Design, inspiracje

Innowacyjny design dla dzieci

Wszyscy znamy designerskie produkty dla dzieci czy rodziców, które z fasonem kurzą się na półce i tylko cieszą oko. Oto przegląd innowacyjnych produktów, które naprawdę zmieniają i ułatwiają życie.

Architekci, designerzy produktu, artyści – jeśli przy okazji są też rodzicami, na bank borykają się z tymi samymi problemami co zwykli śmiertelnicy. Brak czasu, nudzące się dziecko, niefunkcjonalne meble, logistyka i transport po mieście z maluchami. Proza życia bywa najlepszym doradcą i podsuwa pomysły na produkty, które nie dość, że odpowiadają na nasze rodzicielskie rozterki, to jeszcze ładnie wyglądają. Design i innowacje w służbie rodzicom – oto kilka perełek, które wpadły nam w oko. Czasem są dostępne w sprzedaży, czasem tylko w fazie pojedynczych prototypów. Tak czy siak, my na ich widok myślimy: hej, no jak fajnie, że ktoś wreszcie na to wpadł…

*

 

OSWOIĆ TRUDNY TEMAT

Gdy japoński designer Hikaru Imamura zobaczył, że w szpitalach jedynym sposobem, by oswoić dziecko przed badaniem USG czy tomografią, są gry oraz filmy video, wpadł na genialny pomysł. Stworzył serie drewnianych zabawek, które w prosty sposób tłumaczą dziecku, na czym polega szpitalne badanie. Teraz maluch może sam zrobić rentgen dzielnemu misiowi czy zbadać rytm serca podczas EKG. Każda miniaturowa maszyna wydaje odpowiedni dźwięk albo świeci! Razem z obrazkową książką tworzy bardzo przyjazny i interaktywny zestaw dla małych pacjentów. Jak dla mnie, świetne!

 

*

KOŁYSKA DLA FANÓW MOTORYZACJI

Są niemowlaki, które podobno usypiają tylko w samochodzie. Nie wchodzimy w dyskusję na temat, jak prawidłowo usypiać maluchy – każdy rodzić w tej kwestii zdany jest na siebie. I tak na początku rodzicielstwa większość czuje się niepewnie niczym saper na polu minowym. Dla tych, którym zdarzyło się jeździć pod domem wieczorem, by uśpić niemowlę z kolką, marka Ford proponuje kołyskę, która… symuluje ruch samochodu i mijanych świateł ulicznych. Tak, cichy dźwięk silnika też! Zobaczcie filmik i sprawdźcie, jak to działa.

 

 

*

MULTIFUNKCYJNY PARAWAN

Znacie litewską markę EDU? Stoją za nią ludzie, którzy wierzą w siłę twórczej edukacji. Wszystkie ich produkty inspirują do zabawy i nauki jednocześnie, przy okazji wspierając małą motorykę i integrację sensoryczną. Parawan to hit, do wykorzystania na wiele sposobów, znanych tylko dzieciom! Ale podejrzyjmy, co młodzi mogą z nim zrobić: nawlekać sznurki czy włóczki, wtykać cokolwiek mają pod ręką, budować zamek lub dom, oddzielać od wszędobylskiego brata, lub tworzyć dekorację do domowego teatrzyku. Wygląda mi to na zabawkę nieźle ratującą od nudy i naturalnie zachęcającą do eksperymentów.

 

*

ROZKŁADAM, SKŁADAM, ROZKŁADAM

Ależ mi się ta zabawka podoba! Coś dla małych rąk lubiących składać i rozkładać bez końca, budować i burzyć – w tym tkwi sedno zabawy. Tomogram, dzieło koreańskich projektantów Taewoo Kim i Minwoo Lee, które chętnie przyjęłabym pod mój dach. Pomysł jest prosty: każda figurka przypominająca kaczkę składa się z kilku części: głowa, tułów czy nogi. Możesz złożyć ją na sto sposobów, żonglując kolorami, fakturą i materiałem, takim jak stal drewno, aluminium czy kamień. Gdy zbudujesz to cudo, oczywiście jak najszybciej rozłóż i zacznij budowę od nowa! Mój mały wdepnąłby w taką zabawę bez dwóch zdań!

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

 

DESIGNERSKI RECYKLING

Skoro jesteśmy w pokoju dziecięcym, oto przykład tego, co się dzieje w głowie projektanta, który łączy design, ekologię i rodzicielstwo – powstaje seria mebli stworzonych ze starych plastykowych zabawek! Jak pokazać dziecku, na czym polega zrównoważony rozwój i recykling? No właśnie tak jak to zrobiło antwerpskie studio Ecobirdy. Na ich stronie znajduję dość smutną infografikę: aż 90% zabawek wytwarzanych jest z plastyku, a 80% z nich kończy gdzieś w oceanach i śmietnikach. Nie wszystkie recyklingowe produkty są ładne, te po prostu są nie tylko eko, ale też estetyczne i ciekawe. Jakie jest wasze zdanie?

 

 

*

NARESZCIE KTOŚ TO WYMYŚLIŁ!

Tak krzyknęłyśmy w redakcji, widząc Bagridera marki Mountain Buggy. Jeśli podróżowaliście z maluchem samolotem, to dobrze wiecie, że logistyka na lotnisku, mając pod ręką roczniaka (lub więcej pędziwiatrów), nie należy do łatwych. Ciągnięcie walizek i wózka do bramek, non stop włączone czujniki matczynego radaru, czy któreś przypadkiem nie znika gdzieś w korytarzach podczas beztroskiej ucieczki. A tu proszę, nadajemy wózek, a resztę drogi na lotnisku maluch pokonuje w specjalnym nosidle, które walizkę przekształca w jeździk. Jakie to proste! Tu filmik – tak to działa.

 

 

 

 

*

BAWIMY SIĘ?

Na koniec lecę na plac zabaw. Innowacyjność designu nie musi oznaczać podążania za wszelkimi nowinkami high-tech i naszpikowania produktu elektroniką. Może też być pochwałą najprostszych rozwiązań, powrotem do naszego dzieciństwa czy inspiracją otaczającym nas światem zwierząt. Dlatego za najbardziej innowacyjne i cool place zabaw uważam te, które wychodzą z duńskiej pracowni projektowej Monstrum. Jeśli napotkam taki plac na mojej drodze, lecę się bawić jak przedszkolak i nie zdziwi mnie, jeśli moje dzieci postanowią w nim po prostu zamieszkać.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

*

Jest to wycinek w morzu pomysłowych innowacji, jakie przyciągnęły naszą uwagę. Codziennie jakiś maluch podsuwa kolejny pomysł rodzicom projektantom, a może Wy macie swoje pomysły i patenty, co mogłoby powstać innowacyjnego dla rodziców?

Opracowała: Kasia Karaim

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama