inspiracje, kolekcje, Moda

Anchovy wzięło się z ciekawości

Zgadnijcie, skąd pochodzi marka Anchovy? Biorąc pod uwagę nietuzinkową sesję, wariacki a jednocześnie pełen uroku pomysł, dobre tkaniny, naturalną wywrotowość, ale i skromność założycieli, rzecz staje się ciut jaśniejsza. Anchovy jest z Litwy a trzon tej marki stanowi para Giedre i Karolis, rodzice 3,5 - rocznej Juki i 1,5- rocznego Stasysa, którzy od kilku miesięcy mieszkają w Londynie.

dreamscapes_4

Julija Goyd

Giedre opowiada nam o  zabawie w gradienty, która stała się punktem wyjścia dla kolekcji Dreamscapes, o godzeniu pracy z  rodzicielstwem i ulubionych miejscówkach w Wilnie. Trudno się oderwać. Przeczytajcie i zobaczcie.

***

Gdybyś miała wyjaśnić w kilku słowach, czym jest Anchovy, to co byś powiedziała?

Zabawne, że tak konstruujesz pytanie bo w Anchovy słowa są podstawą. Anchovy jest eksperymentalną platformą, która miesza ze sobą sztukę, modę i technologię. Każdy z projektów zainspirowany jest słowami, które – przy pomocy naszej autorskiej aplikacji – zmienieniane są w gradienty koloru. Aplikacja jest darmowa i może być używana do tworzenia własnych customowych patternów w możliwie najprostszy sposób – klikając w litery na klawiaturze.

Photo by Chiara Santarelli

Photo by Chiara Santarelli

4

Photo by Chiara Santarelli

7

Photo by Chiara Santarelli

6

Photo by Chiara Santarelli

Uwielbiam ten pomysł zamieniania wyrazów w gradienty, to jak z komponowaniem muzyki, pisaniem poezji albo sztuczkami magicznymi. Jak na to wpadłaś?

Wszystko wzięło się z czystej ciekawości. Jakby to było gdyby zamienić litery w różne kolory? Co taka gra w kolory może przynieść, jaki będzie jej efekt? Sam proces ale i efekt spodobał nam się tak bardzo, że postanowiliśmy uczynić z niego coś do noszenia. Tak właśnie narodziło się Anchovy.

Kto jeszcze wchodzi w skład zespołu?

Anchovy skupia w sobie utalentowane w różnych dziedzinach osoby: współzałożyciela i projektanta i mojego chłopaka, Karolis Kosas, projektantkę mody Morta Griskevicuite, artystkę wizualną Julija Goyd i wiele innych bardzo kreatywnych osób.

dreamscapes_2

Photo by Julija Goyd

Skąd w Tobie miłość do mody?

Japońska moda vintage fascynuje mnie od zawsze, szczególnie takie marki jak Jungle Jap, Plantation by Issey Miyake albo pojedyncze projekty autorstwa Kansai Yamamoto. Ich unikalność i odkrywczość zainspirowała mnie do odważnego, nieszablonowego myślenia i wystartowania z Anchovy. W chwili obecnej najwięcej uwagi poświęcamy modzie dziecięcej, ale już niebawem wzbogacimy ofertę o ubrania dla kobiet i mężczyzn. Bądźcie czujne!

dreamscapes_3

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_5

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_7

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_13

Photo by Julija Goyd

Co jest najlepsze a co najgorsze w prowadzeniu własnego biznesu?

Możliwość realizowania siebie i woich pomysłów jest w całym tym wysiłku najwspanialsza, wynagradza wszystko. Także to najgorsze, czyli pracę 24 na dobę.

Masz zwierzątko domowe?

Nie mam. Dwójka dzieci a do tego Anchovy to i tak już spora grupka do zaopiekowania (śmiech).

Kim chciałaś zostać gdy byłaś dzieckiem?

Tancerką, projektantką mody albo dyrygentem.

dreamscapes_10

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_14

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_8

Photo by Julija Goyd

dreamscapes_6

Photo by Julija Goyd

Czy podzielisz się  z nami wspomnieniem z dzieciństwa, do którego stale wracasz?

Chwila, w której zorientowałam się, że sama, własnymi siłami jadę na dwóch kółkach i nikt mnie nie asekuruje. Moc!

Jak równoważysz czas na przeznaczony na pracę i czas dla rodziny? Jaką masz metodę?

Razem z Karolisem działaliśmy wspólnie przy rozmaitych projektach i to od dnia, w którym się poznaliśmy. Więc dla nas tak naprawdę nie istnieją żadne sztywne podziały między domem i pracą. A najllepiej nam razem kiedy wspólnie podróżujemy, razem zdobywamy doświadczenia i przeżywamy nowe przygody.

Giedre and Karolis

Jak wygląda Twój zwykły dzień?

Zaczyna się od mocnej kawy i przekopania się przez skrzynkę mailową a kończy na Śwince Peppie i imbirowych lodach.

Lubisz gotować? Czy zdarza Ci się pichcić razem z dziećmi?

Lubię gotować, szczególnie w weekendy, kiedy nie trzeba się spieszyć i można się tym gotowaniem delektować. Juka i Stasys są zawsze bardzo ciekawi, co się dzieje na patelni albo co buzuje w garnkach. Uwielbiają przysuwać krzesła do kuchenki, rozsiadać się wygodnie i oglądać mamę w akcji (śmiech).

Gdzie ostatnio spędziłaś wakacje?

Na Playtime w Paryżu (śmiech).

Czyli w pracy. A jakiej muzyki słuchasz kiedy się wreszcie relaksujesz?

Na imprezie z okazji 10 rocznicy Playtime odkryłam artystkę francuską Cleę Vincent, ciągle jej słucham. Często też usłyszysz w naszym domu soundtrack do filmu „Drive”.

Świetna muzyka, uwielbiam! A jakie filmy lubisz?

Ostatnio spędzam ogromne ilości czasu na oglądaniu filmów autorstwa Hayao Miyazaki. Uwielbiam także animację „Trio z Belleville”.

Jak wygląda Twoja pracownia?  

To jest miejsce mobilne. Pracuję albo z domu, abo z biura Karolisa. Ale po kryjomu marzę o pracowni otoczonej zewsząd przyrodą, w samym sercu lasu.

Ikony designu, które szczególnie cenisz?

Rudi Gernreich, Kazimir Severinovich Malevich, Jean-Paul Goude.

Załóżmy, że właśnie udaję się do Wilna. Choć to blisko, nigdy jeszcze tam nie byłam. Jakie miejsca polecasz?

W tej chwili mieszkamy w Londynie ale za każdym razem, gdy wracamy do Wilna jemy kolację w restauracji Root. Mieści się ona w artystycznej części miasta zwanej Uzupis. Zajadamy się także czekoladą Naive, produkowaną przez naszego przyjaciela Domantasa Uzpalisa. Często też udajemy się nad jezioro, żeby popływać z kaczkami i łabędziami.

Brzmi jak sen, dziękuję za rozmowę.

Na koniec zostawiamy Was z filmem od Anchovy:

Film „Dreamscapes” autorstwa Julija Goyd, muzyka: Alva Noto

***

Rozmawiała: Dominika Janik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama