inspiracje, Mama

Czas wolny Małgosi Bochenek

Zapraszamy was do ostatniej już części cyklu METIME, w którym pytamy mamy o ich czas wolny spędzany bez dzieci. Tym razem podpytaliśmy o niego Małgosię Bochenek. Jesteście ciekawi, jak to u niej wygląda?

Małgosia jest niesamowicie inspirującą kobietą mieszkającą w Krakowie. Jest założycielką i projektantką marki BOHO i najwspanialszą mamą dwóch chłopców. Podziwiamy jej styl i kolekcje pełne kwiecistych wzorów i bajkowych kolorów, które tworzy – za każdym razem przypominają nam najpiękniejsze chwile spędzone w towarzystwie natury, z dala od zgiełku miasta i ciągłego biegu. Z racji tego, że Małgosia żyje na najwyższych obrotach, zarówno w pracy jak i w domu, postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają jej chwile bez dzieci, z dala od obowiązków, w całkowitym relaksie… Przeczytajcie, a potem zajrzyjcie na jej pełen pozytywnej energii instagramowy profil!

Lista Małgosi:

1. Samotna kawa przed pracą w jednej z ulubionych kawiarni w Krakowie – Charlotte, Kolory, a latem – Camelot.

 

2. Dobry film. Ostatnio urzekły mnie „Kolorowe pończochy” Janusza Nasfetera, który robił najpiękniejsze filmy o dzieciach!

 

3. Książki… czytam jedną za drugą, nie potrafiłabym nawet wybrać jednej ulubionej! W wakacje często wracam do „Szkiców piórkiem” Bobkowskiego. Ostatnio czytam zbiór reportaży „Bardzo martwy sezon”, wiersze Julii Szychowiak i z lubością odkrywam Myśliwskiego.

 

4. Zapach to drugi strój człowieka. Moje ulubione to: Molecule 01 i Molecule Escentric, a do tego French Lover marki Frederic Malle i Rose Noir od Byredo.

 

5. Wieczorem, gdy uśpię chłopców, lubię wyjść na lampkę wina albo kolację z przyjaciółmi.

 

6. 15-minutowa drzemka w ciągu dnia to coś co mnie regeneruje.

 

7. Lubie długie kąpiele, choć zazwyczaj chłopcy pukają do drzwi co chwila i proszą o pomoc w ratowaniu świata (śmiech).

8. Kiedy jestem z dziećmi u dziadków, uwielbiam spędzać czas w ogrodzie. W naturze dzieci są najszczęśliwsze i samoobsługowe, wiec mogę leżeć na trawie, czytać książki itp.

Dziękujemy, Małgosiu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama