inspiracje, Jedzenie

Drugie śniadanie

co zapakować do lunchboxa?

Nasza codzienność. My wstajemy razem ze słońcem, a dzieci? Teraz śpią, nie to, co w niemowlęctwie. Ale ledwo wstaną, wyszczotkują zęby, wciągną sweter na grzbiet i skarpetki na stopy i już jest godzina wyjścia do szkoły. Panika? Nie, bo lunchbox spakowany, i to na medal!

No dobra, to nie my pakowałyśmy. To sprawka Doroty, autorki bloga Cooking for Emily, która w pudełku na drugie śniadanie skompilowała zdrowe i smakowite przekąski dla swojej córki. Było niebanalnie, pożywnie i pysznie, dlatego cała zawartość zniknęła w okamgnieniu.

Do pudełka Emilki, ozdobionego dziewczyńskim motywem baletnic, trafiły treściwa kanapka z pastą pomidorową, lizaki naturalne w superkolorowych wariantach i domowej roboty batoniki. Dla takich przysmaków aż chce się iść do szkoły!

 

Kanapka

Składniki:

Pasta z suszonych pomidorów od Machiny Smaku
cukinia zgrillowana albo podsmażona na patelni (wcześniej

obtoczona w oliwie i posolona)
mozarella
bazylia

Przygotowanie:

Kanapkę posmarujcie grubą warstwą pasty z suszonych pomidorów, przełóżcie ją warstwą mozzarelli i grillowanej cukinii. Dodajcie kilka listków bazylii i kanapka szkolnej prymuski gotowa! Zapakujcie ją do pudełka – będzie świetną bazą drugiego śniadania. A jako słodki i zdrowy dodatek sprawdzą się hiperkolorowe Lizaki naturalne.

Batoniki

Składniki:

1/2 szklanki orzechów (u mnie są migdały, ale mogą być laskowe albo nerkowce)
1/2 szklanki nasion słonecznika
szklanka ekspandowanej pszenicy, kaszy jaglanej albo ryżu (jeżeli kupicie te słodzone miodem lub melasą, trzeba zmniejszyć ilość miodu o połowę)
skórka z połowy pomarańczy
szczypta soli
4 łyżki miodu albo syropu z agawy
1/2 szklanki (4 czubate łyżki) masła z nerkowców i sezamu
2 łyżki oleju kokosowego
opcjonalnie: trochę rozpuszczonej czekolady do polania

Przygotowanie:

Małą formę do ciasta (ja mam 15×25 cm) albo pudełko do przechowywania żywności wyłóżcie folią spożywczą, zostawiając boki wystające. W misce wymieszajcie pszenicę, nasiona słoneczniki, orzechy, skórkę z pomarańczy i sól. Miód, masło z nerkowców i olej kokosowy umieśćcie w garnku i rozpuśćcie na małym ogniu, mieszając do uzyskania jednolitej masy. Wlejcie ją do mieszanki z orzechami, szybko, ale dokładnie wymieszajcie i przełóżcie do formy.

Całość wygładźcie łyżką, następnie załóżcie wystające środki folii do środka, a wierzch dodatkowo przykryjcie warstwą folii. Następnie całość bardzo dokładnie ugniatajcie rękami. Wstawcie masę do lodówki na minimum 4 godziny albo na noc. Po tym czasie wyjmijcie mieszankę na deskę do krojenia i zdejmijcie folię. Teraz możecie polać masę roztopioną czekoladą (po polaniu trzeba ponownie ją schłodzić). Pokrójcie całość na kawałki. Batoniki mogą się lekko kruszyć (mniej kruszą się te z ekspandowaną kaszą jaglaną, która jest drobniejsza, niż te ze sporą pszenicą), ale to nie przeszkadza u nas nikomu – zajadamy ze smakiem wszystkie okruszki. Batoniki najlepiej przechowywać w lodówce – maksymalnie przez tydzień.

 

Pakujemy wycięte batoniki do węższej przegródki pudełka, wprawnym ruchem zamykamy wieczko i ruszamy do szkoły.  To się nazywa idealne przygotowanie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać