Dziecko, inspiracje

Chwile do zapamiętania #2

Hop, hop, czy są wśród nas grudniowe mamy? Pamiętacie swoje przedświąteczne przygotowania? Nie, nie pieczenie sernika i lukrowanie pierników. Raczej grudniową gorączkę pakowania szpitalnej torby, prasowanie last minute małych śpiochów, te wszystkie przyjazne pytania czy to już i czy ty zdążysz być na Wigilii? Dziś wraz z la Millou znów zwalniamy tempo, by wysłuchać waszych opowieści o macierzyństwie.

Niedawno spotykałyśmy się z pewnym przystojniakiem o rozbrajającym uśmiechu, dziś do swojego domu zaprosiła nas Ania, mama dwóch cudnych dziewczynek.

Zaglądamy do ich królestwa, bo tak trzeba nazwać wielki wspólny pokój. Dwa sąsiadujące ze sobą łóżka, mnóstwo dziewczyńskich skarbów pochowanych na półkach, w workach i w pudełkach. A do tego duża przestrzeń do zabawy.

Już za rok młodsza Mila będzie tu ganiać z siostrą. Póki co wpatruje się w nią i w mamę jak w obrazek, uśmiecha się i hipnotyzuje nas spojrzeniem.

Opowieść o macierzyństwie z la Millou to opowieść mamy, więc zamieniamy się w słuch! Aha, i ostrzegamy, nie słodźcie sobie kawy, bo poziom słodyczy, zdecydowanie szybuje w górę po obejrzeniu fot tych dziewczyn!

***

Gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą po raz drugi, moje szczęście było nie do opisania. Życie nabrało wówczas jeszcze szybszego tempa. Postanowiliśmy z mężem, że trzeba znaleźć większe lokum, by nas wszystkich pomieścić. Tak też się stało i w niedługim czasie rozpoczęliśmy przygotowania do stworzenia kącika dla córek w większym mieszkaniu.

Początków ciąży (zarówno pierwszej jak i drugiej) nie wspominam jakoś super dobrze, ze względu na towarzyszące jej dolegliwości.

Jednak najważniejsze momenty, jak usłyszenie po raz pierwszy bicia serduszka, kopniaki w brzuchu, czy każde kolejne badanie usg, rekompensowały wszystko i za każdym razem wzruszały na nowo. Był to z pewnością czas przemyśleń i oczekiwania, podczas którego czułam ogromne podekscytowanie i nie mogłam się już doczekać narodzin maleństwa.

W połowie ciąży dowiedziałam się, że muszę dużo wypoczywać, więc dłuższe spacery, czy większy niż zwykle wysiłek, nie wchodziły w grę. W tym czasie bardzo wspierali mnie bliscy. Dzięki ich pomocy przetrwałam ten trudny czas, za co jestem im niezmiernie wdzięczna.

Coraz większymi krokami zbliżał się termin porodu – nie mogłam się doczekać, kiedy wszystko się zacznie!

I w końcu nadszedł ten upragniony moment, w którym tuliłam już dziecko w ramionach. Z dumą mogę powiedzieć, że była to najwspanialsza chwila, warta wszystkiego.

Narodziny dziecka to dla mnie pełnia miłości i spełnienia – taka nowa, nieznana dotąd rzeczywistość, na którą nie można się przygotować, jednak której można być pewnym, że jest niezwykła.

Gdy urodziła się druga córka, nasze życie nabrało jeszcze więcej barw. Nie wyobrażam go sobie bez tych dwóch iskierek.

Każda z nich jest inna. Trzymiesięczna Mila nieustannie wodzi wzrokiem za starszą siostrą. Śledzi każdy jej ruch i przy tym jest taka uśmiechnięta, że potrafi rozczulić każdego. Dwuletnia Pola, jest zaś bardzo wrażliwa i uczuciowa, a przy tym taka zalotna, wygadana – wszędzie jej pełno. Obie są super kochane i sprawiają, że każdy dzień jest nieprzewidywalny. Uwielbiam te momenty, gdy budzę się rano i obserwuję jak jeszcze śpią. Mogłabym tak na nie patrzeć bez końca.

Dzięki naszym córkom, ostatnie dwa lata życia, były niewątpliwie jednymi z piękniejszych. Obfitowały w niezwykłe wydarzenia, które poruszały, bawiły, ale bywały też trudne i wiele nas nauczyły. I nie zamieniłabym tych chwil na nic innego. Macierzyństwo jest darem. Mam nadzieję, że wykorzystam ten czas, najlepiej jak będę potrafiła i stworzę córkom bezpieczny dom – pełen magii i pięknych wspomnień.

Mila wodzi za nami wzrokiem, a uśmiech nie schodzi jej z buzi, mimo, że skutecznie przerywamy jej drzemkę. Mama, mamy takie wrażenie, jakby unosi się lekko nad ziemią… Taka dawka radości i słodyczy jest dozwolona w każdej ilości!

zdjęcia: Ewa Przedpełska / fafel.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama