Focus na temat, Zakupy

Na ferie samochodem

Być może właśnie wróciliście z ferii, a może dopiero się pakujecie? Przed kim krótki wypad na czterech kółkach? I pakowanie dwójki, trójki do samochodu? Mamy kilka patentów, by było łatwiej. I milej!

Niektórzy z was nie lubią się pakować. Latem wrzucamy trzy pary sandałów, japonki i kilka T-shirtów. Zimą? Przepraszam, polską zimą? Czyli kapryśną i całkowicie nieprzewidywalną, musimy zapakować stos rzeczy, tak na wszelki wypadek. By podróż zapakowanym po brzegi samochodem nie skończyła się małą wojną domową… Oto kilka przydatnych gadżetów ze sklepu tublu.pl. Zabierzcie je ze sobą!

*

Mamo, gdzie moja książka?

Szukanie książki, bidonu czy ulubionej maskotki w czasie jazdy to  niebezpieczna ekwilibrystyka. Lepiej gdy mali pasażerowie mają pochowane skarby na wyciągniecie ręki. Jeśli jeszcze nie macie organizerów, pora to nadrobić, bo przydadzą się w każdej podróży, mniejszej i większej. Organizer LittleLife  pasuje do każdego fotela, łatwo się montuje i czyści. Po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Wystarczająco pakowny, by pomieścić sto jeden skarbów.

Druga opcja to oczywiście plecak. Każdy odpowiada za swój bagaż, nawet jeśli jest to malutki plecak LittleLife przeznaczony dla przedszkolaka. Spokojnie, dziecko ma rzadką umiejętność zapakowania tony najukochańszych zabawek i znajdzie miejsce na Zygzaka McQueena. A jakże. W tublu czekają na was jeszcze pandy, sowy czy lwy i wszystkie bez wyjątku lubią podróże. Zwłaszcza te na plecach.

Mamo, pić!!!

Postoje na – i tak zakorkowanej – trasie nikogo nie cieszą. No, może dzieci, ale i tak każda wizyta na herbatkę na stacji kończy się zakupem setnego resoraka lub kolejnego breloczka z włochatym trollem. Serwujemy więc herbatę i kakao na postoju leśnym! Termobutelka Pacific Baby to patent sprawdzony w niejednej podróży czy na spacerze z małymi dziećmi. To połączenie butelki i termosu ze stali nierdzewnej – utrzymuje temperaturę do 10 godzin! My lubimy to, że butelka rośnie wraz z dzieckiem, wystarczy zmieniać końcówki: od smoczka, poprzez słomkę i ustnik. Będzie towarzyszyć maluchom aż do 5 roku życia.

 

Mamo, nudzi mi się!

Które z dzieciaków powie to pierwsze? I na którym kilometrze?  Dawkujemy więc zabawę. Najpierw w ruch idą niezawodne na wyjazdach gry planszowe australijskiej marki Purple Cow. Wybór jest ogromny, od klasyków naszego dzieciństwa, czyli gry państwa, miasta oraz statków po magnetyczne puzzle czy warcaby. Do wyboru, do koloru tu! Zamknięte w lekkich i płaskich pudełkach nie zajmują miejsca i mieszczą się do każdej przegródki plecaka. Ręce zajęte przez co najmniej sto najbliższych kilometrów!

A gdy wyczerpiemy siły na planszówki, książki i audiobooki pozostaje zawsze tablet i… „Zwierzogród” po raz piąty. Wkładamy tablet do poręcznego uchwytu LittleLIfe. Szybkie i wygodne mocowanie iPada, dostęp do przycisków, i mamy ciszę jak makiem zasiał.

Coś dla samochodu

Śnieg na czapce, na kombinezonie, może nawet za kołnierzem – czemu nie. Błoto pośniegowe (zmieszane z solą) na fotelach w samochodzie, już niekoniecznie… Zamiast głowić się gdzie tu wyprać tapicerkę, bo właśnie na foteliku wylądował sok, warto przy najmłodszych pasażerach założyć matę ochronną. Tak, coś takiego istnieje i jest bardzo przydatnym patentem w podróży! Mata LittleLife chroni samochodowy fotel przed mechanicznym uszkodzeniem czy zabrudzeniem i nie zasłania mocowań ISOFIX.

Kolejny samochodowy gadżet – lusterko. Sprawdzi się przy najmłodszych pasażerach, których trzeba mieć na oku ze zdwojoną czujnością! W końcu tyle jest rzeczy do żucia, do zjedzenia podczas jazdy, a inwencja starszego rodzeństwa nieograniczona!

Coś dla bezpieczeństwa

Wiem, że rzadko się o tym myśli. Jak to, moje dziecko się nie gubi, chodzi za rękę. Czy ktoś był w godzinie szczytu ma trójmiejskim deptaku? Albo w kolejce narciarzy? Bransoletka Little Life to gadżet dla przezornych, mała rzecz, w jaka warto wyposażyć dziecko na wycieczkę szkolna, wyjazd, wakacje. Do opaski informacyjnej włożycie dane dziecka i spokojna głowa!

Jeszcze tylko dobra energia, naładowany telefon z nawigacją i ruszamy. Niestety na korki samochodowe nikt jeszcze patentu nie wynalazł, ale podobno w dobrej atmosferze czas płynie szybciej. Szerokiej drogi!

zdjęcia: Aneta Zamielska

opracowała: Kasia Karaim

Leave a comment 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama