Ilustratorzy – wspaniała piątka

część 11

Worek inspiracji z pracami ilustratorów zdaje się nie mieć dna. Ile razy do niego nie zajrzę, zawsze kończę poszukiwania z pięciokrotną wygraną. Ach, żeby tak było ze wszystkim!

W jedenastym odcinku redakcyjnego pięciostopniowego zestawienia sylwetek najciekawszych ilustratorów znajdą się zarówno butni kontestatorzy, jak i pogodni rzemieślnicy, jest nawet jedna wróżka! Bedzię więc różnorodnie, kolorowo jak na tęczy i wielopoziomowo, jak w pnącym się wzwyż drapachu chmur. Mogę coś zasugerować? Zanim zabierzecie się do czytania, przeskrolujcie cały artykuł w kilku zamaszystych ruchach i zobaczcie jak różne emocje budzą wizje tych pięciu artystów. Nieszkodliwe maziaje? Wszystko, tylko nie to. Sprawdźcie sami.

 

*

Kanae Sato

Japońska rysowniczka, rocznik 1974, z wyraźną skłonnością do klasycznej kreski, prostoty i intensywnych barw. Po latach pracy przy projektowaniu stron internetowych poświęciła się ilustracji: książkowej i magazynowej, czyniąc z niej główne źródło ekspresji. Jak dobrze, prawda? Nie chcielibyśmy przecież, by ta wróżka rozmieniała swoją czarodziejską wrażliwość na projekty komercyjne lub ślęczenie nad excelem. Niech nam rysuje żwawo i często swoje błogie, przesycone niewinnością i czułą obserwacją obrazki póki starczy pomysłów i sił. Ahoj!

Strona internetowa

 

*

Richard Jones

Być może nie jest jeszcze znany szerszym kręgom polskich odbiorców, ale wierzcie mi, to się rychło zmieni za sprawą książki ,,Uczucia”, wydanej przez Zieloną Sowę, a stworzoną wspólnie z pisarką Libby Walden. Brytyjski ilustrator rezydujący w sielskim Devon ma na koncie wiele publikacji dla dzieci we właściwej sobie, marzycielskiej stylistyce. Rezolutne myszki, łagodne lwy śnieżne, przedsiębiorcze ptaki – toż to ulubieni bohaterowie Jonesa. Ilustruje ich z malarską precyzją, a jednocześnie rejestruje swoje wrażenia z pracy nad nimi na stronie internetowej. Tam dowiecie się więcej o jego słabości do gif-ów, najnowszych projektach i tajnikach jego warsztatu. Złóżcie mu wirtualną wizytę, będzie zachwycony!

Strona internetowa/facebook/Instagram

 

*

Anna Dunn

Tej roześmianej krasnej japki spozierającej prosto z okładki magazynu DOT nie sposób nie polubić. Zwyczajnie trzeba się do niej oduśmiechnąć, jak do skrzywionego bobasa w autobusie, poirytowanej staruszki na przejściu dla pieszych albo do walczących o wiosnę przebiśniegów. Jej twórczyni, Anna Dunn, rezyduje w Londynie i stale współpracuje ze wspomnianym magazynem, założonym przez szefową Anoraka Cathy Olmedillas. Dunn angażuje się często w kampanie, które zmieniają świat na lepsze jak Weapons of Reason czy Human After All. Nie stroni też od projektów komercyjnych, ale te zawsze mają wymiar artystyczny, jak Create Airbnb czy ilustracja magazynowa. Jej projekty przyciągają wzrok i nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Strona internetowa/Instagram

 

*

Joanna Gębal

Każdy, kto choć przez chwilę miał w dłoniach książkę ,,Popatrz w niebo”, musiał zwrócić uwagę na mrugające jednym, zawadiackim okiem gwiazdki. I to właśnie jest dzeło Joasi Gębal, warszawskiej ilustratorki, która wystawiała swoje prace także w Poznaniu, Katowicach, Milwaukee, Kijowie czy Rydze. Dziewczyna wydała niedawno książkę ,,Alfabet niepodległości” z tekstem Anny Skowrońskiej i wielobarwnymi, sugestywnymi ilustracjami własnego autorstwa. Fajnie, że z taką klasą i wyczuciem odnajduje się w publikacjach dla maluchów rozpoczynających swoją przygodę z czytelnictwem, jak i starszaków, którzy z niejednego pieca chleb jedli i o literaturze i w ogóle świecie to już trochę wiedzą. Trzymam kciuki za kolejne publikacje!

Strona internetowa/facebook

*

Przemek Liput

Człowiek, który stoi za ilustracjami do książki dla szczególarzy czyli ,,Rok w przedszkolu”, sezonowych wierszyków pt. ,,Idzie zima” czy serii książek o Jano i Wito.  Z pewnością kojarzycie tę łagodną kreskę w stylu retro, sączący sie kolor i żywość rysów u bohaterów. Każdy z nich wyglada tak, jakby miał zaraz zaskoczyć nas odkryciem nowego gatunku byliny albo przyklejonym do buta 100-złotowym banknotem. Przytomni, pełni energii i zacieszający każdą sytuację, w jakiej umieści ich ilustrator. A ten jest bezwględny – mnoży aktywności i stopniuje napięcie bez najmniejszych skrupułów, wspierany dzielnie przez działających z nim w zmowie literatów. Biedni bohaterowie książek Liputa, spokoju nie zaznają. Za to czytelnik będzie miał frajdę od pierwszej po ostatnią stronę.

Strona internetowa/Instagram

 

*

Tekst: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.