Czy mogę wysłać ci kartkę?

Świąteczna kartka od Ładnebebe

Zebrała się sześcioosobowa delegacja redakcji Ładnebebe, żeby herbatę zagryźć piernikiem i wypisać parę świątecznych kartek do ulubionych osób. Chcesz być jedną z nich? Życzenia będą miłe, a kartki – piękne, bo z naszego ulubionego Pieskota.

Rok temu to Kamila i Marek, założyciele Pieskota, słali kartki, między innymi do nas. Pamiętacie? Dziś rewanż: kartki do bliskich piszemy my. Nasza redakcyjna drużyna składa się z 9 dziewczyn, ale zebrać nas razem udaje się rzadko. Udało się zgrać 5 pełnoletnich pisarek i jednego młodocianego skrybę w zastępstwie pozostałej czwórki, którzy gęsto zapełniali pięknie zilustrowane kartki od Pieskot. Na Pieskotowych kartkach widnieją ilustracje najlepszych polskich rysowników, m.in. Karola Banacha, Basi Dziadosz i Oli Płocińskiej. A że redakcja Ładnebebe ma do rodzimej ilustracji wielką słabość i lubi tradycyjne metody przekazywania sobie wzajemnie czułości, to przyjemność była potrójna. Pisaliśmy do naszych mam, sióstr, przyjaciółek, teściowych, sąsiadek i dobrych wróżek, które zdarzyło nam się spotkać na swojej drodze. I wpadłyśmy kolektywnie na pomysł, że fajnie byłoby tak ozłocić świąteczną kartką z najszczerszymi życzeniami pięcioro z naszych szanownych czytelników. Są jacyś chętni?

Rzecz jest prosta jak wigilijny barszcz. Wystarczy, że odpowiecie na pytanie: ,,Jakiego koloru są skarpety św. Mikołaja?” i swoje błyskotliwe oraz odkrywcze wnioski w tym temacie wyślecie na adres dominika@ladnebebe.pl. Ja się chętnie przyjrzę tym kreatywnym słownym eksplozjom i wspólnie z koleżankami z drużyny wybiorę 5 tak zmyślnych odpowiedzi, że kapcie spadają (kapcie koloru kapciowego, żeby nie było wątpliwości). Czekamy na wasze odpowiedzi do 9 grudnia. Czas start!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Świąteczne kartki Pieskota czekają tutaj. Które wybieracie?

W naszej selekcji kilka podpowiedzi.

7 komentarzy

  • Agnieszka:

    Mysle, że skarpety świętego Mikołaja są w kolorze oczu Pani Mikołajowej. Cóż, w końcu sama mu je wydziergała. Wełniane, ale nie gryzą. Ich kolor to odbicie jej spojrzenia. Czasem karcącego w stylu: ‚Nie chodź z gołą głową! Nie po to Ci elfy pompon latem przyszyły, żebyś teraz straszył dzieci nieuczesanymi kudłami’, ale częściej ‚Jestem z Ciebie dumna, że dajesz dzieciom tyle radości. Czekam przy kominku z herbatą z rumem’. Żeby nie pomylić z innymi, mają znak rozpoznawczy w postaci czerwonego pomponu- pamiątki po starym przyjacielu Rudolfie. Generalnie mocno spersonalizowana sprawa. No i zero waste. I trochę manufaktura. I w sumie hipsteriady też tam nie brakuje. Chętnie bym takie nosiła:-)

    Odpowiedz
  • Kasia:

    Skarpety Świętego Mikołaja z całą pewnością są w barwne świąteczne wzory. Święty na stopy zakłada czasem czerwono-białe gwiazdkowe sploty, czasem choinki, a innego razu na skarpetach widnieje jego brodaty autoportret otoczony czterokopytnymi kompanami. Dlaczego wzory są tak różne i tak bardzo zmienne? Bo każdemu samotnemu dziecku potrzebującemu odrobiny ciepła Mikołaj zostawia jedną ze swoich skarpet przepełnionych podarkami. Skarpet pełnych świątecznej magii…

    Dziwicie się, że Gwiazdka jest tylko raz w roku? To spróbujcie nazbierać tyle skarpet! A jest ich mnóstwo – dokładnie tyle, ile potrzebujących dzieci.

    Odpowiedz
  • Ana:

    Myślę, że skarpety są koloru, którego nie dostrzegają nasze oczy, a przynajmniej te u dorosłych. Cały przemiły Pan jest ubrany w strój w takim kolorze maskującym, będącym poza skalą jaką postrzega ludzkie oko. Dlatego nigdy spryciarza nie mozemy jakoś przyłapać..

    Odpowiedz
  • Zuzanna B.:

    Krótka historia o tym jak napracowała się Pani Mikołajowa

    O świętym Mikołaju możnaby prawić dniami i nocami, bowiem zacny z niego człek, taki co to pracuje w pocie czoła rok cały, pakując ze swoją drużyną prezenty, a już najbardziej na świecie zadziera rękawy z 5 na 6 grudnia. Rok po roku…od niepamiętnych czasów.
    I dzieci to wiedzą, i rodzice o tym pamiętają. Dlatego przez calutki rok spływają do Laponi prezenty dla Mikołaja. Są wśród nich czekoladki, misie z puszystym brzuszkiem, książki przygodowe, trufle, soki malinowe, figurki z masy solnej i oczywiście………SKARPETKI.
    Skarpetek jest niezliczona ilość, no idą w tysiące. Przeróżne kolory, wzory kosmiczne i proste jak drut mają te skarpety. Jako, że święty Mikołaj pragnie być sprawiedliwy to wpadł na świetny pomysł.
    Niemożliwością byłoby przerobić w roku te wszystkie skarpetki, nawet gdyby zmieniał je 6 razy dziennie, za każdym razem ubierając nowe, z nowego kontynentu, ba….nawet państwa!
    Dlatego poprosił swoją żonę, aby przygotowała mu jedną, specjalną parę skarpetek, ale taką której nie ma nikt, wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju……
    Na zwykłych, bawełnianych skarpetkach Pani Mikołajowa wydziergała zatem……..prawie 200 symboli państw jakie są na tym świecie. Mamy tutaj malutką wieżę Eiffla, Big Bena i Błękitną Lagune, łódź wikingów jako symbol Szwecji, tulipany prosto z Holandii, paelle, tiramisu, malutki Brudet z Chorwacji, Partenon, Piotra Czajkowskiego, jest i panda, gaur, jeleń Aksis z Nepalu,curry z Indii, oscypek z Polski i wiele, wiele innych symboli, z każdego państwa po jednym.
    Podobno pani Mikołajowa dziergała te skarpety przez 5 lat, ale sprawiedliwości stało się za dość. W ten sposób Mikołaj pamięta i jest wdzięczny każdemu dziecku, z każdego zakątka naszej planety.
    Zakłada te skarpety tylko raz w roku. 6 grudnia gdy wyrusza saniami spełnić misję.
    W pozostałe 364 dni roku ma na sobie zwykle, czarne skarpety, wszakże jest tylko człowiekiem, który czyni czary, ale jest skromny i nie lubi się zbytnio wywyższać!

    Odpowiedz
  • Piszecie o wzorkach, a ja myślę, że św. Mikołaj ma zwykłe, wełniane skarpety – grube, ciemne, mocno tkane, trzymające ciepło. Ciemny grafit, jak kolor nocy, zbliżony do odcienia butów, bo by wstydu nie było, jak się pokaże na mieście – w końcu to światowy człowiek! Kolory i wzory ma na co dzień – w swojej fabryce, w swoim domu, gdy dzieci odwiedza, gdy kolorowe paczki trzyma w dłoniach. Nasycił się. A skarpety mają przede wszystkim trzymać go w cieple – mąż twierdzi, że Mikołaj ma je pięciopalczaste w renifery, ale takie pełne wg mnie lepiej by się sprawdziły w całonocnej podróży po świecie – w saniach bez zadaszenia i ogrzewania, przypomnę!
    Może za to kaszmirowe? Albo z wełny merynoskiej? Albo kilka ich ma na sobie? Z piątakiem schowanym w jakiejś warstwie, co by na cło w razie czego było? 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.