Jestem rewolucją!

Szklany dom pełen dziewczyn

Zebrały się trzy bliskie sobie dziewczyny i ich córki, żeby zjeść bezę, poczytać książki, turlać się po dywanie, huśtać na huśtawce, wejść na dach, wsadzić kij w mrowisko. I pokazać środkowy palec zakazom, stereotypom i wymuszonej etykiecie.

Malwina Konopacką z Anielą i Teresą, Julita Olszewska z Wierą oraz Bożena Kowalkowska z Marianną dobrze wiedzą, co wypada, a co brzydko wyglądałoby w telewizji. I kiedy są razem, robią wszystkie te rzeczy, bez limitu. Cicho jest tylko wtedy, kiedy buzia zatkana jest kanapką, ale po takim głośnym, disnejowskim przełknięciu już wszystko może się zdarzyć. Euforia, bliskość, lęk, guzy, strudzenie, wojna o zabawki, wojna o bluzę z pegazem, wojna o ryżowy wafel. I to wszystko w eleganckim kobiecym towarzystwie, dacie wiarę?

Wszystkie widoczne na zdjęciach kobiety podpisują się pod manifestem o wolność, miłość i siostrzeństwo. Ty też się podpiszesz?

*

MANIFEST REWOLUCJI GRUDNIOWEJ

Chcemy na wzór nieuzbrojonych Francuzek, które swoim pochodem w 1968 roku dodały kilka stopni Celsjusza do majowej temperatury, krzyknąć: „Pod brukiem leży plaża!”, „Zakazuje się zakazywać” i „Bądźmy realistkami: żądajmy niemożliwego!”. Bo buntowanie się jest rzeczą słuszną, nie tylko w maju, ale też w grudniu – wiemy to. Tyle, że czasem chcemy rewolucji, a czasem świętego spokoju.

Wiemy, że gwiazdy nie są wieczne, ale nie mamy ochoty spędzać życia w laboratorium astronomicznym, by tego dowieść. Wolimy się spotkać w zdrowiu i w chorobie, w najlepszym humorze i najgłębszej frustracji, i poopowiadać sobie o minionym dniu. My, zaprzyjaźnione kobiety i one, nasze córki. Wszystkie razem.

Będąc blisko siebie, nie przepraszamy za to, jakie jesteśmy. Nie stosujemy udawania, wymazujemy perfekcjonizm. Nie stękamy, tylko mówimy o bólach i wołaniach. Łączy nas poczucie komitywy i sekretu, dzielimy się nimi jak tortem bezowym, skwapliwie i szczodrze. Wcale nie jesteśmy takie malutkie, ale i tak trzymajmy się razem. Bądźmy ze sobą realnie, wirtualnie i telepatycznie. Miłość matek i córek.

Podpisano:

Malwina, Julita i Bożena

 

Teresa: kamizelka Gerda, bluza Pegasus / Aniela: beżowe futerko Gerda, sukienka Ophelia, bluza Eat more books, legginsy w paski / Malwina: sukienka w paski, beżowe futerko / Marianna: bluza I love books, spodnie Peter Pan / Bożena: szara bluza, sztruksowe kuloty / Wiera: legginsy w paski, sukienka Ophelia / Julita: wełniana dwurzędowa marynarka, koszula dżinsowa, spodnie dżinsowe

 

 

*

Ubrania z jesienno-zimowych kolekcji Kids on the Moon i By The Moon znajdziecie tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.