Zamieszkaj w wiatraku

W Polskę z Ładnebebe

Szum tataraków nad brzegiem Bugu, las, śpiew ptaków, parowańce z jagodami plus kluski kładzione z boczkiem i twarogiem, to tylko część magicznego świata, do którego was dzisiaj zabieramy. Kierunek: Zaborek.

W ramach cyklu W Polskę z Ładnebebe prezentujemy wam miejsca perełki, które koniecznie musicie odwiedzić. Nieopodal znanego wszystkim Janowa Podlaskiego znajduje się Uroczysko Zaborek, jeden z najbardziej niezwykłych hoteli na świecie. Jego stworzenie oraz ocalenie wielu wyjątkowych, zabytkowych budynków to splot szczęśliwych okoliczności. Okoliczności, dzięki którym mamy szansę chociaż na chwilę uciec od pędzącej codzienności, przenieść się w czasie i zaznać prawdziwego życia na Podlasiu.

 

Pensjonat Uroczysko Zaborek odwiedziła z rodziną nasza redakcyjna koleżanka Ewa, a jej piękne zdjęcia tylko potwierdzają, jak niezwykłe to miejsce na mapie Polski. Uroczysko Zaborek to pensjonat z klimatem staroświeckiego zaścianka. Zabytkowy, ponad 70-hektarowy kompleks starej drewnianej architektury jest położony na terenie Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu, w otoczeniu wody i lasów sosnowych. Posłuchajcie, co ciekawego na temat Zaborka opowiedziała nam jego właścicielka Katarzyna i dlaczego warto tutaj zamieszkać z całą rodziną.

*

Jak długo nosiliście się z pomysłem założenia Pensjonatu Uroczysko Zaborek i jak trafiliście na tę niezwykłą okolicę?

Założenie pensjonatu to splot wielu okoliczności i przypadków. Mój ojciec pochodzi z Janowa Podlaskiego i wychował się na tych terenach. Mama wywodzi się z Białej Podlaskiej. Rodzice z końcem lat 80. zakupili teren po dawnym PGR, początkowo założyli szkółkę drzewek i uprawiali ponad 50 hektarów pola. Z czasem wybudowali dom, w którym na zasadzie agroturystyki zaczęli przyjmować gości.

Gdy gości zaczęło przybywać i nasz dom zrobił się za mały,   nadarzyła się okazja przeniesienia budynku Starej Plebani, która zaczęła funkcjonować jako pensjonat. Każdy kolejny budynek pojawiał się u nas nieco przypadkowo i każdy z nich ma swoją bardzo ciekawą historię. Te wszystkie opowieści o budynkach zawsze snuje mój ojciec, podczas spacerów z gośćmi po Zaborku. A to, że z czasem Zaborek nabrał wyglądu niewielkiej podlaskiej wioski, w której można zamieszkać, to zasługa mamy, zawsze dbającej o spójność architektury.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

Lokalizacja pensjonatu jest wymarzona dla osób chcących uciec z miasta i poszukujących odpoczynku. Opowiedz więcej o Zaborku.

Nasi goście mają do dyspozycji ponad 70 hektarów i nawet przy pełnym obłożeniu (mieścimy do 120 osób) nie widać tłoku. Goście mieszkają w sześciu różnych budynkach (Stara Plebania, Bielony Dworek, Zaścianek, Wiatrak, Leśniczówka i Bania) mieszczących od kilku do kilkunastu pokoi.

Grupom oddajemy mniejsze budynki na wyłączność – mają wówczas do dyspozycji salonik i taras, więc mogą poczuć się naprawdę komfortowo. Większość naszych gości twierdzi, że czas w Zaborku płynie wolniej. Tu potrafią pobyć z sobą i mieć czas dla siebie, odpoczywają, mogą trochę odizolować się od codziennego natłoku spraw. Tutaj mają też czas na poobiednią drzemkę, czytanie książki na molo czy spacer po lesie. Temu wszystkiemu bezsprzecznie sprzyja teren, piękna przyroda, bliskość wody.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

A co dobrego można zjeść w Zaborku? Jakie specjały Podlasia znalazły się w waszym menu?

Bardzo chwalimy się naszą regionalną, ekologiczną, podlaską kuchnią – pełną ziół, przypraw i aromatów. Nasze kucharki to gospodynie domowe, które gotują jak u siebie w domu.

Przygotowujemy naszym gościom kluski z pokrzywą, pokrzywowe torty, pierogi z miętą czy sałatkę z kurdybankiem, domowe wędliny i mięsiwa oraz lokalne sery. Nie zabraknie także smaków dzieciństwa jak: parowańce z jagodami czy kluski kładzione z boczkiem i twarogiem.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Jakie atrakcje przygotowaliście dla dzieci?

Zawsze przy meldowaniu gości przekazujemy rodzicom kartę z wszystkimi atrakcjami dla dzieci. W czasie pobytu w Zaborku dzieciaki mogą bawić się na naszych placach zabaw i boiskach oraz spróbować jazdy konnej, spływu kajakami czy stateczkiem. Postaraliśmy się także, by w formie zabawy przemycić trochę edukacji. Dzieci razem z rodzicami mogą rozwiązać łamigłówkę Quest, przejść szlakiem przyrodniczym i uczyć się oraz obserwować tutejszą roślinności i zwierzęta.

Maluchy goszczące w Zaborku mogą zobaczyć, jak wygląda przydomowy, wiejski ogród oraz prawdziwy zielnik pełen ziół i kwiatów. Podczas dłuższych weekendów i tych specjalnie organizowanych dla rodzin z dziećmi zapraszamy zawsze Panią Gałgankową, która potrafi wyczarować różne cudeńka ze szmatek, guzików, sznurków, słomy, suchych kwiatów i gałęzi. Właśnie kończymy przygotowywać kolejną atrakcje – podchody z zadaniami dla naszych najmłodszych gości.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

A jakie przyjemności są przewidziane dla rodziców?

Chyba spokój i cisza, bo gdy dzieci się bawią, rodzice mogą odpocząć (śmiech). Mamy także Ruską Banię, w której można się zrelaksować i zażyć kąpieli. Proponujemy też degustacje nalewek, spotkania z zielarką, jazdy konne, rowery, spływy kajakami lub stateczkiem, przejażdżkę wozami konnymi, ogniska i masę znakomitych trunków na każdy wieczór.

Polecamy długie spacery, obserwacje licznych ptaków gnieżdżących się na naszym terenie i zwierząt żyjących w Parku Krajobrazowym Podlaski Przełom Bugu. Bliskość przylegającego do Zaborka 8-hektarowego zalewu pozwala na odpoczynek na molo lub wędkowanie.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Słyniecie z tego, że można u was zamieszkać w wiatraku. 

Tak, to prawda – najczęściej wybieranym miejscem pobytu jest zabytkowy wiatrak. Obecnie są tam 4 kondygnacje i jednocześnie 4 pokoje gościnne, a wśród nich apartament nowożeńców. Jednym z pierwszych gości nocujących w wiatraku była jordańska księżna Alia – siostra obecnego króla Jordanii Abd Allah II ibn Husajna. Na pamiątkę jej pobytu apartament na 2 piętrze wiatraka jest nazywany pokojem księżniczki.

 

Co jest najtrudniejsze, a co najprzyjemniejsze w prowadzeniu własnego biznesu?

Obecnie pracujemy całą rodziną: ja, brat, rodzice, babcia i mój mąż. Każdy z nas ma swój zakres obowiązków. Oczywiście wszystkie ważne sprawy konsultujemy ze sobą, wymyślamy wspólnie nowe drogi rozwoju i planujemy nowe inwestycje. To dość czasochłonne.

Najprzyjemniejsze jest natomiast to, że mieszkamy w naprawdę bajkowym miejscu, otoczeni fajnymi ludźmi. Cieszy nas, że mamy grono zaufanych pracowników, którzy są z nami od lat. A gdy przychodzi zima, wskakujemy na wolniejsze obroty i odpoczywamy, remontujemy, dekorujemy, wymyślamy nowe dania, atrakcje i inwestycje.

Czy jakieś konkretne miejsce, w którym kiedyś byliście, zainspirowało was do stworzenia pensjonatu?

Może nie do stworzenia, ale dzięki podróżom pojawiają się nowe pomysły, np. z wycieczki do hiszpańskiej Marbelli mama przywiozła zdjęcia wiaty, w której jadła posiłek. Na podstawie zrobionych zdjęć udało nam się ten budynek odtworzyć.

Nasze biuro mieści się  w drewnianym budynku, którego wygląd został zainspirowany piękną carską dróżniczówką z miejscowości Zbucz k. Bielska Podlaskiego, stojącą przy drodze wiodącej do Puszczy Białowieskiej. Budynek był w rozpadzie. Takich sytuacji było oczywiście dużo więcej. Wiele budynków trafiło do nas przypadkiem i można powiedzieć, że w ostatniej chwili swego żywota, jak chata kryta strzechą czy zaścianek. W ten sposób dostały od nas drugie życie.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Dokąd sami najchętniej wyjeżdżacie, żeby zrobić sobie wakacje? 

Latem nie wyjeżdżamy, bo na urlopy wybieramy się tylko zimą, wczesną wiosną i późną jesienią. Rodzice są zapalonymi podróżnikami. Wspólnie odwiedzili już ponad 80 krajów – bardzo lubią egzotyczne kierunki. Zimą też chętnie wyjeżdżają na narty i ciepłe baseny czy termy. Włochy zaś to miejsce, do którego rodzice zawsze wracają. Kusi ich tam doskonała kuchnia, wino, klimat i oczywiście najwspanialsze zabytki.

Ja, z uwagi na małe dzieci, na razie podróżuję po Polsce. Po cichu przyznam, że czasem jedziemy z mężem i dziećmi do naszego mieszkania w Warszawie na 2-3 dni. To wystarcza, by odpocząć, ale i zatęsknić za Zaborkiem.

Dziękujemy za rozmowę!

 

Więcej informacji o Pensjonacie Uroczysko Zaborek znajdziecie tu.

Zdjęcia: Ewa Przedpełska / fafel.eu

Rozmawiała: Marta Szczepanik