Bez prądu, Dziecko

Domowy ogród

Najlepszym sposobem na sprowadzenie wiosny do domu jest ukwiecenie stołów i parapetów. To sprawa prostsza niż się zdaje! Wystarczy zgromadzić kilka doniczek, wór ziemi, parę kolorowych sadzonek albo torebek z nasionkami i mamy swój kawałek ogródka na wyciągnięcie ręki, najlepiej uzbrojonej w konewkę.

Musicie zobaczyć, jak pięknie się to udało Lidce, autorce bloga Oh, krab! i jej dwóm żwawym pomocnikom, Jurkowi i Józkowi. Cali umorusani i szczęśliwi siali cebule wiosennych kwiatów. Po wszystkim złapali za odkurzacz i pomogli mamie uporać się z bałaganem. Takie z nich zuchy! Wy też spróbujcie.

***

Do wiosny zostało jeszcze kilka tygodni, ale może już poczuliście jakieś jej oznaki?

Dla mnie jednymi z pierwszych zwiastunów wiosny są pękający lód na jeziorach i zapach odmarzającej ziemi. To też dla mnie – jak chyba dla każdego rodzica – ten uroczysty moment, kiedy wychodząc z dziećmi na spacer, zakładam im jedną warstwę mniej, a czasem nawet rezygnuję z wkurzających palczastych rękawiczek. Sama też już nie cierpię, kiedy na parterze okazuje się, że w pośpiechu zapomniałam czapki i coraz częściej zdarza mi się bohatersko rozpiąć kurtkę. Dłużej wietrzę mieszkanie, a na czas wietrzenia nie przygniatam dzieci kołdrą 2×2. To wszystko nastraja mnie optymistycznie, ale na prawdziwą wiosenną eksplozję trzeba jeszcze chwilę poczekać.

Jak radzicie sobie z szarawym, smutnym przedwiośniem? Jak w takie dni spędzacie czas na dworze?

Józek i Jurek to dzieci bardziej podwórkowe niż domowe. To typowi chłopcy, dla których pora roku nie ma większego znaczenia, a im więcej błota dookoła, tym zabawa jest lepsza. Zimą długo chorowaliśmy, dlatego teraz, kiedy temperatura wciąż oscyluje wokół zera, często ograniczamy się do niezbyt długich spacerów po okolicznych podwórkach. Mieszkamy na jednej z najstarszych ulic w Olsztynie, gdzie jest dużo pięknych kamienic i ciekawych zakamarków.

Co dla nas przygotowaliście? 

Stworzyliśmy swój mały domowy ogród. Zrobiliśmy to z kilku powodów. Po pierwsze – żeby przyspieszyć nieco nadejście wiosny! Po drugie – po całej masie typowo chłopięcych aktywności, chciałabym zaszczepić w Józiu i Jurku odrobinę dziewczęcej wrażliwości. I po trzecie – dlatego, że Józek i Jurek lubią grzebać w ziemi, a ja uwielbiam kwiaty.

 

DOMOWY OGRÓD

Potrzebne będą:

sadzonki i nasiona
ziemia, którą można kupić w każdej kwiaciarni i centrum ogrodniczym
doniczki
narzędzia ogrodnicze – może być zwykła łyżka stołowa, dla mniej wymagających – ręce
woda

i najważniejsze: odporność na bałagan!

Przygotowanie:

Zwykle na każdej torebce z nasionami i przy każdej sadzonce jest instrukcja sadzenia i pielęgnacji rośliny. Jeśli nie ma – robimy to instynktownie: wsypujemy ziemię do doniczki, zostawiając 2-3 cm do końca naczynia, wsypujemy kilka nasion (nie za dużo, bo rośliny potrzebują przestrzeni) i wypełniamy doniczkę do końca ziemią.

This slideshow requires JavaScript.

Najważniejsze to pamiętać o odpowiednim utrzymaniu wilgoci. Podlewanie to największa frajda dla dzieci, dlatego warto zwrócić uwagę, że to ma być raczej wiosenny, ciepły deszczyk, a nie siarczysta ulewa.

A kiedy wiosna zawita na dobre, a nasze nasionka zaczną kiełkować, przewieziemy je do ogrodu dziadków. Poczekamy aż staną się dojrzałe i zrobimy najlepszą sałatkę po słońcem!

Leave a comment 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama