Astrid Lindgren w Poznaniu

Rozmowa z Zespołem IMD

Halo, Poznań, czy znacie Instytut Małego Dziecka imienia Astrid Lindgren? Jeśli tak, to rozumiecie nasz zachwyt. Jeśli jeszcze nie poznaliście, to nie traćcie już więcej czasu.

Dzieci i rodzice odwiedzający Instytut czują się z tym miejscem związani. Działająca od ponad dwudziestu lat instytucja nie tylko się nie starzeje, ale stale wzmacnia swoje kompetencje i szuka nowych, najlepszych rozwiązań, by wspierać rodziny w obszarze rozwoju i edukacji małego dziecka. Zapraszam na rozmowę z Izabelą Kułakowską – psycholog i prezes stowarzyszenia, Jagodą Konieczną-Blicharz – psycholog i Karoliną Tokarek – psycholog, które opowiedziały o działaniach Instytutu. Panie złapałam w gorącym momencie przeprowadzki do nowej siedziby, która robi bardzo dobre wrażenie. A trzeba wam wiedzieć, że w przestrzeni Instytutu nie ma przypadkowości, jest za to duże zrozumienie dziecięcych potrzeb.

 

*

Dla kogo jest Instytut Małego Dziecka?

Instytut Małego Dziecka im. Astrid Lindgren jest stowarzyszeniem, które 25 lat działa w obszarze wsparcia rozwoju i edukacji małego dziecka. Nasze początki sięgają 1993 r., kiedy z inicjatywy grupy psychologów i twórców zaczęliśmy działać jako Pracownia Działań Twórczych. Łączyła nas pasja i chęć działania na rzecz dzieci z różnymi problemami życiowymi. Następnie nasze działania ewaluowały, zaczęliśmy pracować z coraz młodszymi dziećmi, a w 2006 r. zmieniliśmy nazwę stowarzyszenia i funkcjonujemy jako Instytut Małego Dziecka im. Astrid Lindgren.

Obecnie nasze działania kierowane są do małych dzieci – od urodzenia do 7 roku życia i ich najbliższego otoczenia: rodziny, żłobka, przedszkola oraz wszystkich uczestników przestrzeni społecznej, w której te dzieci żyją.

Skąd potrzeba prowadzenia takiej działalności? 

Nasze stowarzyszenie zostało powołane do życia w latach 90., w szczególnym okresie intensywnych przemian ustrojowych i budowania społeczeństwa obywatelskiego. Równocześnie był to czas, gdy w przestrzeni publicznej brakowało przyjaznych miejsc dla dzieci i ich rodzin, a szczególnie utrudniony dostęp miały rodziny będące w trudnej sytuacji życiowej. Nasze stowarzyszenie stworzyło bezpieczne i twórcze miejsce dla dzieci i ich najbliższych, oferując wsparcie w trudnościach psychologicznych i edukacyjnych, pod opieką uważnych i przyjaznych dorosłych.

W miarę rozwoju naszego stowarzyszenia zaczęliśmy w coraz większym stopniu promować znaczenie wczesnych lat życia dla rozwoju człowieka. Jako jedni z pierwszych w Polsce, pod koniec lat 90. rozpoczęliśmy prowadzenie różnych grup rozwojowych dla rodziców z małymi dziećmi, szkoleń dla specjalistów w tym zakresie oraz oferowaliśmy profesjonalne wsparcie dla żłobków i przedszkoli.

Jaką macie misję?

Misją IMD jest budowanie kultury małego dziecka, jako integralnej części kultury społeczeństwa demokratycznego. Zakładamy, że zadaniem nas wszystkich, całego społeczeństwa jest dbanie o jakość życia małych dzieci i wspieranie ich rozwoju. Zabiegamy o to, żeby dzieci miały szansę żyć w kulturze poszanowania ich praw i uwzględniania ich indywidualności. W naszych działaniach koncentrujemy się na wdrażaniu i promowaniu praktycznych, dobrej jakości rozwiązań w obszarze edukacji i rozwoju małego dziecka. Jesteśmy autorami programów zajęć dla małych dzieci i ich rodzin, programów szkoleniowych dla profesjonalistów oraz modelowych rozwiązań w obszarze opieki rozwojowej i edukacji małego dziecka. Dążymy do wprowadzania zmian społecznych na rzecz małych dzieci poprzez akcje społeczne, konferencje, publikacje, lobbing i zmiany w prawie.

Patronka zobowiązuje… 

Astrid Lindgren jest dla nas ważną osobą. Zawsze kierowała się perspektywą dzieci, potrafiła zrozumieć dziecięce potrzeby, pokazać prawdziwy świat dzieci – ich wrażliwość, złożoność uczuć, ciekawość świata, ich logikę myślenia. Bardzo bliski jest nam obraz dziecka, który pokazywała w swoich książkach. Traktowała dzieci bardzo poważnie, z szacunkiem, podkreślając ich potrzebę bezpieczeństwa i autonomii. Z kolei w Instytucie często posługujemy się metaforą, że dzieci potrzebują jednocześnie korzeni i skrzydeł. Potrzebują opieki, stałości, granic, towarzyszenia dorosłych, a z drugiej strony – wolności, możliwości poznawania świata, eksperymentowania, zdobywania samodzielnie różnych doświadczeń

Astrid Lindgren była także pionierką w działaniach społecznych na rzecz praw dzieci. Ze zdaniem Astrid Lindgren liczyły się światowe autorytety. Dla Instytutu również ważna jest działalność społeczna. Zakładamy, że zadaniem nas wszystkich, całego społeczeństwa jest dbanie o jakość życia małych dzieci, i my jako Instytut podejmujemy różnorodne działania zwiększające uczestnictwo rodzin z małymi dziećmi w przestrzeni społecznej.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Kto tworzy zespół Instytutu?

Zespół Instytutu to różnorodni specjaliści: psychologowie, pedagodzy, nauczyciele przedszkolni, socjolodzy, ewaluator. Ta różnorodność pozwala nam dostrzegać i łączyć różne punkty widzenia na rozwój i potrzeby małych dzieci i ich najbliższe środowiska. Pracują u nas ludzie z pasją, z gotowością do rozwoju zawodowego oraz poszukiwania i wdrażania nowych idei. Równocześnie wspierają nas ludzie różnych profesji: ekonomiści, prawnicy, architekci, artyści, superwizorzy i liderzy społeczni, dla których istotne są sprawy dzieci i ich miejsce w społeczeństwie demokratycznym

Na jakie wsparcie mogą liczyć odwiedzający Instytut rodzice?

Ważne jest dla nas, aby różnorodne zajęcia w Instytucie pomogły rodzicom poczuć się pewnie i dobrze w ich roli, by mogli wspierać swoje dzieci i rozwijać z nimi relacje. Opierając się na wiedzy i najnowszych badaniach, przypominamy, co jest ważne dla rozwoju dzieci. Staramy się stworzyć rodzicom przestrzeń do zatrzymania się, refleksji, spojrzenia na świat z perspektywy dzieci, ale także w głąb siebie, żeby mieli okazję przemyśleć i poczuć, jakimi chcą być rodzicami. Dzieje się to między innymi poprzez wspólną zabawę z dzieckiem, uważną obserwację działań dzieci w grupie oraz rozmowy rodziców i specjalistów Instytutu. Oferujemy autorskie zajęcia w grupach dla rodziców z dziećmi w wieku od urodzenia do siódmego roku życia, takie jak: Lulanki, Śpiewanki, Przytulanki (dla najmłodszych), Grupy Zabawowe, Klub Dwulatka, Małe Przedszkole, Grupa Przedszkolna. W Instytucie Małego Dziecka rodzice mogą również pogłębiać tematy wychowawcze na warsztatach tematycznych i konsultacjach rozwojowych.

Co jest dla nich najważniejsze? Jakie dostajecie komunikaty zwrotne?

Rodzice często podkreślają, że cenią Instytut, ponieważ jest miejscem, w którym zarówno oni sami, jak i dzieci czują się dobrze i lubią tu przychodzić. Rodzice mają okazję do rozmowy z innymi dorosłymi i wymiany doświadczeń, pomysłów czy rozwiązań wychowawczych, co często uznają za dużą wartość. Zajęcia, które prowadzimy w formie rocznego cyklu, w stałych grupach, pozwalają dzieciom budować zaufanie do prowadzących, stopniowo poznawać się z innymi dziećmi i dorosłymi, nabierać pewności siebie i w spokojnym rytmie otwierać się na nowe doświadczenia. Spokojnego rytmu potrzebują również rodzice, którzy mówią, jak odkrywcze jest dla nich poznanie dzieci w innym kontekście niż domowy.

Mamy i ojcowie doceniają również nowe zabawy z dziećmi, styl komunikowania się z nimi. Dostrzegają znaczenie wspierania samodzielności dzieci w wielu obszarach: zabawy, posiłku, ubierania się, rozwiązywania pierwszych konfliktów, podejmowania decyzji. Rodzice zauważają także bezpieczną, inspirującą przestrzeń, w której przyjemnie się przebywa. Często doceniana jest możliwość chwili relaksu w Instytucie, wypicia kawy zanim wystygnie (śmiech), co jest łatwiejsze, gdy dzieci mają fascynujące dla nich zajęcia.

A jak recenzują was dzieci?

Nasza przestrzeń i podejście pozwalają dzieciom przede wszystkim poczuć się bezpiecznie emocjonalnie. Dzięki temu maluchy mogą z entuzjazmem i energią odkrywać otaczający je świat i zdobywać kolejne umiejętności. Dzieci często jeszcze nie mówią, więc recenzje zbieramy poprzez obserwację ich w zabawie i działaniu. To, jak są zaangażowane w to, co aktualnie robią, jak działają, jest dla nas informacją, czy dobrze się u nas czują. W przestrzeni, która została zaaranżowana tak, żeby odpowiadała na aktualne potrzeby dzieci, możemy je obserwować, jak z podejściem małego naukowca badają nowe otoczenie. Starsze dzieci, przedszkolaki i szkolniaki chętnie do nas wracają, lubią się bawić, rozmawiać i dzielić swoimi aktualnymi zainteresowaniami i przeżyciami.

Latem Instytut odpoczywa czy macie jakiś wakacyjny program?

W pracy z małymi dziećmi i ich rodzinami mamy wakacyjną przerwę. W tym czasie intensywnie pracujemy nad naszym nowym projektem dla rodzin, które znajdują się w trudnych sytuacjach życiowych. Szkolimy zespoły i aranżujemy przestrzeń, powstaną trzy Lokalne Kluby Rodzinne w Wielkopolsce. To ważny dla nas projekt, ponieważ poprzez zwiększenie dostępności rodzin zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym do dobrej jakości zajęć rozwojowo-edukacyjnych, wyrównujemy szanse życiowe i edukacyjne dzieci już na wczesnym etapie rozwojowym.

Co przygotowujecie dla dzieci i rodziców po wakacjach?

Kontynuujemy nasze projekty. Mamy nadzieję, że nasze nowe miejsce będzie dla dzieci i rodziców z jednej strony przedłużeniem naszej poprzedniej przyjaznej i rozwojowej przestrzeni, z drugiej – nowym, ciekawym doświadczeniem.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Aktualnie zmieniliście siedzibę, co jest ważne w tworzeniu przestrzeni przyjaznej dzieciom?

Przestrzeń i jej aranżacja to obszar pracy w Instytucie, którym pasjonujemy się i zajmujemy już od wielu lat. W przestrzeni IMD odzwierciedla się to, jakie mamy podejście, jak spostrzegamy dzieci. Z naszej perspektywy dobrze zaaranżowana przestrzeń jest dla dziecka bezpieczna i ucząca.  

Przyjazne dla dzieci miejsce jest przede wszystkim dla nich dostępne, co oznacza, że meble i wyposażenie są dostosowane do wzrostu i wieku dzieci. Dziecko może samodzielnie sięgnąć po każdą rzecz przeznaczoną do zabawy, szczególnie ważne jest, aby przedmioty były w zasięgu ich oczu i rąk. Warto także wspierać orientację w przestrzeni, dziecko powinno mieć możliwość zorientowania się, gdzie, co jest, np. poprzez graficzne oznaczenia na drzwiach, szafkach, pudłach z zabawkami. Dzięki takiemu oznaczeniu możliwość korzystania z nich czy ich porządkowania jest zrozumiała dla dzieci i niezależna od dorosłych.

W salach jest kilka sfer.

Dla nas ważną cechą optymalnej przestrzeni jest to, aby sprzyjała doświadczaniu wspólnych zabaw z innymi dziećmi oraz rozwijała różnorodne relacje – w całej grupie, w mniejszych grupach, w parach oraz indywidualne. Dlatego też w Instytucie dbamy, żeby w sali były wydzielone sfery, które zapraszają dzieci do podjęcia różnych aktywności, zajmowania się przez dłuższy czas tym, co je aktualnie interesuje. Dzieci mają u nas strefę aktywności ruchowych, działań badawczych i wielozmysłowych, zabaw konstrukcyjnych i tematycznych oraz strefę tworzenia. W naszej przestrzeni jest też miejsce na odpoczynek, z kanapą, poduchami oraz ciekawymi książeczkami i albumami z realnymi zdjęciami świata. Dzieci i rodzice mają tam możliwość relaksu i wyciszenia się.

Wasza przestrzeń nie jest organizowana przypadkowo. 

Przemyślana i inspirująca przestrzeń łączy dla nas dwie ważne potrzeby dzieci, z jednej strony stałości i poczucia bezpieczeństwa, a z drugiej – ma zapraszać i zachęcać do eksperymentowania i zmiany, próbowania czegoś nowego, przekształcania. Naszą wiedzę i doświadczenie z tego obszaru upowszechniamy w formie publikacji, warsztatów dla rodziców, szkoleń dla profesjonalistów czy wspólnych projektów z poznańskimi przedszkolami i Urzędem Miasta Poznania.

Dzieci są wymagającymi gośćmi? 

Dzieci są przede wszystkim kompetentne. One pokazują nam i uczą nas tego, co powinniśmy o nich wiedzieć. Zawsze dają nam jakąś informację zwrotną, która umożliwia wejście w dialog i reagowanie na ich potrzeby. Instytut Małego Dziecka istnieje już 25 lat i myślę, że naszą siłą jest to, że mamy okazję przyglądać się temu, jak reagują dzieci, obserwować je w zabawie i nawiązywać z nimi kontakt. Doświadczenia te pozwalają nam lepiej rozumieć dzieci i reagować na ich potrzeby, również te związane z aranżacją miejsca, w jakim się spotykamy. Pewne jest to, że dzieci różnią się od dorosłych, mają wrażliwy układ nerwowy, poznają świat w swoisty sposób, dlatego potrzebują innego spojrzenia i w tym sensie wymagają od nas zmiany punktu widzenia, uważności, wejścia w ich perspektywę, a więc bycia z nimi w kontakcie i relacji.

Mam wrażenie, że często dorośli infantylizują przestrzeń dedykowaną dzieciom, co wcale nie jest potrzebą najmłodszych.

Dzieci do trzeciego roku życia zainteresowane są przede wszystkim swoim najbliższym otoczeniem. Od pierwszych chwil obserwują dorosłych, a wraz z możliwością przemieszczania się zaczynają eksperymentować i wykorzystywać wszystko to, co znajduje się w zasięgu ich rąk. Dzieci potrzebują nie tylko zabawek, ale też przedmiotów do zabawy, czyli rzeczy używanych na co dzień i takich, które mogą swobodnie przekształcać według swojego pomysłu. Na pierwsze miesiące życia dobrze jest zaaranżować dziecku wygodne miejsce na podłodze. Spędzanie czasu na podłodze zaprasza je do skorzystania z możliwości ruchu w momencie, kiedy będzie już na to gotowe. Dobrze jest powiesić dziecku mobil, czyli coś, na co będzie mogło spoglądać, a z czasem dotknąć rączką i wprawić w ruch. Warto blisko podłogi przywiesić lustro tak, żeby dzieci mogły obserwować swoje odbicie. Dzieci pełzające i raczkujące zaczynają zwiedzać swoje otoczenie i wtedy można zapewnić im dostęp do różnych faktur czy sprzętów codziennego użytku.

Dzieci inaczej niż my badają przestrzeń. 

Najpierw dotykają, eksperymentują, wielokrotnie powtarzają daną czynność, żeby ją zrozumieć. Są też od urodzenia nastawione na kontakt z drugim człowiekiem. Na początku będąc w ramionach mamy czy taty, a z czasem samodzielnie, podsuwając sobie stołeczek i uczestnicząc w codziennych zajęciach. Założenie związane z aktywnym poznawaniem świata przez dziecko pomaga w uwzględnieniu jego obecności w przestrzeni i takie jej przemyślenie, żeby dziecko czuło się bezpiecznie i mogło mieć możliwość samodzielnego działania.

Wraz z rozwojem zmieniają się potrzeby dzieci związane z wyposażeniem przestrzeni.

Decydując się na zakup mebli czy sprzętów, warto o tym pamiętać. Taborecik Tuli jest właśnie przykładem mebla, który może zmieniać swoje funkcje wraz z wiekiem i zainteresowaniami dziecka. Na początku może służyć do podtrzymywania się przy staniu, a wraz z rozwojem ruchowym – np. do siedzenia, wspinania się i do innych ciekawych zabaw.

Z takiej perspektywy można spojrzeć na różne rzeczy, które w mieszkaniu już są, np. na poduchy na kanapie, które początkowo mogą służyć do przenoszenia, a później do tworzenia baz i namiotów. Z psychologicznego punktu widzenia przestrzeń jest kolejnym nauczycielem dziecka, może wspierać je w osiąganiu samodzielności i oferować możliwość pokonywania kolejnych etapów rozwoju.

Czym może zaskoczyć nowa siedziba Instytutu? 

Przestrzeń, którą stworzyliśmy dla dzieci i rodzin, spełnia ważne dla nas kryteria. Jest dla nich bezpieczna, ucząca, rozwija samodzielność i kontakty społeczne. W nowym miejscu okna znajdują się na wysokości dzieci. Jest to świetne rozwiązanie, by dzieci mogły obserwować, co ciekawego znajduje się w najbliższym otoczeniu. Pomaga też im zrozumieć, jak zmienia się dzień, czym są pory roku, a także to, że są częścią większego świata. Nisko położone parapety są jednocześnie blatem do zabawy i eksperymentowania. Stonowane kolory całego wnętrza, naturalne elementy wyposażenia, zrównoważona przestrzeń – ani przeładowana, ani zbyt minimalistyczna, pozwala zadbać o delikatne zmysły dzieci i nie przestymulować ich.

Bardzo doceniamy fakt, że nowy lokal mieści się na parterze oraz posiada niewielkie pomieszczenie – wózkarnię, dzięki temu wejście będzie wygodne, co było wyzwaniem w poprzednim lokalu.

Jak marka VOX wspiera Instytut? 

Współpraca marki VOX z Instytutem trwa już wiele lat, szczególnie w kontekście naszych wartości i zainteresowań dotyczących znaczenia przestrzeni dla rozwoju i uczenia się małych dzieci. Dlatego wspólnie szczególną uwagę zwracamy na aranżowanie przestrzeni odpowiednio do wieku, potrzeb i zainteresowań dziecka. W tym obszarze organizowaliśmy szkolenia dla studentów School of Form, która jest związana z VOX. Tym razem firma VOX zgłosiła się do nas z propozycją przetestowania kolekcji mebli dziecięcych Tuli zaprojektowanych przez Joannę Leciejewską. Z zainteresowaniem obserwujemy, w jaki sposób dzieci korzystają z mebli, wykorzystując ich wielofunkcyjność w zabawie.

Jak mebelki Tuli sprawdzają się w praktyce? 

Uważamy, że meble z kolekcji Tuli uwzględniają perspektywę małych dzieci. Poprzez swoją wielofunkcyjność wzmacniają kreatywność i samodzielność dzieci oraz ich poczucie wpływu na otoczenie. Mali użytkownicy mogą w różny sposób wykorzystywać stoliki, taborety i regały – jako siedziska lub jako bazę do pierwszych zabaw tematycznych, takich jak zabawa w dom, sklep czy warsztat samochodowy. Mogą je dowolnie przekształcać na wiele sposobów – odwracać, wkładać jedno w drugie, chować taborety pod stoliki.

Ich pastelowe kolory przyjemnie ożywiają nasze stonowane wnętrze. Swoją prostotą i jednocześnie pomysłową formą wpisują się w nasze potrzeby. Taboreciki są bezpieczne i niezwykle stabilne. Łatwo się je przenosi, dzięki otworowi do trzymania na siedzisku, co jest ważne podczas naszych zajęć, gdy zmieniamy aktywności i co za tym idzie, również wystrój. Na taboretach bezpiecznie i wygodnie siadają zarówno dzieci, jak i rodzice. Można je wykorzystać do zabaw ruchowych. Dzięki swojej stabilności stanowią świetną podpórkę do podciągania i przytrzymywania się oraz stawania dla dzieci, które właśnie te umiejętności trenują. Natomiast dzięki wbudowanym półeczkom nawet najmniejsze dzieci bez trudu używają taborety i stoliki do układania i segregowania zabawek. Miętowy regalik pomógł nam stworzyć klimat i uporządkować książki w kąciku do czytania. Podczas zabaw i ucztowania na stolikach Tuli odkryliśmy z kolei, że łatwo można z nich zmyć zarówno kropki z owocowego musu, jak i te zostawione przez kolorowe pastele.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Jak się bawicie z meblami? 

Podczas niedawnych warsztatów „Najważniejszy pierwszy (k)rok” dla przyszłych rodziców, uczestnicy wymyślili aż 20 różnych zabaw z taborecikiem Tuli! Były to między innymi: wspólne gotowanie w kuchni, odgrywany na taborecie teatrzyk paluszkowych kukiełek, popychanie malucha na odwróconym taborecie jak na sankach czy obwiązanie mebla sznurkiem i przypinanie do niego klamerek.

Dzieci je lubią?

Dla malutkich dzieci jest to przyjemne, że coś łatwo znajduje się w ich zasięgu i można to różnorodnie wykorzystać i przekształcać w zabawie. Wszystkie meble Tuli właśnie takie są: dostępne i wielofunkcyjne. Dorośli zwracają również uwagę na ich estetykę, która jest przyjemna i zrównoważona.

Czego mogę wam życzyć na kolejny rok działalności?

Dobrych i inspirujących relacji oraz ciekawych wyzwań. Chcielibyśmy transferować nasze idee, również te związane z aranżacją przestrzeni, do miejsc ważnych z punktu widzenia rozwoju dzieci – żłobków, przedszkoli i innych w przestrzeni publicznej.

Tego wam życzę. Dziękuję za rozmowę. 

*

Szczegóły dotyczące działalności Instytutu Małego Dziecka im. Astrid Lindgren w Poznaniu znajdziecie tu

Meble z kolekcji Tuli znajdziecie tu

 

*

Rozmawiała: Paulina Filipowicz

Zdjęcia: Paulina Kania

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.