inspiracje, Wyprawka

Domowe historie z Mumla

Równanie matematyczne: dwóch chłopców+ jedno łóżko+ pościel i poduchy równa się? Mega zabawa! Do tego jeszcze kolorowe pióra, które mama kupiła wcale  nie przez przypadek... kto by teraz oczekiwał, że te dwa małe energetyki pójdą spać? Zresztą już dawno ustaliłyśmy, naocznie przy własnych dzieciach, że powiedzenie: idź do łóżka, wcale nie oznacza: zaśnij słodko i daj mamie odpocząć.

Dziś, w domowych historiach z Mumla, na łóżku szalejemy, bo zanim nadejdzie wieczór, trzeba porządnie się zmęczyć! Ostatnio pokazałyśmy grzeczne usypianie, czas więc na poduszkową bitwę z dwójką littlehooligans! Poduszek nie brakuje!

O łóżkowych akrobacjach chłopaków, rozmawiamy dziś z ich mamą Karoliną.

img_1443

img_1279

***

Chłopcy wyspani, właśnie trenują nową olimpijską dyscyplinę: wyrzucie kolorowych piór. Jakie to typy: pościelowe śpiochy czy ranne ptaszki? 

Przy nich zdecydowanie nie ma nudy, a znajdowanie im nowych ciekawych aktywności to niezła frajda i dla mnie. Im dłużej myślę jakie to typy, tym trudniej mi ich określić. Zmienni chyba, w tygodniu lubią pospać i zazwyczaj to ja budzę ich do przedszkola. Kiedy przychodzi weekend zawsze koło 7 pobudka. Nigdy nie zrozumiem jak działa ten weekendowy radar.

img_1383

img_1368

Kto powiedział, że łóżko służy tylko do spania…Często urządzają skoki pod sufit? Jakieś ulubione łóżkowe szaleństwa?

U nas łóżko, zwłaszcza w tygodniu, służy tylko do spania. Wynika to z faktu, że sypialnie znajdują się na piętrze, a chłopcy, głównie Antek, są zbyt mali na samodzielne wędrówki po schodach. Wiec w tygodniu wieje nudą. Za to w weekendy… Hulaj dusza, piekła nie ma. Weekendowe poranki rozpoczynają się od wędrówek, kiedy obaj już nie śpią, łóżka zamieniają się w pole do zabawy. Najczęściej Kuba „czyta” Tośkowi książki, układają samochody na największym „parkingu” w okolicy. Po wszystkim zawsze dobierają się do skarbonki i namiętnie liczą zaskórniaki. Ja natomiast najbardziej lubię, kiedy rano przychodzą i wygłupiamy się w czwórkę u nas. Chowamy się, przytulamy, bawimy się na całego. Wtedy nawet tę 7 rano wybaczam.

img_1696

img_1663

W co najchetniej się razem bawią?

Oj, mają masę wspólnych aktywności. Zadziwia mnie to, że aż tyle bo przecież dzielą ich ponad dwa lata. Grają w piłkę, bawią się w chowanego, berka, wspólnie układają lego, gniotą ciastolinę, malują, rysują, „męczą” psa lub ona ich. Czytają, a ostatnio grają nawet razem w chińczyka. Antoniusz oczywiście nie wie o co chodzi, ale cierpliwie czeka na swój rzut. Fajnie tak ich podglądać, doceniam ogromnie to, jak łatwo im to przychodzi. Duża zasługa w tym Kubiszona i jego niewytłumaczalnej cierpliwości do brata. Bo cierpliwość to zdecydowanie obce mu słowo.

img_1744

img_1721

Po takiej zabawie drzemka wisi w powietrzu. Jak udaje ci się położyć te dwa wulkany energii naraz do łóżka?

Jeżeli jesteśmy razem w domu to na drzemkę idą obaj. Ten czas jest nam wszystkim potrzebny. Ja mam chwilę żeby ogarnąć dom, obiad. Antek jeszcze potrzebuje spać w ciągu dnia, a kiedy Kubiszon zostawał na dole, hałasy nie pozwalały Tośkowi na spokojny sen. A i Kuba po drzemce ma dużo spokojniejszy temperament do samego wieczora, więc same plusy. Nigdy, no dobra, może przez jakieś pierwsze 3 miesiące, usypiałam chłopców. Od bardzo dawna po prostu odkładam, daję buziaka i wychodzę. Tak są nauczeni, tak przyzwyczajeni. Spali w swoich łóżkach w swoich pokojach od kiedy skończyli 2 tygodnie, wiec jest to dla nich naturalne, „uśpić” chyba nawet bym nie potrafiła.

img_1804

Noc. który przychodzi, jeśli przychodzi, pierwszy do Was do łóżka?

Przepraszam, co robi? Chłopaki sypiają w swoich łóżkach do rana. I o ile są zdrowi, to zawsze są w pełni przespane noce. Nuda, wybacz!

I najważniejsze pytanie, kto wygrał dzisiejszą bitwę na poduszki?

Zdecydowanie wygrała zabawa. Przegraną byłam ja, bo ktoś to wszystko musiał posprzątać. Ale warto było, warto jak diabli. Widać, prawda?

img_1389

Akrobacje łóżkowe wykonano w miękkości tej pościeli, tych poduszek i koca od Mumla.

zdjęcia Karolina/littlehooligans

Leave a comment 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama