Dziecko, inspiracje

Ach śpij, Kochanie… w gniazdku

Sen dziecka to chyba najczęstszy temat wśród rodziców. Marzymy o tym, by był długi, spokojny lub, by w ogóle był. Sprawdźmy, co możemy zrobić, by marzenia się spełniły.

Zapraszamy was do nowego cyklu „Ach śpij, Kochanie”, w którym razem z twórczyniami i specjalistami marki Sleepee będziemy przedstawiać produkty ułatwiające dziecku komfortowy sen. Do projektu zapraszamy mamy, które przez miesiąc testując produkt, same ocenią jego przydatność. Gotowi?

W pierwszej odsłonie przyjrzymy się gniazdkom niemowlęcym. O tym, jak i dlaczego dają poczucie bezpieczeństwa dzieciom i jak mogą ułatwić wam życie, opowiedziały mi Agnieszka Prusator i Katarzyna Walczak, twórczynie marki Sleepee i mamy.

*

Gniazdko to stosunkowo nowa rzecz, skąd pomysł?

Obydwie, ja i moja wspólniczka Kasia, jesteśmy mamami, a wiadomo, że jak ma się małe dziecko, to szuka się rozwiązań, które pomogą wychować malucha i wszystkim ułatwią życie. U nas poszukiwania zaczęły się od momentu, w którym dwumiesięczna córeczka Kasi spadła z kanapy. Dla mnie meczące było obkładanie dziecka poduszkami, rogalem do karmienia itp. za każdym razem, gdy kładłam je na kanapie czy łóżku. W Polsce gniazdka, zwane potocznie kokonami, kompletnie nie były popularne, natomiast w Skandynawii jest to podstawa wyprawki. Pomyślałyśmy, że można produkować je także u nas, ale w takiej wersji, która byłaby bardziej wygodna i bezpieczna dla małych użytkowników i rodziców. Po miesiącach pracy nad produktem, licznych testach i dalszemu udoskonalaniu powstało nasze gniazdko niemowlęce.

Dla kogo jest przeznaczone?

Przede wszystkim dla maluszków zaraz po urodzeniu do około szóstego miesiąca życia. Potem gniazdko można wykorzystać jako matę do zabawy czy miękki przewijak. Jest także superrozwiązaniem do nauki leżenia na brzuszku.

Co daje zawężanie przestrzeni noworodkom?

Zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Dziecko przez 9 miesięcy rozwijało się w maleńkiej przestrzeni, jaką jest brzuch mamy. Tam nie miało dużo miejsca, z każdej strony było otulone. Dlatego też po wyjściu dziecka na świat pierwsze, co robią położne w szpitalach to ścisłe otulanie malucha. Właśnie po to, aby w miarę możliwości odzwierciedlić mu to bezpieczne środowisko, które zna.

Korzystając z gniazdka Sleepee, możemy zawężać tę przestrzeń dopasowując ją do dziecka?

Tak. Na zewnętrznej stronie boków, na samej górze mamy umieszczone sznurki pod tzw. tunelem zrobionym z materiału. Im dziecko jest mniejsze, tym bardziej można te sznurki ściągnąć. Dzięki temu przestrzeń, którą mamy w gniazdku, ulega zawężeniu, a co za tym idzie, zapewniamy dziecku większe poczucie bezpieczeństwa. Wykorzystując je w łóżku rodziców, łóżeczku dziecka, gondoli czy koszu Mojżesza zapewniamy dzieciom spokojny sen.

Czy gniazdko pomaga dziecku przyzwyczaić się do spania we własnym łóżeczku?

Maluch czuje się zagubiony w momencie, w którym zostaje zostawiony sam w dużym łóżku. Łatwiej przyzwyczaić dziecko do spania we własnym łóżeczku i pokoju z pomocą gniazdka, dając mu coś, co zna, w czym czuje się bezpiecznie, zna zapachy itp. Przestrzeń zawężona i znajoma uspokaja i wycisza dziecko. Oczywiście przyzwyczajenie malucha do spania we własnym pokoju należy robić stopniowo – przewijać tam dziecko, karmić, zapoznawać z miejscem.

Gniazdko daje poczucie bezpieczeństwa i realnie zabezpiecza.

Tak, boki gniazdka są wypełnione gąbką, która ma za zadanie chronić malucha przed wyturlaniem się z niego.

Albo przygnieceniem prze rodzica we wspólnym łóżku.

Gniazdko idealnie sprawdzi się w łóżku rodziców, nie zajmuje dużo miejsca, zapewnia maluchowi długi i bezpieczny sen, a rodzicom daje komfortowe warunki do spania, pomimo leżącego między nimi dziecka.

Gniazdko świetnie zabezpiecza malucha w wielu sytuacjach, powiedz, jak jeszcze może ułatwić nam życie w przestrzeni domowej?

Może mieć naprawdę dużo zastosowań. Jeśli mama idzie pod prysznic, a chce mieć malucha przy sobie, kładzie je w łazience na podłodze. Gotując w kuchni, gniazdko kładziemy na bezpiecznym blacie, kiedy pracujemy – na stole, gdy oglądamy telewizję lub czytamy, maluszek leży z nami bezpiecznie w gniazdku na kanapie.

Wyjdźmy z domu. W trakcie spotkania rodzinnego obserwowałam trzymiesięczną dziewczynkę, która była cały czas niespokojna, rodzice nie zabrali jej niczego, co pozwoliłoby jej poczuć się jak w domu. Gniazdko wydaje się dobrym rozwiązaniem w trakcie takich wizyt.

Tak, to superrozwiązanie! Maluszek ma gdzie leżeć, ale przede wszystkim przebywa w przestrzeni, którą dobrze zna, przez co jest spokojniejszy.

Czy gniazdko może być też tratowane jako łóżeczko turystyczne?

To jedno z głównych zastosowań niektórych naszych klientów. W lecie obserwowałyśmy wzrost sprzedaży gniazdek właśnie w związku z wyjazdami. Są rodzice, którzy nie śpią ze swoim maluchem w jednym łóżku, w hotelu mogą liczyć na łóżeczko turystyczne, a wiemy, że może być ono problematyczne przy małym dziecku. I wtedy gniazdko jest świetnym rozwiązaniem.

Warto dodać, że gniazdko ma wyjmowany materac.

Tak, jako jedyne na rynku ma wyjmowany materac wykonany z pianki, w związku z tym jest odpowiednie do spania nawet na podłodze.

Może nam ułatwić daleką podróż pociągiem lub samolotem?

Oczywiście, nie musimy wówczas trzymać dziecka na ręku –  położenie gniazdka na kolanach jest dużo wygodniejsze, zarówno dla malucha, jak i rodzica.

Rodzice bywają wyjątkowo kreatywni i zaradni, zaskoczyło was jakieś wykorzystanie gniazdka?

Na pewno zaskoczyło nas zastosowanie gniazdka maxi (przeznaczonego dla dzieci w wieku 6-24 miesięcy) dla bliźniaków noworodków. Jedna z naszych klientek napisała nam, że jej córeczki chcą być blisko siebie, a dzięki gniazdku są spokojniejsze i łatwiej zasypiają. Zdjęcie, które od niej dostaliśmy, po prostu nas urzekło!

Innym pomysłem, które wywołało uśmiechy na twarzach, jest przejęcie gniazdka po dzieciach przez zwierzaki. Mamy fotki psów i kotów śpiących smacznie w swoim nowym łóżeczku (śmiech).

O co pytają rodzice przed zakupem gniazdka?

To będzie śmieszne, ale 95% pytań dotyczy… prania! (śmiech). Do każdego gniazdka dołączona jest instrukcja prania, ale i tak jest to najczęstsze pytanie.

To może powiedzmy to od razu, jak prać?

Pierzemy w 30 stopniach, po wyjęciu materaca. Suszymy rozkładając na płasko. Ważna informacja: nie wyjmujemy gąbki, która jest po bokach. Jest ona zaszyta i nie można jej wyjąć, ale to częste wątpliwości.

