie w pracy nad bielizną, zbudowały jedną ideę – tworzenia wypływającego z przyjemności bycia kobietą. Wokół tej myśli powstała linia produktów, które mają wiele fanek na całym świecie. Poza bielizną, dziewczyny prowadzą też niewielki dział z kosmetykami – to robi wrażenie!

Polecicie nam swoje ukochane marki kobiece?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama