Rozmowa, spotkanie

Co było? Co jest? Co będzie?

Czyli małe podsumowanie i wróżenie z fusów
Grzegorz Stykowskikom. +48605628297e-mail; gstykowski@gmail.com

p=14022

p-285682_10151104308252106_1247501162_n

Na koniec roku pokusiłyśmy się o podsumowanie trendów minionych sezonów 2013. Robiłysmy to także w poprzednich latach (niestety teksty przepadły przy pracach remontowych na naszej stronie). Teraz z dumą wspominamy, jak wiele naszych rokowań się sprawdziło, choćby totalny skok blogosfery dziecięcej. A nasi czujni czytelnicy z kolei wytknęliby nam równie wiele wróżb zupełnie bez pokrycia, no na przykład nie doczekałyśmy się fajnego miejsca w sieci z przepisami dedykowanymi dzieciom – do rodzinnego gotowania. Nadal czekamy! My jednak lubimy podsumowywać i przepowiadać – do sprawdzenia za rok!

Oczywiście jest wiele trendów i mód, o których tu nie pisałyśmy i nie napiszemy. Choć zawodowo je obserwujemy. My stawiamy na te, które podobają się nam lub które uważamy za szczególnie dające natchnienie innym.

A więc do dzieła.

Rok 2013 należał do blogów szafiarskich – oczywiście mamy na myśli szafy dziecięce. Ich wysyp zmusił czytelników do ostrej selekcji, a autorki – do poszukiwania własnych, oryginalnych ścieżek. Dzięki temu udało się wyłowić kilka pięknych perełek, które cieszą oczy, a „stare wyjadaczki” węsząc konkurencję, nie stoją w miejscu lecz idą na przód, stawiając  poprzeczkę jeszcze wyżej, i tym samym tworząc jeszcze piękniejsze dziecięce miejsca w sieci. Polskie blogi matek o szafach i stylu życia niczym nie ustępują tym najlepszym zagranicznym. W poprzednim podsumowaniu pokazałyśmy Wam świat Luizy i Liwki, w tym chcemy zaprezentować Wam uroczą Lunę, która nas równie zauroczyła.

Cieszy także męski świat i tutaj nisko kłaniamy się Julkowi i wspaniałej parze fotografów z bloga mammamija których kadry uwielbiamy. Nareszcie wartością staje się stawianie na codzienność, a nie po prostu fotografowanie tego, co się posiada. Opowieść, choć nieraz odbywa się poprzez przedmioty, jest próbą ekspresji emocji im towarzyszącym a nie popisywaniem się dobrami. Dlatego kibicujemy blogom odważnym, które pokazują nie tylko dobrą i piękną stronę macierzyństwa. To one zachowują uważność i prawdziwość swoich treści. Tutaj – owszem – podglądamy, ale również czytamy ciekawe historie, w które się angażujemy, bliskie nam niezależnie od grubości portfela. Mamy nadzieję, że do nich będzie należał ten rok. A Wam przy tej okazji pokażemy lifenotes.pl, i na pewno Wam już znane cacaovo i howtocatchastar. Może doczekamy się polskiego theroadishome?

Podobnie jak w dziecięcej blogosferze, rewolucja trwa także w polskiej modzie dla dzieci. Rozpieszczamy się polskimi markami, które tworzą ubranka coraz lepszej jakości. Sięgają po ciekawe tkaniny, już nie tylko szary dres. Odważnie je kroją i nie boją się szyć nie tylko dorosłe miniaturki, ale właśnie ubranka od początku do końca stworzone z myślą o dzieciach. Powstały bardzo ciekawe nowe marki takie jak: nosweet, Kaja Ra, Grain de chic .Tymczasem te, które pojawiły się jako pierwsze: Kids on the Moon, Pola i Frank, Miszkomaszko czy Booso konsekwentnie zawyżają poprzeczkę, pojawiając się regularnie na zagranicznych blogach i w kultowych magazynach. Na koniec dnia to my, klienci, dostajemy coraz lepszy produkt, cenowo mocno konkurujący z wątpliwej jakości ofercie z sieciówek.

W 2014 roku mamy nadzieję (i tak się zapowiada), że polska szarość ustąpi kolorom, bawełna także innym tkaninom, a polskie marki coraz odważniej wejdą na półki zagranicznych sklepów, dzielnie konkurując z tamtejszymi markami. Początek roku będzie srebrzysty i błyszczący, ale im cieplej, tym bardziej liczymy na soczystą pomarańczę i zieleń, grzeczny błękit i kontrastowe i odważne wzory (nie tylko black and white!), a szarość pójdzie w kierunku ciepłego beżu i brązu. Ze wzorów jesienno-zimowe gwiazdy zastąpią egzotyczne papugi i prawdziwie wiosenne kwiatowe wzory.

Cieszą nas także zagraniczne marki w końcu dostępne rynku polskim: awangardowe Bang Bang Copenhagen, ukochane przez Japończyków Shampoodle, czy już całkiem zadomowione Bobo Choses. Brawo za odważne decyzje!

Polskie pokoiki dziecięce coraz częściej wypełniają się fajnymi przedmiotami. Rodzice już wiedzą, że czasem wystarczy zmiana tapety lub powieszenie fajnej lampy. Pinterest i polskie sklepy internetowe służą natchnieniu i świetnym designem, więc dziś pokoje naszych dzieci zdobią plakaty Ingeli, lampki Miffy, czy tapety Ferm Living.

Mamy nadzieję, że rok 2014 wniesie do polskich pokoików fajne przedmioty made in Poland. Ta cała przestrzeń czeka na rodzime oryginalne pomysły. Mamy już nununu, ale czekamy na więcej. Fajne poduchy, dywaniki czy półeczki. Mamy nadzieję, że skandynawski styl uda się połączyć ze słowiańską fantazją, duszą i kolorem, które nadadzą niepowtarzalny charakter naszym dziecięcym wnętrzom. Potencjał jest ogromny i nadal nie do końca wykorzystany. Zobaczcie choćby lampę Smaga Projektanci.

Rok 2014 jawi się pod znakiem gigantomanii. Jeżeli zakupiliście Miffy XL na pewno będziecie mogli przez kolejny rok mieć poczucie bycia IN. Duże mają być niw tylko lampy, ale także dekoracje, poduchy i pufy. Duże sploty, pompony, litery i cyfry w pokojach. Duże obrazy i plakaty. I wcale nie jest tak, że to wszystko wymaga dużej przestrzeni. Wkrótce będzie można u nas przeczytać  jak duże fajnie może wyglądać w małym. Na początek objerzyjcie na przykład najnowszy katalog Happy Lights.

A jak się bawimy i spędzamy czas?

Rok 2013 pokazał nam, że kawiarnie skierowane tylko do rodziców bywają nie do wytrzymania. Niestety wiele z nich obniżyło loty proponując słabsze i droższe menu, zniszczony plac zabaw, pobierając opłaty za wstęp. Fajne kawiarnie i miejsca, które z uśmiechem goszczą małych klientów, pomogą nam odetchnać od chaosu i bałaganu miejsc dedykowanych rodzicom. Chcemy bywać z dziećmi, móc je przewijać w każdej restauracji i jeść pyszne jedzenie! W dobrych, przyjaznych miejsach czeka elastyczne menu, i zawsze mogą tu przygotować coś extra tylko pod nasze dzieci. Cieszy nas każde nowe miejsce, które odpowiada na właśnie te potrzeby.

A jest ich coraz więcej w każdym dużym mieście. Bycie rodzicem nie jest już zesłaniem. Bycie rodzicem jest fajne. A nie rodzice zaczynają się przekonywać do tego, że dzieci znajomych to także fajni kompani wspólnych wyjść. Po ostatniej wizycie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie mamy nosa, że coś się zaczyna zmieniać. Dzieci wchodzą w tkankę miasta, już nie tylko w specjalnie dla nich i pod nich wytyczonych miejscach. Stają się nie tylko konsumentami, ale mieszkańcami i obywatelami.

A co u nas w Nowym Roku?

Chcemy więcej podróżować z dziećmi. Z daleka od dużych i tłocznych hoteli. Poszukujemy alternatywnych miejsc, także w Polsce. Chcemy wspólnie z Wami spojrzeć bliżej na warsztat polskich marek dla dzieci. Chcemy odnajdywać piękne światy rodziców, wypełnione miłością, wspólnym kreatywnym czasem i fajnymi pomysłami na codzienność.  Chcemy częściej zaglądać do fajnych polskich pokoików: i one mogę być twórcze i inspirujące. Chcemy Was także częściej nagradzać, bo to Wy jesteście naszym natchnieniem, ciągle coś wymyślacie i kombinujecie, zaskakujecie nas i podsuwacie nowe rozwiązania. Tworzycie swoje miejsca w sieci, które nas inspirują. Mamy nadzieję, ze odwdzięczamy się tym samym!

Dziękujemy! i życzymy Wam wspaniałego wejścia w Nowy Rok, oby był pełen pięknych i inspirujących chwil.

linki do zdjęć (koniecznie tam zajrzyjcie!)

lekcja baletu / lekcja życia z lifenotes

pięknie sfotografowana miłość, choćby na leżąco u howtocatchastar

najpiękniejsza missmist Kids on the Moon sfotografowana przez Allie Cottrill

błyszcząca najnowsza kolekcja Tutu du monde

wzory według  SS 2014 Scotch and Soda

grzeczny błękit według Kidcase

cyrkowa magiczna lampa Smaga Projektanci

wielkie kule światła czyli Happy Lights

Matylda w Plakatówce na warszawskim Wilanowie

fajna rodzina na fajnych wakacjach – Jeremi i spółka

 

 

 

 

 

 

 

Leave a comment 6 komentarzy

  1. Dla mnie odkryciem roku 2013 jest blog How To Catch A Star. Cudowny, ciepły, pełen miłości. Prawdziwy. Nie nastawiony na zysk. Bez zadęcia i bez afiszowania się matkami!
    Niestety to już rzadkość na blogach.
    Gratulacje dla Mai:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać