Detox z Kasią Kniołą

Phenomenalna mama

Ile razy przymierzałyście się do detoksu z prawdziwego zdarzenia, a kończyło się porażką? Kasia, założycielka Detoxikate i mama 4-letniej Lu, jest w tym temacie ekspertką i rozszerza go także na inne sfery życia.

Uważność, bycie tu i teraz, zbilansowana dieta, regularne przeglądy w szafie, rozsądne zakupy i przemyślane działanie w zgodzie ze sobą i w miłości do swojej rodziny – oto co zajmuje drugą bohaterkę naszego cyklu rozmów zainspirowanych produktami Phenomé. Słowo detox nie jest tutaj przypadkowe. Słowo detox jest tutaj kluczem.

*

Jesteś zwolenniczką naturalnej, świadomej pielęgnacji. Jak dbasz o siebie po przebudzeniu?

Na dbanie o siebie o poranku nie mam czasu. Rezerwuję sobie na tę przyjemność jeden wieczór w tygodniu. Wtedy wchodzę do wanny, nakładam oczyszczającą maseczkę na włosy oraz peeling enzymatyczny na twarz i staram się nadrobić zaległości w lekturze.

 

 

Czyli to są twoje must have, bez których żaden łazienkowy rytuał nie może się wydarzyć?

O tak, przede wszystkim dlatego, że te dwa kosmetyki bardzo mi służą. Mam dość trudne włosy, ciężko mi znaleźć dla nich odpowiedni naturalny kosmetyk, a maseczka świetnie się sprawdza. Po jej zastosowaniu włosy i skóra głowy są odświeżone.

To samo z peelingiem. Nie stosowałam wcześniej żadnych kosmetyków oczyszczających na twarz i jestem zaskoczona, jak dobre efekty daje delikatny peeling. Nakładam go na czas kąpieli, później zmywam wodą, wycieram i spryskuję twarz wodą termalną. Następnie przemywam tonikiem z wodą różaną i czuję się jak po wizycie w spa.

 

 

 

Jesteś dla mnie ucieleśnieniem dziewczęcości. Powiedz, skąd w tobie ten wdzięk?

Dziękuję za miłe słowa. Trudno mi samej odpowiedzieć na to pytanie, bo to ty widzisz te cechy. Kiedy ja patrzę w lustro, widzę po prostu siebie, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami.

 

 

Gdy ostatnio rozmawiałyśmy, Łucja była malutka, a twoja przygoda z macierzyństwem dopiero się zaczynała. Powiedz, co się od tamtego czasu zmieniło?

Chyba wszystko (śmiech). Dwa lata temu zaczynałam wszystko od początku – nowe miasto, nowe mieszkanie, nowa rola „single parent”, nowa biznes DETOXIKATE. Po dwóch latach jestem silniejsza, bardziej asertywna, ale też ustabilizowana życiowo. Mam superpartnera, moja marka się rozwija, wsiąkłam w lokalną społeczność, zawieram przyjaźnie. Ale jedno trwa niezmiennie – ogromna miłość do Łucji.

 

 

Czym najbardziej zadziwia cię twoja córka?

Temat rzeka (śmiech). To niesamowite, bo kiedy Łucja była mała, myślałam, że czuję taki ogrom miłości, że nie da się już bardziej. Ale im dłużej jesteśmy razem, im jest starsza, tym tej miłości jest więcej. Jest superpogodną dziewczynką, więc trudno w jej towarzystwie się nie śmiać. Chyba najbardziej rozbrajają nas jej próby dyskusji na poważne tematy. Moje podejście do bycia mamą zmienia się w zasadzie tylko w zależności od potrzeby dziecka, jego wieku i stanu rozwoju emocjonalnego. Niemniej jednak, bycie mamą w dosłownym tego słowa znaczeniu jest i było, że tak to ujmę, moją największą życiową zajawką. (śmiech)

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Opowiedz, jak zaczęło się twoje zainteresowanie zdrowym odżywianiem i detoksem?

