fotorelacje, Podróże

Domki jak malowane

Costa Nova jesienią

Żółte, czerwone, zielone… wcale nie o liściach myślimy a o pasach na rybackich domkach na wybrzeżu Portugalii. Kiedy u nas drzewa stroją się na jesień, tam domy pełen rok czarują swoimi barwami. Przeczytajcie relację Kasi z travelicious.pl z jej weekendu z rodziną, gdzie mimo, że nie wszystko poszło do końca po ich myśli, wspomnienia na długo pozostaną w pamięci. Kusi, by odtworzyć taki scenariusz weekendu…

***

Kiedy i dokąd wyjechaliście? Dlaczego taki wybór?

Odwiedziliśmy Costa Nova de Aveiro w Portugalii, czyli miasteczko w paski. W tym roku postanowiliśmy uciec od jesieni i spędzić dwa miesiące pod Lizboną w przepięknym Cascais. Po pierwszym miesiącu, kiedy znaliśmy już każdą plażę w okolicy i wszystkie restauracje z owocami morza, a akurat mieliśmy mniej pracy, zobaczyłam słoneczne  zdjęcie na Instagramie. Domki w paski na tle palm… nie mogłam się powstrzymać. W jeden dzień wynajęliśmy samochód i zarezerwowaliśmy nocleg.

img_9735

img_9814

Jaka pogoda na Was czekała?

Koszmarna! Jak ze skandynawskiego kryminału. Było chłodno i padał deszcz. Nie! On nie padał, on postanowił zalać to miasto! Przez to domki na zdjęciach wyglądają nieco posępnie i na pierwszy rzut oka można pomyśleć o Norwegii, ale z perspektywy czasu wydaje mi się to bardziej klimatyczne doświadczenie. Zimno na tyle nas zaskoczyło, że nie mieliśmy ciepłych ciuchów ani dla siebie ani dla Teo, w Lizbonie z której przyjechaliśmy było 25 stopni!, więc my staraliśmy się przetrwać, a Teo chodził w kocu zawiązanym na szyi jak w magicznej pelerynie!

img_9712

Jak dojechaliście?

Wynajętym samochodem, bo z Cascais, tak było nam najwygodniej. Jeśli chcecie odwiedzić Costa Nova podróżując z Polski to najbliższym lotniskiem będzie to w Porto. Przy okazji, Porto jest jednym z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam w życiu, więc podróż można połączyć.

Gdzie mieszkaliście?

W hotelu w biało- bordowe paski, prowadzonym przez starszą Panią, która zarówno pracowała na recepcji, jak i obsługiwała bar, a rano przygotowywała śniadanie, jednocześnie mówiła biegle po francusku, portugalsku, angielsku i włosku. Hotel niczym się nie wyróżniał, ale miał wszystko czego potrzebowaliśmy, aby spędzić tam jedną noc. Jego wnętrza wspaniale wpisały się w nasz deszczowy wyjazd, gdyż krople ulewy uderzały w przeszklony dach lobby, dopisując się do posępnej atmosfery. Klimat nie do podrobienia!

img_9824

Niezapomniane smaki?

Byliśmy w Costa Nova tylko jeden dzień, a do tego padało. Wiadomo, że deszcz paraliżuje południowe kraje, dlatego wszystkie knajpki były zamknięte. Niezapomnianym smakiem Costa Nova będzie wiec odgrzana w mikrofali mrożona pizza i churrossy z nutellą, ze smażalni pod hotelem jedzone pod małym parasolem w strugach deszczu. Ale tak też jest fajnie!

 

img_9857

Co zrobiło na Was największe wrażenie?

Na mnie plaża! Długa, piaszczysta, z prowadzącymi na nią pomostami przypominającymi jakieś tajemne przejścia. Bardzo surferska. I co najfajniejsze, można z niej podziwiać domki w paski. One na żywo są również świetne, zabawne jak sceneria z bajki. Domki w przeszłości służyły rybakom, teraz mieszkają tam wszyscy. Domy różnią się między sobą charakterem, niektóre pokryte są płytkami, a inne mają drewnianą elewacje. Jedne są bardzo zadbane i czyste, inne zamieszkiwane są przez bardzo ubogich ludzi. Ale co najciekawsze, nie można tego wyłapać z daleka, gdyż biało- kolorowa całość wygląda razem harmonijnie. Dlatego trzeba Costa Nova odwiedzić osobiście, aby dostrzec te różnice i te historie kryjące się za równiuteńkimi, idealnymi paskami.

img_9763

Co warto spakować do walizki wybierając się do Costa Nova?

Latem koniecznie piankę do pływania, bo to doskonały spot surferski oraz sukienki na rower, ponieważ Costa Nova to świetne miejsce do zwiedzania na rowerze. Plażę dzieli 10 kilometrów trasy rowerowej od Centrum Aveiro nazywanego portugalską Wenecją. Jesienią kurtkę przeciwdeszczową i kalosze, już to zapamiętam.

Jaka piosenka oddaje klimat tego wyjazdu?

Życzyliśmy sobie aby klimat wyjazdu oddawała ta piosenka

Ale realnie byliśmy bliżej tego

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać