Dziecko, inspiracje

Hugo i Bruno na deskach

Na fali, na chodniku. Byle na desce. Dwóch braci, Hugo i Bruno, zakładają pianki i wpatrują się w horyzont Zatoki. Na razie tylko rozgrzewka, mały paddling, bo na grube fale trzeba będzie zapolować. 

Mówisz surfer, myślisz opalony, dobrze zbudowany chłopak. Włosy rozjaśnione słońcem i koniecznie w fajnych ciuchach, na lemoniadę bym się z takim umówiła. No właśnie, czasem więcej w tym mody, niż sportu, ale nie tu, w Chałupach 6, gdzie spotykam się w Robertem, który współprowadzi szkółkę Board For Kids, oraz jego synami – Hugo i Brunem. Pasja, zajawka, miłość do deski od lat kilku do… bez ograniczeń! Zapraszam na kolejny odcinek naszej serii o dziecięcych pasjach, realizowanej wraz z Reserved – płyniecie ze mną?

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Deskorolki, deski, pianki, muzyka, zabawki, huśtawki… Rozglądam się wkoło i myśle, że to istny raj dla dzieciaków. I choć dziś raz po raz deszcz nam z nieba kapie, mali surferzy nie zamierzają leniuchować. No, może trochę. Rozgrzewka na małej rampie, huśtanie się na linie, poszukiwanie skarbów na plaży. Surfer musi mieć oczy szeroko otwarte, nawet gdy nie czeka w wodzie na falę. Chciałam powiedzieć chłopakom aloha, ale gdzie tam – Hugo już robi shakę, czyli powitalny gest rodem z Hawajów. Spoko, bardzo mu ona pasuje!

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

T-shirt w ananasy / T-shirt w palmy / spodenki denim / spodenki z paskiem / czapka z daszkiem

 

Zanim zapytam, co to jest ten leash i paddle battle, pytam Roberta o początki. Nie spodziewałam się, że zarazi synów inną sportową pasją niż deska, skoro sam pływa, ale często widzę rodziców na siłę angażujących dzieci w swoje sportowe wizje i… nic. U chłopaków nie ma na siłę, widać, że to po prostu lubią.

Robert, od kiedy Hugo i Bruno stanęli na deskach – tej surfingowej i tej na czterech kółkach? Jest jakiś wiek minimum, by zacząć uprawiać te sporty?

Chłopcy złapali swoje pierwsze fale już w wieku 3-4 lat. Deskorolka pojawiła się w tym samym czasie. Wszystko zależy od dziecka i jego predyspozycji. Deskorolka trafia do dzieci w wieku 3-4 lat, natomiast z surfingiem bywa różnie… Dzieci, które kochają wodę i regularnie chodzą na basen z instruktorem, mają łatwiej. Dlatego trzeba bardzo uważać z dziećmi, jeżeli chodzi o surfing, i nie naciskać. Wystarczy przyprowadzić dziecko na jedną lekcje z instruktorem, który umiejętnie pokaże magię przebywania z deską na wodzie, i odpuścić na jakiś czas, by młodzi mogli sobie to wszystko poukładać w głowie. Minimalna granica wieku dla surfingu to w mojej ocenie 4-5 lat. 

Od czego się zaczyna, bo ślizg na fali to chyba nie tak od razu…

Łapanie fali i samo surfowanie to tylko wypadkowa naszego programu. Dla dzieci liczy się rozmowa, opowiadanie i pokazywanie całej kultury związanej z surfingiem… Mam tu na myśli pogawędki o podróżach, zwierzętach, deskach i o zagrożeniach, jakie mogą pojawić się w wodzie i nie tylko. 

Hugo i Bruno musieli załapać bakcyla. Widzą ciebie i spędzają też połowę życia nad wodą. Mieli momenty buntu, że to nie jest sport dla nich? 

Jak każde dziecko! Hugo po złapaniu jednej z najpiękniejszych fal w Portugalii, na jakiej widziałem swoje dzieci, uderzył się deską, wracając przez przybój. Wtedy stwierdził, że on jednak zostanie artystą. (śmiech) Wiesz, dla niego artysta to ktoś, kto ma święty spokój i nikt od niego nic nie chce! Po kilku dniach miłość do deski powróciła…

 

T-shirt z kieszonką

Co trzeba kupić, w co zainwestować, jeśli myślimy o surfingu i deskorolce?

Tylko w uśmiech! To zabawa. Zacznijcie przygodę w profesjonalnych szkołach, z instruktorami, którzy mają pasję do tego, co robią. Less is more. Sprzęt kupicie, jak już będzie wam niezbędny.

Latem Hel, a gdzie szukacie fal jesienią czy zimą?

Zimą też pływamy na Bałtyku i moim skromnym zdaniem częściej niż latem! Przynajmniej 5 razy w roku organizujemy Surf Campy do Portugalii dla młodzieży i rodzin z dziećmi, na które oczywiście zawsze jedziemy w komplecie!

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

bluza z nadrukiem skatebluzatenisówki slip onT-shirt z nadrukiem

 

*

Hugo pokazuje mi jak się stoi na desce, a Bruno oprowadza nas po ich królestwie – przyczepie i namiocie. W pierwszej linii, tuż nad zejściem do wody, wiadomo! Czy ja mówiłam, że na tym Helu  jest jak w raju?

Chłopaki, no to którą deskę wolicie? Deskorolka czy surfing? Kiedy pierwszy raz spróbowliście?

Bruno: Ja… surfing. I piłkę też lubię! (wywiad robię po Mundialowych szaleństwach, wiadomo). Pływam od zawsze.

Hugo: Ja też! Ja od nie pamiętam pływam. Miałem 4 lata. Tata mi pokazał.

A co możecie powiedzieć jak ktoś chce spróbować, a myśli, że nie da rady i że to tylko dla wilków morskich?

Bruno: Nawet nie trzeba umieć pływać.

Hugo: Trzeba! Ale każdy się może nauczyć.

Robert: Nie trzeba, właśnie po to jest deska.

Hugo: Ratownicy w Australii tak pływają.

Bruno: Żeby zacząć, wystarczy być w fajnym miejscu, gdzie się pływa i spróbować. Tak jak tu.

A co w tym lubicie?

Hugo: Ja lubię paddlować na desce (wiosłowanie rękami podczas leżenia na desce – przyp. red). A potem wstaję (i tu Hugo pokazuje profesjonalną pozycję). I lubię wchodzić do wody.

Jest coś, czego nie lubicie, dawajcie tak szczerze! 

Bruno: Ja wszystko lubię!

Hugo, powiedz: twoje naj, naj, największe fale… to te w Portugalii?

Hugo: Nieeee. Te w Polsce.

Robert: Dla mnie w Polsce, podczas sztormu.

Chłopakom fale i sztormy niegroźne pod okiem takiego instruktora. Sport sportem, pasja pasją, ale lody naturalne same się nie zjedzą. Chwila przerwy i zasłużony odpoczynek. Relaks na plaży i lody po pływaniu też są wliczone w sport, jakim jest surfing. Wchodzę w to!

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

zdjęcia: Lidka Dzwolak

rozmawiała: Kasia Karaim

Dziękujemy szkółce Board For Kids za pomoc w realizacji sesji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama