I Love Grain

Poduszki na dobry sen

Na komfort snu wpływa kilka czynników, często jednak trudno wyobrazić nam sobie dobrą noc bez wygodnej poduszki. Wielka, mała, płaska – upodobania są różne. Pytanie, w czym kryje się sekret tej idealnej.

Sekrety się skrywa, do tajemnic dociera się powoli. Dlatego nie wystarczy spojrzeć na poduszkę przez pryzmat jej wielkości, kształtu czy poszwy. To, co w poduszce najważniejsze, kryje się w jej środku, i nie obawiajcie się, nie mówimy to o mistycyzmie. Chodzi o jej wypełnienie.

I Love Grain, czyli kocham ziarno – już w nazwie marki odsłania się rąbek tajemnicy. Przedstawiamy wam poduszki z oferty firmy, założonej przez dwie przyjaciółki, które długo szukały idealnej poduszki dla siebie i swoich rodzin. Nie bacząc na trendy najnowszych technologii, cofnęły się do tego, co świetnie sprawdzało się w przeszłości. Wróciły do natury, wkładają do swoich poduszek, utrzymanych w pięknym minimalistycznym stylu, m.in. ziarna gryki, orkiszu, pszenicy płaskurki czy pestki wiśni. Intrygujące? Bardzo! Przeczytajcie, co o swoich produktach mówi pomysłodawczyni I Love Grain Justyna Borska.

Jaki jest początek I Love Grain? 

Było kilka ważnych momentów, przebłysków, znaków, które złożyły się na markę I Love Grain. Zapewne nasze korzenie i tradycja. Jedna z moich babć zajmowała się szyciem poduszek. Pochodzi z Głaskowa pod Warszawą, tam były pola pełne różnego rodzaju zbóż: pszenicy płaskurki, samopszy i gryki. Wtedy takie poduszki były na porządku dziennym.

Można rzec, marka z tradycjami.

Dla nas to jakby krok wstecz, ale także krok na przód. Rezygnacja z życia w wielkim mieście na rzecz prowadzenia biznesu na uboczu. Do tego, w pewnym momencie naszego życia aspekt zdrowotny zaczął być najważniejszy. Jeśli zaczyna się coś poważnego dziać ze zdrowiem, człowiek zaczyna poszukiwania, jak sobie pomóc. To właśnie miało wpływ na powstanie naszej marki. Chęć pomocy sobie i innym. Chyba to najważniejszy powód. 

Zdrowy sen, czyli jaki? 

Zdrowy sen to sen spokojny, to możliwość zasypiania bez problemów, nie wybudzania się w nocy z byle powodu, to wyciszenie umysłu, naszego ciała i pełnego rozluźnienia się. To czas relaksu i regeneracji. Jedną trzecią naszego życia spędzamy śpiąc – to kawał czasu. Dlatego tak ważne jest, aby zadbać o swój organizm, o jedzenie jakie spożywamy, o to co pijemy, o czym myślimy i jak śnimy.

Dziś nasze organizmy są narażone na wiele bodźców zewnętrznych: stres, toksyny pochodzące z zanieczyszczonego powietrza czy przetworzonego pożywienia. Nie ma co ukrywać, że rewolucja przemysłowa przyniosła wiele dobrego, jednakże wiele zmieniło się także na gorsze. Żyjemy szybko, wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, ale brakuje nam relaksu, prawdziwego odpoczynku. Notorycznie narzekamy na brak czasu, zmęczenie i stres. Dopiero gdy przychodzi choroba, dotyka nas samych czy kogoś nam bliskiego, zaczynamy zastanawiać się nad sensem życia, tego pędu i nad wieloma aspektami, które wcześniej nie były wśród naszych zainteresowań. 

Zdrowy sen jest niezbędny do dobrego funkcjonowania. 

Tak, dlatego stworzyłyśmy I Love Grain. Poduszki to jeden z bardzo ważnych aspektów snu. Te od nas, dzięki użytym materiałom – lnowi oraz bawełnie – pozwalają na kontakt tylko i wyłącznie z naturalnym podłożem. Ekologicznie uprawiane łuski to dar natury, który od wieków nam służył i tylko przez to, że wyparły je sztuczne materiały, zapomnieliśmy o nich. Jednak wiele osób wraca do natury, bo to, co ona nam daje, jest dla nas naprawdę najlepsze.

Opowiedz nam coś więcej o tym naturalnym wypełnieniu. 

Wypełnienie poduszek czy materacy łuskami znane było naszym pradziadkom od dawna. Używali jeszcze sienników, które co roku wymieniali. W pewnym momencie ludzie zachwycili się sztucznymi materiałami zarówno w modzie, jak i w designie i we wnętrzach, i odeszli od znanych rozwiązań. Jednak patrząc na najlepsze aktualnie marki, wszyscy wracają do natury, do bawełny, wełny, lnu. Nas to niezwykle cieszy, nasze produkty stworzone są tylko z naturalnych materiałów i wypełnień. Łuski zbóż, zioła, takie jak macierzanka, rozmaryn, lawenda czy werbena cytrynowa. Poza tym pestki wiśni, które wspaniale działają w zimie jako termofor na zatoki czy też gorczyca albo kasza jaglana, które mają właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne. Prywatnie także wybieramy to, co naturalne, dążymy do prostoty w naszych wyborach, zarówno jeśli chodzi o nasze dzieci, jak i o to, co jemy i w jaki sposób żyjemy.

Skoro o dzieciach mowa, czy poduszki I Love Grain, są dla nich odpowiednie?

Jeśli chodzi o kwestie dotyczące dzieci, to nasze podejście jest takie, że poduszkę dziecku powinno dawać się jak najpóźniej. Małe dzieci najlepiej śpią na płaskim podłożu. Na miękkich poduszkach tworzą się krzywizny. Nasze córki mają ponad 3 latka i na naszych poduszkach śpią dopiero od roku. Jako pierwsze poduszki najlepiej wybrać Gaję i Jaśkę.

Gaję i Jaśkę? 

Gaja to nasza najmniejsza poduszka, imię córki Basi, mojej wspólniczki. Druga to niestandardowy Jasiek, Jaśka, imię mojej córki. Mają mniej wypełnienia, także są idealne dla małych dzieci. Dla starszych dzieciaków proponujemy poduszki Junior.

Co najbardziej cenią w waszych poduszkach rodzice, wybierając je dla swoich dzieci? 

Naturalne, certyfikowane materiały, len i bawełnę i oczywiście łuski. To naturalne wypełnienie jest antyalergiczne, szczególnie często wybierana przez alergików jest łuska gryki. Muszę tutaj zaznaczyć, że mój 14-letni syn miał bardzo duże alergie wziewne, kaszel, początek astmy, wypróbowaliśmy wszystkie możliwe poduszki na rynku, niestety zawiodły. Od 2 lat śpi na naszych poduszkach i mimo tego że jest alergikiem i śpi na każdym rodzaju łusek, alergia się nie nasila. Oczywiście kwestie alergii są dość skomplikowane, także sama poduszka nie jest panaceum. 

Łuski są uprawiane w gospodarstwach ekologicznych, to także istotny aspekt. Mimo tego że nie spożywamy tego zboża, tylko na nim śpimy, to to, w jaki sposób ono wzrastało, ma duże znaczenie. W gospodarstwach, gdzie stosowane są pestycydy, azotany, opryski czy ziarna GMO, wartość biologiczna zbóż spada minimum o 50%. To, co okala zboże, to właśnie łuska, która jeśli wzrasta w warunkach ekologicznych, ma niesamowite właściwości zdrowotne. Więcej szczegółów o łuskach można znaleźć na naszej stronie

Na co jeszcze zwracają uwagę rodzice?

Dla wielu osób ważne jest to, że poduszki z łuskami praktycznie zawsze niwelują problem pocenia się małych główek. Dużo mam właśnie dzięki temu wybiera nasze poduszki, bo po prostu ich dzieci w końcu mają suche główki podczas snu. Ja miałam ten sam problem z córką, więc dobrze wiem, co to znaczy. Dzięki temu, że są naturalne w pełni, oddychają, nie elektryzują się i nie nagrzewają, co szczególnie teraz, w okresie letnim jest bardzo ważne. Najmniejsze poduszki mamy często zabierają do samolotu, aby na wakacjach ich pociechy miały swoje Gaje ze sobą. 