Zdrowe odżywianie przyszło do mnie w momencie załamania zdrowia fizycznego i psychicznego. Chłonęłam wtedy jak gąbka wiedzę na jego temat i powoli zmieniałam swoje nawyki żywieniowe. W odstawkę poszło mięso, przetworzone jedzenie, nabiał. Zaczęłam zwracać uwagę na etykiety, edukować się w temacie diety roślinnej.

Jakie są twoje odczucia po detoksie? Ile czasu minęło nim weszło Ci to w krew?

Filozofią stojącą za DETOXIKATE jest przede wszystkim to, aby nie traktować detoksu jakoś czegoś złego i nieprzyjemnego. Sama zaczęłam od picia smoothie każdego dnia na śniadanie i widząc jak dobrze się po tym czuję, postanowiłam pić je dwa razy dziennie. Zdarzały się dni, że był to jedyny posiłek, który byłam w stanie na szybko przygotować. Trudno mi teraz powiedzieć, ile czasu mi to zajęło, ale była to raczej przyjemna i bezbolesna rutyna. (śmiech)

Na jakim etapie jesteś teraz i co jeszcze przed tobą w kontekście oczyszczania organizmu?

Od tego czasu minęło prawie 10 lat, następny krok to 100% weganizm, nie tylko ze względów zdrowotnych, ale również etycznych, ekonomicznych i ekologicznych. Polecam nowy film dokumentalny na Netflixie „What the health”. Myślę, że może on wstrząsnąć niejedną mięsożerną osobą.

Czy filozofia detoxu dotyczy też innych sfer twojego życia?

Jak najbardziej. Staram się przenosić i rozszerzać hasło detox na inne sfery mojego życia. Używamy ekologicznych środków czyszczących, kupujemy papier toaletowy z papieru z recyklingu, dbamy o segregację śmieci, większość używanych przez naszą rodzinę kosmetyków jest pochodzenia naturalnego. Detox przekłada się również na sposób myślenia – gdy córka bawi się na placu zabaw, zamiast siedzieć w internecie czy pracować na telefonie, energicznie i uważnie uczestniczymy w jej aktywnościach. To samo dotyczy szafy – ograniczamy zakup ubrań, które są zbędne.

Jak wygląda twoja praca na co dzień? Jak się organizujesz?

Póki co, DETOXIKATE można kupić tylko na indywidualne zamówienie. Jedynym wyjątkiem jest zaprzyjaźniona kawiarnia Relaks na Mokotowie. Mój dzień pracy w trakcie roku szkolnego wygląda tak: odprowadzam Łucję do przedszkola, później jadę na zakupy świeżych produktów potrzebnych do zamówień, następnie do godziny 16.00 blenduję, odpowiadam na maile i zajmuję się papierkową robotą. Popołudnia są zarezerwowane dla Łucji, dopiero wieczorem, gdy już zaśnie, ruszam z dostawami do klientów.

 

 

A jak Łucja odnajduje się w tej sytuacji?

Łucja ma taką osobowość, że odnajduje się wszędzie i w każdej sytuacji. Myślę, że wynika to z poczucia bezpieczeństwa, które udało nam się wspólnie zbudować.

Jesteście super, Dziewczyny. Dzięki za rozmowę. 

W naszych propozycjach znajdziecie linię kosmetyków wspierających nasz cielesny detox.

***

Zdjęcia: Ewa Przedpełska

Rozmawiała: Dominika Janik

***

Kasia Knioła

Pomysłodawczyni firmy produkującej oczyszczające koktajle DETOXIKATE, mama 4-letniej Łucji i modelka. Urodzona w Toruniu, skończyła szkołę Institute for Intgrative Nutrition, uczęszczała na zajęcia w Strala Yoga i w szkole Open Mind. Entuzjastka minimalizmu w życiu i pielęgnacji.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.