Gniazdko Sleepe, jak wszystkie produkty, ma unikatowy design. Własne wzornictwo jest dla was ważne?

Tak naprawdę od wzornictwa wyszłyśmy. Będąc rodzicem, szukasz w sklepach i internecie rzeczy, by skompletować wyprawkę. Po odwiedzeniu kilku sklepów można nabrać przekonania, że wzory się powtarzają i wszędzie jest to samo, tylko użyte na innych produktach. Naszym założeniem było wyróżnić się z tego morza „sówek” itp. Wzory projektowane są specjalnie dla nas. Wszystkie nasze tkaniny są najwyższej jakości z drukiem odpowiednim dla najmłodszych użytkowników, mają certyfikat OEKO-TEX® 100 w klasie 1.

Gniazdka są szyte ręcznie, dlaczego?

Dlatego, że jest to dość skomplikowany produkt. Umieszczenie gąbki w gniazdku przysparza naszą szwalnię o ból głowy (śmiech). W efekcie dedykowany jest do tego jeden pan, który wyspecjalizował się w tym elemencie szycia. Dodatkowo chcemy, aby nasze wszystkie produkty były unikatowe, indywidualne i zapewniały prace ludziom, a nie tylko maszynom.

O czym mówią najczęściej rodzice, którzy zdecydowali się na gniazdko w wyprawce?

Że to must have każdego rodzica i nawet, jeśli ktoś miał obiekcje przed zakupem, po kilku użyciach diametralnie zmienił zdanie. Rodzice cieszą się, że dzięki gniazdku dziecko może być zawsze przy nich. Że to ulubione miejsce do spania malucha, że dzieci spokojnie śpią w nim we własnych łóżeczkach.

Dziękuję za rozmowę. 

Gniazdko Sleepee jest laureatem Plebiscytu SuperMama Awards 2017, zdobyło pierwsze miejsce w kategorii: Kultowe Produkty.

*

Gniazdko Sleepee w wersji Feel Pink znalazło się w wyprawce maleńkiej Helenki. Przeczytajcie, co po miesiącu korzystania mówi o nim Monika, mama Heleny, Janka i Ignasia.

Helenka jest dzieckiem śpiącym czy raczej szkoda jej czasu na sen? 

Helenka jest bardzo aktywna i ciekawa świata, ale sen nadal wypełnia większość jej dnia.

W nocy śpi z wami?

W nocy Helenka śpi w koszu Mojżesza, stojącym obok łóżka, ale gdy ma mniej spokojną noc, to najczęściej ląduje między nami w gniazdku Sleepee, które mamy już miesiąc. Wtedy czuje naszą bliskość i zdecydowanie lepiej śpi, a ja nie martwię się, że mąż, który ma bardzo twardy sen, coś jej zrobi. To samo tyczy się chłopców, którzy często przychodzą do naszego łóżka w nocy, a potrafią nieźle wierzgać przez sen.

Jak jeszcze wykorzystujecie gniazdko?

Do pielęgnacji po kąpieli. Kładę je na blacie i Helenka ma mięciutkie, wygodne i bezpieczne miejsce. Zabraliśmy też Sleepee na świąteczny wyjazd. To zdecydowanie wygodniejsza opcja niż zabieranie kosza czy rozkładanie łóżka turystycznego, tym bardziej, gdy każdą noc spędzaliśmy gdzie indziej.

Gniazdko to trafiony element wyprawki?

Oczywiście, jest bardzo przydatne – nie ma dnia, żebyśmy z niego nie korzystali. A jego dodatkowymi zaletami są: jakość wykonania, zdejmowany pokrowiec, opcja dwustronna, lekkość i cudowny wygląd!

Helenka wygląda na zadowoloną ze swojej drzemki. Dziękuję za rozmowę. 

 

Rozmawiała: Paulina Filipowicz

Zdjęcia: Monika Kraińska

Leave a comment 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama