fotorelacje, Podróże

Żubry, majestatyczne dęby…

Puszcza Białowieska jesienią

Przed kilkoma dniami, wspominałyśmy o świetnych miejscach w sieci prowadzonych przez ojców. Wsiąkłyśmy i  nie możemy oderwać wzroku od fotobloga prowadzonego przez Pawła. Patrzymy na te malownicze kadry i to pewne – Brachole, czyli Staszek i Kajtek odwiedzają z rodzicami najpiękniejsze regiony kraju. Nie ograniczają się do podróżowania latem, co nas cieszy i wyjątkowo inspiruje. Jak oni wyszukują te zakątki? To ich tajemnica, my chętnie zaglądamy na ich facebooka i notujemy kolejne miejsca, w których warto choć na chwilę się zaszyć i pobyć razem z najbliższymi.

Zatem… ubieramy się ciepło i ruszamy! Zobaczcie Białowieżę w kadrach Pawła i przeczytajcie jego relację.

481a7832

***

Kiedy i dokąd wyjechaliście? Dlaczego taki wybór?

Białowieża. Ciężko określić jeden termin, bo wyjeżdżamy tam często. Byliśmy i późną jesienią, wczesną zimą oraz wiosną. Nie byliśmy w Białowieży tylko latem. Białowieża jest dobra na każdą porę roku.

481a6266

481a7903

481a7664

481a7971

Jaka pogoda na Was czekała?

Zawsze różna. Jesienią bywały słoneczne dni, ale i siąpiący deszcz. Na każdą pogodę znajdywaliśmy odpowiednie zajęcia. Białowieża nigdy nie jest nudna.

Jak dojechaliście? Czym się przemieszczaliście?

Samochodem z Warszawy. Droga jest przyjemna, czas umilają nam zawsze audiobooki. Im bliżej Podlasia, tym krajobraz jest ciekawsze i z każdym kilometrem „klimat” Puszczy wchodzi w nas coraz bardziej.

481a6823

481a6811

481a6802

481a6793

481a7311

481a6654

Gdzie mieszkaliście?

W Białowieży i w jej okolicach jest dużo miejsc noclegowych. Przeróżnych – budżetowych ale też bardzo wyszukanych i drogich. My zawsze wybieramy Hotel „Żubrówka” na wjeździe do Białowieży od strony Warszawy. Głównym powodem jest tamtejszy basen, który chłopcy kochają. Jest bardzo dobrze przystosowany dla dzieci, ma świetny „puszczański” klimat i nigdy nie jest na nim tłoczno. W hotelu jest bardzo przyjemna obsługa. Trochę nas razi wystrój, mocno nawiązujący do myśliwskich tradycji regionu, ale cóż… Nie ma innej opcji dla chłopców niż ten hotel. Oni mają w nim nawet swoje ulubione pokoje (nie mamy pojęcia jak zapamiętują te numery.) W „Żubrówce” polecamy śniadania i pyszne serowe placuszki (zawsze po Białowieży przybywa nam kilogramów). Obiadów tam nie jemy. Wolimy próbować smaków w wielu dobrych restauracjach w Białowieży.

481a6204

481a6306

481a6209

Niezapomniane smaki?

Placuszki z ziarnami zbóż, słonecznika i płatków owsianych, podane, z sosem z leśnych grzybów, w restauracji „Pokusa”. Przepyszne.

Co zrobiło na Was największe wrażenie?

PUSZCZA i oczywiście żubry, które często spotykaliśmy tam na wolności! śpiew ptaków, przyroda.

481a6824

481a6634

481a6295

5 miejsc, które trzeba zobaczyć:

Szlak Dębów Królewskich w Białowieży, majestatyczne dęby robią wrażenie.

481a6235

481a6398

Muzeum Przyrodniczo-Leśne w Parku Pałacowym, ciekawie przedstawiona historia regionu, bardzo multimedialnie. Uwaga, małe dzieci ze względu na realizm niektórych sytuacji mogą być momentami przestraszone.

Stacja Białowieża-Pałac. Świetny plac zabaw dla dzieci, nawiązujący do lasu. Naprawdę warto. Wstęp płatny.

481a7161

481a7148

481a7210

Restauracja Carska – ciekawy koncept noclegowy – spanie w starych rosyjskich wagonach jak i bardzo dobra restauracja (ceny wysokie ale jakość najwyższa).

Miejsce, które koniecznie należy odwiedzić to … po prostu LAS. Zobaczcie Puszczę, póki jeszcze jest w miarę dobrym stanie. Niestety pomysły obecnego Ministra Środowiska są tak bardzo złe, że każdy rok jest ważny. Mówmy o tym głośno. Nie dla wycinki Puszczy Białowieskiej!

481a6474

481a6436

Co warto spakować do walizki wybierając się do Białowieży?

Kalosze! No i koniecznie pojemnik na patyki, szyszki i różne „leśne” skarby. Lupa i lornetka również się przydadzą. My z tych akcesoriów zawsze korzystamy.

481a7728

481a7567

481a7285

Gdzie chodziliście na zakupy?

Do dobrze zaopatrzonego sklepiku naprzeciwko hotelu. Lokalne sery, litewskie kwasy chlebowe, regionalne piwo. Dla każdego znajdzie się coś dobrego.

Czy przywieźliście jakieś pamiątki z podróży?

Patyki, patyki i jeszcze raz patyki! Oprócz tego zawsze masę piór, ostatnio pióra dzięcioła trójpalczastego. No i zdjęcia oczywiście. Setki zdjęć.

481a6251

481a6559

481a7986

Jaka piosenka oddaje klimat tego wyjazdu?

Tytułowa piosenka z serii audiobooków o „Karlssonie z Dachu” Astrid Lindgren. Pewnie ze względu na częstotliwość słuchania tej książki.

Leave a comment 4 komentarze

  1. No proszę. Też byliśmy niedawno w Białowieży.
    Potwierdzam – basen w hotelu Żubrówka zachwycił madame. Warto tam przyjść nawet jak się nocuje gdzie indziej. My wybraliśmy wersje zdecydowanie bardziej budżetową – na niewielki procent centy pokoju hotelowego mieliśmy duży dwupokojowy apartament z przepysznym śniadaniem i widokiem na łąki. Ale ja hoteli nie lubię. Bardzo. 😉
    Stację Białowieża nam bardzo polecano, ale przez cały nasz pobyt była zamknięta na 4 spusty 🙁 i dziecko tylko przez płotek podziwiało przygotowane atrakcje (trochę jak lizanie lodów przez szybę – beznadzieja). Tez obkupiliśmy się w lokalne produkty w sklepie, o którym wspomina pan Paweł. 😉 Za to szlak dębów nie zrobił na nas wrażenia – mieliśmy uczucie, że chodzimy wokół jednego dębu, który co kilka kroków ma nową tabliczkę. 😉
    Poza tym Białowieża jest wspaniała, lubię tam wracać.
    A z rzeczy, które koniecznie trzeba mieć to warto pamiętać o preparatach na kleszcze. 😉
    I koniecznie trzeba zajrzeć do rezerwatu pokazowego żubrów, najlepiej rano zanim zwalą się głośne tłumy wycieczkowiczów. Obserwowanie baraszkujących wilków zdecydowanie wpływa na poprawę ich wizerunku nadszarpniętego przez bajki. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama


Warto przeczytać