Czy poduszki są zabezpieczone tak, by dzieci nie dostały się do wypełnienia? 

Każda nasza poduszka ma tzw. taśmę pościelową, to zamek który nie ma uchwytu, czyli jest bezpieczny dla małych dzieci. Rodzice nie muszą się martwić, że dziecko rozsypie zawartość poduszki, ponieważ tylko osoba dorosła może ten zamek otworzyć. Zamek jest odpowiednio obszyty aksamitną bawełną, także nigdzie się nie odgniecie.

Decydujemy się na poduszkę I Love Grain, co może nas zaskoczyć?

Jeśli ktoś miał już poduszkę z łuskami, zaskoczy go zapewne materiał, jest to bardzo elegancka, szmerglowana bawełna, która pięknie prezentuje się w sypialni. Pierwsze wrażenie, kiedy klienci odbierają nasze poduszki – jak to jest pięknie zapakowane! Zadbałyśmy o to, aby poduszki można było kupić bliskiej osobie na prezent i od razu wysłać pod wskazany adres. Nasi klienci często tak robią – kupują je dla swoich rodziców, dziadków i przyjaciół.

A co zaskoczy kogoś, kto z takim wypełnieniem spotyka się po raz pierwszy?

Jedni, po pierwszej nocy przespanej na poduszce I Love Grain, dzwonią, piszą i dziękują, że w końcu się wyspali, odpoczęli, rozluźnili mięśnie karku, nie boli ich szyja po obudzeniu się, itp. To dla nas jest najprzyjemniejsze, że mogliśmy komuś ulżyć w cierpieniu, pomogliśmy w tym, aby mógł spokojnie spać.

Druga grupa to osoby, które potrzebują więcej czasu na przyzwyczajenie swojego organizmu do czegoś innego. Trzeba tu szczerze powiedzieć, że poduszki z łuskami są inne niż poduszki z pierzem, pianką termoplastyczną czy poliestrem w środku. I nie chodzi tutaj już o porównywanie naturalnych i zdrowotnych aspektów, ale po prostu tamte poduszki są bardzo miękkie i jeśli śpimy na nich praktycznie całe swoje życie, zmiana na poduszkę z łuskami może nas początkowo zaskoczyć.

Ale nie jest, jak w bajce o księżniczce na ziarnku grochu?

Poduszki z łuskami są bardzo plastyczne, idealnie dopasowują się do kształtu głowy każdej osoby. Odpowiednio podtrzymują głowę i kark, w taki sposób, aby pozwolić na pełne odprężenie i regenerację. To odpowiednie ułożenie dla niektórych, przez pierwszy okres może wydać się czymś nowym, do czego trzeba będzie chwilę się przyzwyczaić. Dlatego też zawsze mówimy klientom, aby początkowo kładli się na poduszce na godzinę lub dwie, w trakcie jakiegoś relaksu, drzemki czy też czytania książki. A dopiero później spali na niej całą noc. Mieliśmy taką sytuację z jednym z naszych klientów, który bardzo dziękował nam za poduszkę, ale napisał, że dla niego jest świetna, kiedy leży na kanapie i czyta książkę, lecz nie może na niej spać. Po 3 tygodniach napisał do nas maila: Eureka! Przespałem całą noc na waszej poduszce! Już wiem, że bez niej się nie ruszam, teraz zamawiam drugą na kanapę! (śmiech).

Jak dbać o poduszkę? 

Poduszki należy odpowiednio pielęgnować. Przede wszystkim chronić przed zalaniem, łuski nie powinny się zamoczyć. Jeśli już taka sytuacja się zdarzy, należy łuski wysypać, poszewkę dobrze wytrzepać i wyprać. Po całkowitym wysuszeniu poszewki, możemy ją wyprasować i suche łuski wsypać ponownie do poszewki.

Jeśli ktoś wybrał łuskę gryczaną, zalecamy przesypywać łuski do innej poszewki raz w miesiącu. Po dłuższym używaniu pozostawia ona brązowy odcień na wewnętrznej stronie poszewki. Oczywiście w niczym to nie przeszkadza, to tylko względy estetyczne. Klienci często tego nie robią, ponieważ im to nie przeszkadza, cenią sobie przede wszystkim komfort snu na naturalnych wypełnieniach. Łuska płaskurki i orkiszu są jaśniutkie.

Sama poszewka ma umieszczony przepis prania na metce, dołączamy go także w formie opisowej do każdego produktu. Materiał jest w 100% bawełniany, szmerglowany, dlatego zalecamy pranie delikatne i odradzamy suszenie w suszarce bębnowej, bo powoduje to duże zgniecenia.

Jak długo poduszka dobrze spełnia swoje zadanie? 

Najlepiej wymieniać łuskę co 1-1,5 roku. Sama poszewka jest uszyta z dużą dbałością, standard jest bardzo wysoki, także powinna nam służyć wiele lat. Wypełnienie można u nas kupić oddzielnie.

Jak możemy zastosować, sprzedawane oddzielnie, łuski? 

Łuski oczywiście służą przede wszystkim jako świeże wypełnienie. Właściwości i zastosowanie łusek są bardzo szerokie, wypisaliśmy je na naszej stronie. Jednak ludzie odkrywają ich dodatkowe działanie. Podgrzewają poduszki w piekarniku i stosują jako okłady rozgrzewające na kręgosłup lędźwiowy i szyjny, na bóle menstruacyjne, bóle zęba, zatok czy też bóle brzucha u dorosłych i dzieci. Poduszka orkiszowa rozgrzana w piekarniku działa bardzo rozluźniająco i przeciwbólowo. Dzięki naturalnemu ciepłu nie mamy styczności z żadnym sztucznym elementem – ani z powierzchnią gumową, ani – z kiedyś stosowanymi dość często – poduszkami rozgrzewanymi elektrycznie.

Łuski służą także do zabawy z dziećmi. Można je zamówić, uszyć wspólnie z dzieckiem jakąś wspaniałą, niepowtarzalną zabawkę, a przy okazji pokazać, jak wyglądają prastare zboża i wytłumaczyć czym są łuski.

 

Jakie są wasze plany? 

Już w lipcu pojawią się poduszeczki ziołowe: z lawendą, macierzanką, werbeną cytrynową czy rozmarynem. Właściwości poszczególnych ziół opisane są na naszej stronie tu. Kolejna poduszeczka będzie z bursztynem i z gorczycą, jej działanie jest przeciwbólowe. Produkty te będą występowały w wersji minipoduszki, którą będzie można włożyć do swojej poduszki albo zabrać do torebki i zawsze mieć przy sobie. Będzie też poduszka w formie termoforu, który można rozgrzać w piekarniku i przyłożyć w miejsce bólu kręgosłupa czy karku. Drugim naszym naturalnym termoforem będzie ten z pestek wiśni.

Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę. 

*

 

Dziękujemy za udział w konkursie, zwycięski komentarz napisała Pani Magda: 

Od kilku lat zmieniam poduszki równie często jak swoje kobiece zdanie.
Miałam już ogromne pierzaste poduchy po prababci i antyalergiczne jaśki, gąbkowe profilowane i żelowe podusie. Antybakteryjne i nadmuchiwane cuda służące relaksacji.
Jednak wciąż szukam ideału, który zostanie wiernie ze mną jak ukochany mąż.
Dlaczego uważam, że coś tak ekologicznego jak poduszka z I love grain pomoże mi rano po obudzeniu poczuć się księżniczką? Bo widzę w opisach sklepu ogromną dbałość o dobro klienta, o najmniejszy detal, jak wyjątkowe lamówki czy szczere ostrzeżenie, że poszewka można się zabarwić od ziaren. Który ze sprzedawców, pisze bez ukrywania faktów, że po pewnym czasie jego produkt nie będzie idealny? To ogromna rzadkość. Dziś, gdy liczy się ilość, gdy nikt nie przykłada wagi do szczerości, taka firma wydaje się być powiewem świeżości na rynku zalewającej nas słabej jakości produktów. Dodatkowym atutem takiej poduszki jest fakt, iż jest całkowicie biodegradowalna, a ekologia i upcykling są priorytetem w moim życiu.

Gratulujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.